• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Śmiertelny Nokturn > Knajpa "Biała Wiwerna" > Boczny korytarz
Boczny korytarz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
31-05-2025, 15:39

Boczny korytarz
Na końcu głównej sali, na lewo od baru odnaleźć można boczny korytarz - ciemne, wąskie przejście, które kończy się drzwiami prowadzącymi do przestrzeni magazynowej. W korytarzu unosi się zapach stęchlizny, a stropy nisko wiszą, sprawiając wrażenie, jakby przestrzeń miała się za chwilę zawalić. Ściany są pokryte pozadzieranymi, brudnymi tapetami, które niemal odpadają, a w kilku miejscach widać czerwone ślady - zupełnie jakby miejsce to niegdyś było świadkiem burzliwych wydarzeń. Na podłodze deski niekiedy przeraźliwie piszczą, gdy ciężki but przyciśnie odpowiednie miejsce, ale stali klienci dobrze wiedzą, które kawałki drewna należy omijać, by nie przyciągać zbędnej uwagi. Czasem w przejściu spotkać można dwóch nachylających się ku sobie, pogrążonych w melodii podszeptów czarodziejów, którzy zdecydowanie nie chcą, by ktokolwiek mógł usłyszeć, o czym rozmawiają.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Xavier Burke
Śmierciożercy
Wiek
31
Zawód
Badacz artefaktów, handlarz informacjami
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
żonaty
Uroki
Czarna Magia
0
20
OPCM
Transmutacja
11
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
10
5
Brak karty postaci
01-01-2026, 20:42
Burka szanował osoby, które były w stanie poddać sie dyscyplinie. On sam jako ktoś wychowany w rodzinie błękitnokrwistej był do niej przyzwyczajony. Od najmłodszych lat był uczony dyscypliny, nawet jeśli jego rodzina nie była aż tak sztywna w tym zakresie jak inne. Burke’owie zawsze uchodzili za tych, którzy zdecydowanie zbyt często wyrażają swoje opinie głośno, którzy czasami bywają zbyt nieokrzesani w towarzystwie. Nie przejmowali się tym jednak, ich wielkość nie polegała na brylowaniu w towarzystwie, oni zdobyli ją inaczej, poprzez handel magicznymi artefaktami i zbieraniem informacji, a Xavier jedynie pielęgnował tą rodzinną tradycję, bo po prostu się w tym odnajdywał. Może gdyby wychował się wśród Black’ów, jak jego matka czy innym rodzie, zajmowałby się czymś kompletnie innym i był też innym człowiekiem, jednak wychodził z założenia, że miał szczęście urodzić się jako Burke.
Dlatego też chociaż początkowo, kiedy dowiedział się o zamiłowaniu chłopaka do tańca, był bardzo sceptyczny, to w końcu doszedł do wniosku, że to dobrze rokuje. Skoro tańczył, skoro trenował w każdej wolnej chwili znaczyło to, że właśnie trafił na osobę, która doskonale znała pojęcie dyscypliny, wiedziała co jest ważne aby osiągnąć swój cel. Co łączyło się z tym, że będzie i był dobrym pracownikiem.
Zwykle „Aye sir” wystarczyło mu by wiedział, że chłopak z całą pewnością wypełni swoje zadanie. Obserwowanie celu czasami bywało nudne i czasochłonne, ale często przynosiło zadowalające efekty. Burke nie zlecał takich zadań jeśli nie podejrzewał, że może coś na tym zyskać. Był ciekaw czego uda się dowiedzieć Axelowi i z pewnością będzie czekał na kolejne informacje od chłopaka odnośnie hazardzisty. Reakcja na zniknięcie pierścienia mówiła sama za siebie, z całą pewnością było to coś cennego i ważnego dla tamtego mężczyzny. W głowie Xaviera już zaczął tworzyć się plan na wykorzystanie go jako przynęty i ewentualnej przewagi w negocjacjach.
Widział, że Devereaux był zadowolony z siebie. I dobrze, dobrze wykonana robota powinna i jemu sprawiać przyjemność, a Xavier wiedział, że pochwała dodatkowo motywowała. Zauważył jednak małą zmianę w jego minie kiedy go pochwalił. Zmrużył lekko oczy, przyglądając mu się dokładnie i zastanawiając się skąd ta reakcja. Czyżby nie był do tego przyzwyczajony? Nie znał jego przeszłości, w zasadzie nie interesowała go jego historia zanim trafili na siebie tamtego dnia na Nokturnie. Liczyło się dla niego to co było potem, ale teraz zaczął myśleć o tym czy chłopak w przeszłości doświadczył jakiejkolwiek pochwały. Nie odezwał się jednak w tym temacie, a jedynie pokiwał głową.
- I ja to doceniam. Staraj się dalej, a zajdziesz daleko. - odparł spokojnie zaciągając się na spokojnie papierosem.
Kącik jego ust lekko drgnął ku górze widząc, że pytanie odnośnie jego hobby zdecydowanie chłopaka zaskoczyło. Sam w zasadzie nie interesował się sztuką, bywał czasami w teatrze czy operze, ale wychodził jednak z założenia, że to nie było dla niego. Potrafił odnaleźć spokój słuchając muzyki klasycznej podczas swojej pracy czy tak po prostu, ale chodzenie na przedstawienia dla rozrywki nie było w jego stylu. Mimo wszystko pokiwał lekko głową na informacje o poczynaniach młodego pracownika.
- To dobrze. Nie spartol tego. - odezwał się patrząc na niego - Z tego co wiem dobry reżyser zadowolony z pracy swoich artystów może otworzyć wiele drzwi. - tak było w zasadzie wszędzie.
Jeśli miało się odpowiednie kontakty można było się wszędzie wcisnąć. Xavier coś o tym wiedział, w zasadzie na tym polegało w większości jego małe imperium. Należało wiedzieć do kogo uderzyć aby osiągnąć założony cel.
- No dobrze, mamy wszystko co chcieliśmy. Wracaj do pracy i czekaj na kolejną sowę. Niedługo będę miał dla ciebie kolejne zlecenie. - powiedział odpychając się od ściany.
Moment później skierował już swoje kroki ku wyjściu z knajpy. Miał ochotę spędzić ten wieczór z żoną, o ile uda mu się odciągnąć ją od jej badań.

