


- Odpowiedz na posta
Amodeus Nott
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Dorset, 10 marca 1962
Billy,
słyszałem, że wiatr w końcu zepchnął Cię na stały ląd. Mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętasz - a jeśli nie, chętnie odświeżę Ci pamięć przy kieliszku ognistej.
Twój jedyny najlepszy przyjaciel,
Amo
- Odpowiedz na posta
Amodeus Nott
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Dorset, 10 marca 1962
Tam gdzie widzieliśmy się ostatnio? Nie mógłbym tego zapomnieć nawet przy pomocy obliviate.
Zapewne się spóźnisz,
zaczekam już w cieple,
Amo
- Odpowiedz na posta
Augustus
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Cheshire, 16.03.1962
Ahoj William,
ufam, że Kasztan odnalazł Cię na lądzie, a nie na środku oceanu, bo jeszcze potrzebuję tej sowy. Uważaj, żeby nie napaskudził Ci na pokład, bo jakiś majtek będzie miał dodatkową robotę. Nic się nie chwaliłeś o żadnej wyprawie, ale i wczoraj nie widziałem Cię nigdzie w ogrodach przy Middle Temple, chociaż tłumy były spore. Jeśli zdecydowałeś się nie iść - postąpiłeś słusznie. Aż uszy więdły, gdy ten brudny złamas, Leach, wyszedł na scenę i zaczął coś tam pierdolić pod nosem. Sam nie mogłem tego słuchać, musiałem się stamtąd ewakuować, bo inaczej coś by we mnie pękło i rozpętałbym jakieś piekło. Przez to wszystko przegapiłem pojawienie się Grindelwalda. No kto by się spodziewał, że ten stary cap będzie jeszcze próbował zdziałać, do tego w Anglii? Jakbyśmy nie mieli dość problemów, Billy, mówię Ci. To jest po prostu dramat. Z jednej strony atak szlamolubów, z drugiej strony - tej pierdolnięty staruszek myśli, że przejmie władze nad światem. Chyba mu się coś pomyliło. Jeszcze im wszystkim pokażemy.
Odchodząc jednak od polityki - jak żyjesz? Jak układa się życie? To rodzinne też. Wszyscy zdrowi? Jak twoja urocza żonka? Zawsze byłem ciekaw jak sobie z nią radzisz. Z tym urokiem, rozumiesz. Używa go na tobie? Wiem, że znasz właściwe sztuczki. Podzielisz się z nimi z przyjacielem, co? Potrzebuję zamknąć swój umysł, uwzięła się na mnie jedna pólwila-harpia, naprawdę stary, to jest też jakaś komedia. Ostatnio tak mnie oczarowała, że obiecałem, że będziemy razem i stworzymy szczęśliwą rodzinę. Jeszcze jej nie powiedziałem, że tylko żartowałem. Muszę nauczyć się przed nią bronić, bo to zła kobieta jest, rozumiesz.
Niech wiatry Ci sprzyjają czy coś,
Augustus


- Odpowiedz na posta


