• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Rozgrywka > Mgły czasu > Izba Pamięci > 1943 - Prawy do lewego
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Ambrose Day
Czarodzieje
It's strange what desire will make foolish people do
Wiek
37
Zawód
magipolicjant, dawna gwiazda Quidditcha
Genetyka
Czystość krwi
potomek wili
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
żonaty
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
16
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
12
10
Brak karty postaci
04-02-2026, 21:14

Wesele
Ambrose & Titus na weselu Day'ów
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Ambrose Day
Czarodzieje
It's strange what desire will make foolish people do
Wiek
37
Zawód
magipolicjant, dawna gwiazda Quidditcha
Genetyka
Czystość krwi
potomek wili
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
żonaty
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
16
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
12
10
Brak karty postaci
04-02-2026, 21:18
Było za głośno i zbyt duszno.
Rozpiął pierwszy guzik koszuli, a potem drugi. Matka powie mu, że to nieeleganckie, ale miał to gdzieś. Był najtrzeźwiejszą osobą na tym weselu. Na swoim własnym weselu.
NIkt nie powiedział mu, że na trzeźwo bawi się tak źle; choć nie bawił się dobrze nawet wtedy, gdy poszedł na tamtą imprezę w stodole.
Gdyby tam nie poszedł, nie skończyłby tak. Tutaj.
Twarze przewijały się jak w kalejdoskopie. Choć na kawalerskim nie było prawie nikogo, to na ślub i wesele chcieli przyjść wszyscy. Znajomi z Gryffindoru, znajomi Allie i jej rodziców, sąsiedzi z Doliny, państwo Harrison, nawet Malcolm Young prosił o zaproszenie, ale Ambrose skłamał Titusowi, że nie mają już dla niego miejsc.
I tak nie mógł się pozbyć Jenevy (choć chciał), bo Jeneva przyszła z Titusem, bo Jeneva była narzeczoną Titusa. Narzeczoną. Wciąż było mu tak ciężko o niej myśleć.
Ostatnie tygodnie spędził w odrętwieniu, obserwując jak świat wokół wiruje jak kołowrotek, w ciągłym pośpiechu. Rodzice Allie i nawet jego mama chcieli zorganizować wesele jak najszybciej, zanim brzuch Allie stanie się widoczny. Na szczęście, nikt nie pytał go o zdanie (więc nic mu się nie podobało), więc mógł obojętnie milczeć i patrzeć jak jego własne życie toczy się bez niego.
Życie Titusa też najwyraźniej zaczęło toczyć się bez niego. Nie spodziewał się zupełnie tych zaręczyn, choć może powinien. Gdy się dowiedział, wsiadł na miotle i latał nad Somerset bardzo, bardzo długo. Tak, żeby wiatr wiał mu prosto w twarz... ale gdy wreszcie wylądował to i tak miał mokre policzki.

Było już bliżej wschodu niż zachodu słońca, a on mógł zostawić Allie, bo wreszcie zaczęła być wstawiona. Dopiero teraz. Zanotował w pamięci, że była wstawiona dopiero teraz, wracając wspomnieniami do tamtej imprezy. Jego wspomnienia urywały się dużo wcześniej niż o trzeciej w nocy i bardzo go to zirytowało.
Na fali tej irytacji spytał mamy, czy Allie powinna tyle pić w ciąży, ale usłyszał w odpowiedzi, że to przecież nie szkodzi i żeby nie był głupiutki. Potem mama się rozpłakała na samą myśl o jego przyszłości i Ambrose wycofał się z rosnącym zniecierpliwieniem.
Kątem oka zobaczył Jenevę, ale gdzie był Titus?

Zatańczył z Jenevą i nadepnął jej na stopę, a potem skłamał, że jest kiepskim tancerzem i urwał taniec w połowie, bo Titus mignął mu z parkietu.
Harrison rozmawiał z jego teściem, a Ambrose pamiętał, co teść mówił czasem o szlamach i zrobiło mu się zimno i poszedł tam jak najprędzej.
Teść śmiał się jednak serdecznie, a Titus tytułowal go per Dick. Dick był już na tyle pijany, że Ambrose chwycił Harrisona za przedramię i odciągnął go na bok bez silenia się na wymówkę.
- Jesteś pijany. - zauważył, spoglądając w nieco szkliste oczy przyjaciela. Obejrzał się przez ramię, szukając wzrokiem Jenevy Young. Po raz setny zadał sobie pytanie, czy byłby dzisiaj w tej sytuacji gdyby poszedł na tamtą imprezę w stodole, ale z Titusem, ale może nie było sensu tego roztrząsać. Może upiliby się obaj i przyjaciel wcale nie uratowałby go z tego ambarasu, tak jak Ambrose czasami sobie wyobrażał.
Liczyło się to, że teraz jeden z nich był trzeźwy. A ucząc się na własnych błędach, postanowił trzymać Titusa jak najdalej od Jenevy.
Jak na złość, zjawiła się przed nimi, też wstawiona, ale chyba trochę zaniepokojona, gdy Ambrose odciągał już przyjaciela w stronę toalet.
Nie miał do tego cierpliwości, więc uśmiechnął się do panny Young (niedługo pani Harrison) zniewalająco i tchnął całą swoją magię w prośbę, by zajęła się Allie, specjalnie dla niego, może niech nawet razem zatańczą.
Gdzieś podświadomie spodziewał się, że to nie zadziała. Że Jeneva spojrzy na niego jak na wariata i wyrazi zmartwienie stanem swojego narzeczonego i że będzie patrzył, jak czule obejmuje Titusa i sama prowadzi go do łazienki i potem będzie musiał sobie wyobrażać, co tam robią.
Ale zadziałało. Spojrzenie Jenevy zrobiło się nieobecne, a odchodząc musnęła Ambrose’a ramieniem, a on poczuł się gorzej i lepiej zarazem.
Po chwili zamknęły się za nimi drzwi łazienki. Zaryglował je i nagle znowu było cicho. Jeneva i Allie, tesćiowie i mama, wszyscy zostali za drzwiami.
- Papierosa? - zapytał od razu. Przez ostatnie tygodnie zaczął sporo palić, o wiele więcej niż wcześniej. Nie pomyślał, że połączenie nikotyny i alkoholu może sprawić, że komuś zrobi się niedobrze, bo jeszcze tego nie próbował i już nie spróbuje. - Jak się masz? - pomógł przyjacielowi oprzeć się o ścianę, a samemu usiadł na podłodze, podpierając drzwi plecami. Zaciągnął się dymem i powoli wypuścił go z ust, nie odrywając od Titusa wzroku. - Zabawne, to z Dickiem. Richard, Dick. Nie wpadłem na to - oczywiście, że samemu na to nie wpadł - a tak pasuje. Kutas jeden. - mruknął i wziął głębszy oddech. Zabawne, ale jakoś nie był rozbawiony, bo coś innego zajmowało jego myśli.
- Nigdy nie mówiłeś, że planujesz się jej oświadczyć. Już w te wakacje. - wycedził powoli. Słowa, których nie potrafił ująć w liście, których w ogóle miał nie mówić na głos. Nagle, gdy tak świdrował Titusa wzrokiem, wydały się możliwe. - Oświadczyłbyś się jej, gdyby nie mój ślub?
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 10-02-2026, 09:41 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.