zt Xav
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
#12
Axel Devereaux
Czarodzieje
Je est un autre.
Wiek
25
Zawód
Tancerz, Złodziej, Kelner w Białej Wiwer
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
zakurzona
kawaler
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
5
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
11
12
16
Brak karty postaci
02-01-2026, 13:50
Poczucie dyscypliny Axela było bardzo niespójne. Z jednej strony potrafił być wręcz przykładem idealnej dyscypliny, zdolny do wyrzeczeń, dający radę na treningach i wydałoby się nieczuły na ból i dyskomfort. Z drugiej strony natomiast jego buntownicza natura wręcz nakazywała mu wychodzenie poza ramy reguł i zasad, jakby były to niewygodne buty, w których kazano mu biegać. Wtedy buntował się nie tylko przed samym dyskomfortem, ale i również poleceniem. Najważniejsze było to, co tak naprawdę go porywało i z jednej strony mogla to być po prostu pasja, miłość do tańca i nieodparta chęć doskonalenia się. Z drugiej po prostu siła, groźba lub perspektywa niechybnej kary działała na niego bardzo motywująco. Bruke mial w garści Devereaux, bo pokazanie mu raz jego miejsca i tego, że czarna magia nie jest dla niego trudnością, dały jasno do zrozumienia Axelowi, że z tym człowiekiem nie chciał zadzierać.
Z czasem przekonał się, że warto mieć tego czarodzieja po swojej stronie. Chociaż groźba kary wciąż majaczyła w umyśle tancerza, to jednak z czasem coraz bardziej czul się swobodnie przy Xavierze. A i jak widać, sam Xavier zaczynał dostrzegać w Axelu nie tylko narzędzie w biznesie, a człowieka, chłopaka o pewnej przeszłości i zdolnościach, który sprawiał, że przynamniej Burke nie musiał się martwic, czy zadania zlecone Devereaux będą wykonane prawidłowo.
Surowa postawa i bardzo duże wymagania Xaviera w pewien sposób przypominały Axelowi ojca, lecz różnica była ogromna i Xavier nigdy nie odnosił się do młodego Francuza z nienawiścią, nawet wtedy, kiedy chłopak próbował go okraść. I z czasem po prostu to wrażenie coraz bardziej zanikało.
Czując na sobie czujne spojrzenie Xaviera Axel oblizał usta i zaciągnął się papierosem. Pochwała nie powinna go krępować, nie powinien czuć się zakłopotany, a raczej wyszczerzyć się bezczelnie i spojrzeć Xavierowi prosto w oczy pewnie. Był narzędziem, które ma być niezawodne i ma dawać poczucie pewności, że cokolwiek się mu zleci, będzie zrobione na 110%. Przemilczenie przez Xaviera tego małego potknięcia przyniosło Axelowi ulgę, ale i tez pewne obawy, że w końcu Burke się zainteresuje jego przeszłością i zada pytania o tym co było kiedyś.
- Z takim szefem, to wręcz nieuniknione. - Po chwili konsternacji powrócił do swojej pewnej postawy, lekko zblazowanej i bezczelnej. Bo taka była prawda, Xavier okazał się być bardzo dobrym szefem, który nie szczędził galeonów za dobrze wykonana robotę.
Zmiana tematu na hobby Axela, a raczej na jego pasje wprowadziło jeszcze większe zamieszanie do rozmowy. Axel nie był pewny, czy Burke zaczyna przeszkadzać to, że chodzi na przesłuchania i gra w teatrze, czy faktycznie popiera jego aspiracje. Axel planowal wyrwać się z Nokturnu, chciał aby teatr stal się jego głównym miejscem pracy. Ale czy, skoro wdepnął tak głęboko w Nokturn, to czy zdoła się stad uwolnić? Czy Xavier kiedykolwiek mu na to pozwoli?
Słowa Xaviera odrobine rozwiały te wątpliwości, jakby doping z jego strony stanowił potwierdzenie, że Xavier go popiera i kibicuje mu. Axel uśmiechnął się swobodnie i pokiwał gorliwie głową.
Aye, Sir! Nie spartolę! - W zimnych oczach chłopaka pojawiły się zadowolone błyski, jakby słowa Xaviera dodały mu pewności siebie i sprawiły, że Devereaux pozbył się wątpliwości. Może kiedyś odważy się poprosić Xaviera, aby ten poruszył kilka kontaktów, by otworzyć przed Axelem szerzej drzwi do brytyjskiej sceny teatralnej.
- Okey, zawsze w gotowości. - Axel kiwnął głową odbijając się noga od ściany i dławiąc pod butem kończącego się papierosa. Strzepnął z kelnerskiego fartucha popiół, który osiadł w czasie palenia. - Jeśli cokolwiek zauważę wartego pana uwagi, dam niezwłocznie znać. - I z tymi słowami odwrócił się kierując ku gwarnej sali, gdzie koledzy i koleżanki kelnerzy wyglądali jego powrotu.

zt Axel
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 11-01-2026, 17:46 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.