23-01-2026, 18:22

Prywatne loże
Prywatne loże ukryto nieco wyżej, za specjalnymi przegrodami z jasnego metalu, których wzór przypomina koralowe gałęzie. Każda z nich jest jak mała zatoka odcięta od reszty sali — półmrok, miękkie światło i zasłony. Kanapy obite są perłowym materiałem, zazwyczaj nieco chłodnym w dotyku, a stoliki wykonano z ciemnego szkła, pod którym migoczą zaczarowane refleksy. Tutejsza bsługa pojawia się bezszelestnie, podając szampana i drinki w subtelnych gestach. Rozmowy prowadzi się szeptem — o nazwiskach, wpływach, sekretach — a zaklęcia sprawiają, że żaden dźwięk nie przedostaje się poza granice loży. Z tej perspektywy scena wydaje się daleka, ale śpiew i melodie instrumentów docierają do gości bez przeszkód. 





