

- Odpowiedz na posta
Ignatius Flint
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Margate, 2 maja 1962
Moja Droga Leopoldino,
obawiam się, że list Twój odnajduje mnie w nastroju odległym od dobrego. Mój najszybszy chart, faworyt ostatnich gonitw, przybiegł wczoraj do mety jako drugi, pozwalając się wyprzedzić psu Parkinsona, choć jak mniemam nie ma on najczystej krwi z linii hartów afgańskich. Jestem niezwykle rozczarowany. Wiesz, że nie toleruję słabości i porażek. Dziękuję Ci jednak, moja droga, za troskę. Ufam, że zdrowie Ci dopisuje. W ostatnim czasie pytało bowiem o Ciebie kilku kawalerów, zastanawiam się, czy nie powinienem zaprosić ich do gonitwy konnej, aby ich sprawdzić, choć wątpię, by mieli szansę choć powąchać ogon wierzchowca Twego brata.
Przechodząc do sedna Twego problemu: porzuć proszę ten melodramatyczny ton, nie przystoi on Flintowi. Nasza rodzina nie ma powodu, aby lękać się kontroli, czy rejestrów. Nasza krew, tak jak sama piszesz, broni się sama. Nasz rodowód dowodzi krystalicznej czystości naszej krwi i potęgi rodziny. Czyste sumienie i twarda postawa to zaś najlepsza tarcza przed próbami inwigilacji. Wręcz przeciwnie, moja droga Leopoldino, uważam, że próba uchylenia się od tychże formalności byłaby wysoce podejrzana i niegodna uczciwego zawodnika. Chowanie się po kątach i urkywanie to domena nędzarzy, nie zaś potomków Gideona Flinta, nie zgodzisz się ze mną, Leopoldino?
Jesteś wszak baletnicą Powinnaś przywyknąć do krwi, potu i dyscypliny, która nie ustępuje tej na boisku quidditcha, czy na arenie pojedynkowej. Zawsze sądziłem, że balet jest niczym walka ze swymi słabościami. Oczekuję więc, że potraktujesz tę sprawę tak jak winien uczynić to Flint - jak kolejne wyzwanie, które nalezy zmiażdżyć swoją determinacją. A nie jako powód do narzekań. Jeśli nie czujesz się na siłach, aby stawić czoła kilku ministerialnym pismakom i dumnie dowieść swojego pochodzenia, sugeruję zwrócić się do swego ojca, któremu powtarzałem przed laty, że Flint winien rodzić się na brytyjskiej ziemi. Dziś może wspomni moje słowa.
Miałem przyjemność zawitać ostatnio do teatru, kiedy to dawałaś pokaz swych talentów w "Dziadku do orzechów". Muszę przyznać, że Twoje fouetté podczas ostatniego aktu było wykonane z należytą precyzją, lecz brakuje ci siły w grand jeté. Lądujesz zbyt miękko, niemal z wahaniem. Popracuj nad tym, a osiągniesz perfekcję.
Pamiętaj Leopoldino: walczyć, wygrać, nie żałować.
Walcz.
Z poważaniem,
Ignatius Flint/p>
- Odpowiedz na posta




