- Odpowiedz na posta
Leopold Flint
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Margate, 13 maja 1962
Drogi stryju,
ufam, że przegrana Twojego ulubieńca wśród chartów nie wpłynęła drastycznie na Twoje samopoczucie. Słowem wstępu zapewniam, że mój wierzchowiec jest w dobrym zdrowiu i kondycji. Jak wiesz nie mam zwyczaju zapominać o obowiązkach, jakie niesie nasze nazwisko. Jestem wierny jego spuściźnie i pod to kształtuje każdą myśl, a także każdy czyn. Moim priorytetem jest przynieść chlubę naszemu rodowi, dlatego w tym sezonie nie uwzględniam żadnej porażki i jestem pewny, że galeony, jakie postawiłeś nam mnie w zakładach, zwrócą Ci się nawiązką i z dumą będziesz wzmiankować o mnie w towarzystwie.
Wybacz, wuju, lecz jednak nie skorzystałem z Twojej cennej rady i nie zabrałem panny Nott na spektakl w teatrze, gdyż tamtejsza atmosfera nie sprzyja spokojnej rozmowie. Zadałem sobie natomiast trochę trudu, aby dowiedzieć się czym moja wybranka się interesuje i na podstawie zebranych informacji, wybrałem na miejsce naszego spotkanie zamek Dover, co, jak mi się zdaje, okazało się dobrym wyborem, gdyż zaowocował w długą, obiecującą rozmowę, która przybliżyła mnie do poznania kobiety, z którą wkrótce połączy mnie węzeł małżeński. Niebawem dojdzie do naszego kolejnego spotkania i sądzę, że oficjalne przyjęcie zaręczynowe to tylko kwestia czasu, gdyż chciałbym uroczyście, w gronie najbliższej rodziny, potwierdzić swojej szczere zamiary względnej niej, ponieważ dama jej formatu zasługuje na każdą formę szacunku, jaką tylko mogę jej zaoferować.
Ufam, że nie będziesz mną rozczarowany.
Twój bratanek,
Leopold
- Odpowiedz na posta
Leopoldine E. Flint
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Margate, 14 maja 1962
Drogi stryju,
wybacz mi, proszę, tak swobodny ton listu, jednakże wciąż nie opuszczają mnie emocje po dzisiejszych derby. Cudownie było obserwować nasze rodowe konie sięgające po najwyższe laury. Czy tak jak ja zwrócił wuj uwagę na Velvet Dominion? To jego debiut w wyścigach podobnej klasy, ale przeczucie podpowiada mi, że w przeciągu najbliższych kilku wyścigów przysporzy obstawiającym jego zwycięstwo solidny dochód. Co stryj o tym sądzi?
Pragnę również zwrócić się do stryja z bardzo osobistą prośbą. Ostatnimi czasy dowiedziałam się o staraniach zmiany stanu cywilnego przez pana Rodrica Carrowa, którego miałam okazję poznać przypadkiem, gdy występował w roli gościa Teatru Arkadia, a następnie w trakcie wykonywania przez niego urzędniczych obowiązków. Ostatnich kilka dni, jak zapewne wiesz drogi stryju, również spędziłam w jego towarzystwie i w trakcie owych spotkań upewniłam się, że jego zamiary nie są tylko kaprysem, a szczerym postanowieniem powziętym ze mną w myśli. Słyszałam, że miałeś otrzymać już, drogi stryju, list oznajmiający chęci wżenienia się pana Carrowa w naszą rodzinę i jeżeli mi pozwolisz, chciałabym złożyć na Twe ręce prośbę, aby poważnie rozpatrywać kandydaturę pana Carrowa do mojej ręki. Wywarł on na mnie silne i dobre wrażenie, choć początkowo sądziłam, że jego urzędniczy temperament nie będzie mi sprzyjał, dlatego pozwoliłam sobie wystawić jego pewność na kilka prób. Z każdej wyszedł obronną ręką i z wysokimi notami, lecz rozumiem, że moje zamążpójście jest kwestią o wiele poważniejszą i daleko idącą od moich prywatnych zachcianek.
Niemniej jednak pragnę zwrócić się do stryja z najpoważniejszą z próśb. Jeżeli w oczach wuja rodowód pana Carrowa, jego przymioty i rodzinne koneksje uczynią z niego odpowiedniego kandydata do mojej ręki, prosiłabym, aby przymknął wuj oko na jego drobne potknięcia towarzyskie. Pan Carrow zdaje się być człowiekiem tak wielu myśli, że momentami nie sposób mu zdecydować, którą z nich powinien podzielić się ze światem. Podobno jest to przypadłość ludzi północy, ma mieć coś wspólnego z zimniejszym klimatem.
W ostatnich słowach pragnęłabym umocnić stryja w przekonaniu, że jakakolwiek będzie Jego decyzja, przyjmę ją z pokorą i zrozumieniem, dobro rodziny przedkładając nad zachcianki własne.
Walczyć. Wygrać. Nie żałować.
Leopoldine Esme Flint
- Odpowiedz na posta
Teatr „Arcadia” w Londynie
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Burke Manor, 2.05.1962
Szanowni Państwo,
zwracam się do Państwa z uprzejmą, lecz zarazem stanowczą rekomendacją dotyczącą osoby Axela Devereaux, którego pragnę przedstawić jako kandydata godnego dopuszczenia do przesłuchania w Państwa szacownej instytucji.
Axel Devereaux jest młodym aktorem, który już na obecnym etapie swojej drogi artystycznej wykazuje się wyjątkową wrażliwością sceniczną, naturalną charyzmą oraz zdolnością do głębokiego wchodzenia w kreowane role jako tancerza baletowego. Jego interpretacje cechuje świeżość, autentyczność i wyczucie, które rzadko spotyka się u osób w tak młodym wieku. Właśnie ta młodość stanowi jego ogromny atut, gdyż daje przestrzeń do dalszego rozwoju i doskonalenia warsztatu pod okiem doświadczonych twórców.
Jestem przekonana, że talent Axela, odpowiednio ukierunkowany i rozwijany w strukturach Teatru „Arcadia”, ma szansę rozkwitnąć w pełni i przynieść wymierne korzyści zarówno jemu samemu, jak i Państwa zespołowi artystycznemu. To kandydat, w którego warto zainwestować czas i uwagę, gdyż jego potencjał wykracza poza przeciętność i zapowiada obiecującą przyszłość sceniczną.
Z tego względu pozwalam sobie z pełnym przekonaniem prosić o umożliwienie Axelowi Devereaux udziału w przesłuchaniu. Wierzę, że bezpośrednie spotkanie pozwoli Państwu dostrzec to, co już dziś czyni go wyróżniającym się młodym artystą.
Z wyrazami szacunku
Primrose E. Burke
- Odpowiedz na posta





