13-12-2025, 19:52

Nabrzeże przeładunkowe
Strefa przeładunkowa w porcie Cardiff ciągnie się wzdłuż chłodnej, ciemnej wody jak roboczy kręgosłup doków. Betonowe płyty są popękane i wyszlifowane latami ruchu — wózków, skrzyń i ciężkich butów tragarzy. Rdza osiada na metalowych barierkach grubą warstwą, a łańcuchy cumujące statki dźwięczą cicho przy każdym ruchu przypływu. Dźwigi pracują wolno, niemal ospale, ich sylwetki rysują się na tle nieba nad Tiger Bay. Między magazynami krążą wózki, ktoś klnie pod nosem, ktoś inny liczy skrzynie, odhaczając kredą kolejne numery. Dłonie robotników są spękane od lin, plecy bolą od dźwigania, a przerwy mierzy się gwizdkiem i papierosem palonym w pośpiechu. Po zmroku nabrzeże wyraźnie pustoszeje.




