• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Śmiertelny Nokturn > Zaułek Martwych Cieni
Zaułek Martwych Cieni
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
01-06-2025, 00:02

Zaułek Martwych Cieni
Zaułek Martwych Cieni to kolejne nie napawające optymizmem miejsce na Nokturnie, ukryte w przesmyku między dwoma najwyższymi kamienicami na tej ulicy. Zwykle panuje tu dziwna cisza, przerywana jedynie czasami szeptami, skrzypieniem starych drzwi lub cichym śmiechem, Cienie w tym zaułku mają własne życie, poruszają się w sposób, który nie ma nic wspólnego z normalnym ruchem. Wydaje się, że z każdej strony krążą niewidzialne postacie, obserwujące przechodniów lub odgrywające niewiadomą, teatralną rolę na kamiennej scenie. Mimo iż na pierwszy rzut oka nie widać żadnych bezpośrednich niebezpieczeństw, z każdą minutą przebywania w zaułku poczucie zagrożenia wyraźnie narasta. Wijące się po ścianach i chodnikach cienie przypominają bezimienne kształty z najgorszych sennych koszmarów. Tu raczej nikt nie zagląda, tu jedynie naprawdę odważny czarodziej znajdzie dobre miejsce do dyskretnego dopięcia swoich interesów.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Orion Black
Śmierciożercy
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.
Wiek
27
Zawód
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
0
19
OPCM
Transmutacja
12
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
10
10
10
Brak karty postaci
15-03-2026, 01:29
Nie wiedział, co tutaj robiła, ale uznał, że ewidentnie była niespełna rozumu, że przyszła tutaj i to jeszcze sama. Do głowy by mu nie przyszło, że właściwie on w tym momencie robił dokładnie to samo i jeszcze dodatkowo wdał się w bójkę, ale… fakt taktem, że kobieta w takim miejscu była bardziej zagrożona. Tym bardziej tak zwracająca na siebie uwagę swoją urodą jak jego siostra. Musiał ją teraz uratować chociażby po to, żeby własnoręcznie ją zabić za to, że jest tak lekkomyślna. Właściwie napływ adrenaliny sprawił, że zapomniał o swoich wyjątkowo chłodnym stosunku do Nylah. Teraz trzeba było działać, a nie zajmować się rodzinnymi animozjami. Pojedynek z nieznajomym był dość intensywny. Zaklęcia błyskały na prawo i lewo męcząc przy tym obie strony. Trudno było uznać, kto w tym momencie wygrywa, ale narastające negatywne emocje między czarodziejami sprawiały, że dobór zaklęć był coraz bardziej groźny. Ewidentnie chcieli zrobić sobie krzywdę, a nawet się pozabijać. Przez myśl przeszło mu to, że przecież zna zaklęcie, które mogłoby raz na zawsze zakończyć tę sprawę. Jeszcze nigdy nie udało mu się rzucić tak potężnego zaklęcia, ale coraz bardziej chciał spróbować. Nie myślał na tyle jasno, żeby uznać, że jest teraz za bardzo zmęczony i zestresowany, żeby miało coś z tego wyjść, ale w momencie, w który unosił już różdżkę poczuł jak ktoś ciągnie go za rękę, a przeciwnik został odrzucony na odległość, która umożliwiła im ucieczkę. Tak, można było rozwiązać to w prosty sposób, ale przecież musiał się unieść honorem i pojedynkować, z typem, który postanowił podnieść rękę na Blackównę. Jednak niewiele myśląc wykorzystał tę sytuację, żeby dać się odciągnąć siostrze i oddalić na w miarę bezpieczną odległość. O ile gdziekolwiek na Nokturnie można czuć się bezpiecznym. Dość szybko odzyskał normalny oddech, mimo dłuższego biegu. Zawsze miał dobrą kondycję, w końcu w szkole dużo grał w quidditcha i zapewne gdyby to było zajęcie godne panicza to robiłby to dalej. Spojrzał Nylah prosto w oczy. Włosy miał potargane, ubranie brudne i w jednym miejscu rozdarte, a na skroni było widać dość dużą zakrwawioną ranę, ale mimo że wyglądał jak nieszczęście, to nie było widać jakby rzeczywiście coś poważnego mu się stało. Przez chwilę wytrzymał to spojrzenie, a następnie zaczął dokładnie się jej przyglądać jakby chciał zobaczyć, czy jej się nic nie stało.
– Czy Ciebie… Mniejsza… – przewrócił oczami i zaczął chodzić praktycznie w miejscu. Zawsze tak robił, kiedy był zdenerwowany. – Nie powinnaś sama zapuszczać się w takie miejsca. I naprawdę to już nie chodzi o to co wypada, i co by powiedział na to ojciec. Na Merlina, sama widzisz, że to niebezpieczne – wysyczał ciągle drepcząc w miejscu i dopiero, gdy skończył swój wywód zatrzymał się i znów spojrzał jej w oczy. Było to dość dziwne, bo wydawał się, że był… zatroskany?
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#12
Nylah Black
Czarodzieje
It's only illegal if I get caught.
Wiek
24
Zawód
Śpiewaczka operowa i łamaczka klątw
Genetyka
Czystość krwi
potomkini wili
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
9
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
3
8
Siła
Wyt.
Szybkość
5
9
5
Brak karty postaci
28-03-2026, 17:51
Jeżeli ona sama była niespełna rozumu, to jak właściwie mogła nazwać w tym momencie Oriona? W końcu to on wpakował się w bitwę z jakimś dziwnym czarodzieje, nawet jeśli to było w jej obronie. W sumie było to dość zaskakujące, jeśli patrzyć na jego totalną niechęć w jej stronę, ale teraz znaczenie miało tylko to, że musiała po prostu ewakuować stamtąd tego ćwoka. Jeżeli coś by mu się stało, nie byłaby zadowolona. Ba, byłaby naprawdę wściekła, a wściekłe wile to nie było coś, z czym ktokolwiek powinien się mierzyć. Nadal miała w końcu list do napisania do panny Krueger z apteki. Teraz jednak Orion był ważniejszy, jakby to nie brzmiało.
Obydwa zaklęcia zadziałały i ku jej zaskoczeniu – i radości – brat całkowicie współpracował i dał się odciągnąć tak, że byli powiedzmy, że bezpieczni. Wprawdzie Nokturn i bezpieczeństwo to oksymoron, ale przynajmniej teraz byli we dwójkę, a dwie osoby trochę ciężej atakować, przynajmniej z tego co widziała. Skoro jednak zdążyła jako tako uspokoić oddech, przyzwyczajona do wysiłku oddechowego, mogła się uważnie przyjrzeć bratu. Rozwalone ubrania sprawiły, że zacisnęła lekko usta, bo gdzie by nie byli, pozory musieli utrzymywać.
- Vestis Reparo. – rzuciła cicho, a ubrania mężczyzny natychmiast się naprawiły tak, jak powinny. Wyglądał więc tak, jak powinien. Ona sama miała jedynie rozwianą od biegu fryzurę, czym całkowicie się nie przejmowała. Bardziej jednak zmartwiła ją rana na głowie Oriona. Od zaklęcia? Od uderzenia? Nie widziała całej walki, ale pogratulowała sobie, że kiedyś uczyła się troszkę magii leczniczej i istniała jakaś tam szansa, że Episkey zadziała. Wychodziło na to, że babranie się w klątwach miało swoje dobre strony.
- Wiem. – powinna mu coś odpysknąć, ale… chyba czuła jakieś wyrzuty sumienia. I ten pełen troski ton też ją zresztą zatrzymał, bo to było ostatnie, czego by się tam spodziewała. – Niestety sporo klientów woli przekazywać artefakty osobiście, ustawiając spotkania na Nokturnie. – nie wiedziała, czemu mu się właściwie tłumaczy, ale przecież jej dodatkowe zajęcie nie było żadną tajemnicą, a poza tym…
Wykorzystała fakt, że Orion się zatrzymał, i niespokojnie sięgnęła dłonią do rozwalonej głowy. Rana nie wyglądała na poważną, ale nie była magimedykiem. Coś jej się jednak wydawało, że propozycja odwiedzenia takiego bratu się absolutnie nie spodoba.
- Mogę spróbować rzucić zaklęcie uzdrawiające, ale nie gwarantuję, że wyjdzie. Nie jestem aż tak dobra z magii leczniczej. – przyznała cicho, częściowo nie wiedząc, jak się powinna w tym momencie zachować. I czy nagle mu nie odpali, bo tego też się obawiała. Ale był to jedyny moment, od ponad miesiąca, w którym nie zeszła mu z drogi, a stała w miejscu, bez strachu, a jedynie z dość słabo maskowaną troską. A wszystko to zwyczajnie z zaskoczenia. Świat jednak stawał na głowie.
I am the voice in the wind and the pouring rain
I am the voice of your hunger and pain
I am the voice
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 18:46 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.