• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Horyzontalna > Biuro magazynu "Czarownica"
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
29-05-2025, 22:50

Biuro magazynu "Czarownica"
Biuro redakcji „Czarownicy” to miejsce pełne podnieconych szeptów o najbardziej kontrowersyjnych tematach świata czarodziejów. Wysokie okna przepuszczają tylko delikatne światło, za którym kryje się gąszcz roślin magicznych, rosnących wewnątrz biura. W pomieszczeniu panuje atmosfera zgiełku. W szaleńczym rytmie życia redakcji każde krzesło jest niemal w ciągłym ruchu. Mieszanka starych maszyn do pisania, wirujących pergaminów i czarodziejskich piór składa się na jedno z najbardziej ekscentrycznych miejsc w Londynie. Redaktor naczelna przyjmuje gości, zadając pytania, które wykraczają poza wyobraźnię. To miejsce pełne jest rozmów o najnowszych plotkach, kontrowersyjnych magicznych teorii i poruszających tematów, które nierzadko wywołują skandal.

Rzuć kością
Po przekroczeniu progu, znajdujesz się w holu. Rzuć kością k5:
1 - ubrana w komiczny strój pulchna czarownica wpada prosto na ciebie i razem przewracacie się na ziemię. Jest podekscytowana, trzyma najnowszy egzemplarz magazynu i gorączkowo rozprawia o tym, że musi natychmiast opowiedzieć Beth o świeżej plotce. Otrzymujesz siniaka i tracisz 5 HP.
2 - wokół kręci się mnóstwo ludzi i jest bardzo głośno. Przypadkiem dowiadujesz się o bardzo gorącej plotce z życia czarodziejskich celebrytów. Zgłoś się do Mistrza Gry.
3 - zostałeś wypatrzony przez fotografa i otrzymałeś propozycję zalśnienia na okładce najnowszego numeru jako przykład fantastycznej urody i niesamowitego gustu modowego. Jeśli zdecydujesz się przyjąć propozycję i odegrasz wątek (lub napiszesz opowiadanie), otrzymasz 50 galeonów.
4 - jedna z kobiet głośno stwierdza, że przypominasz jej opatrzonego złą sławą celebrytę i wskazuje cię palcem. Pozostali szybko jej przyklaskują i zaczynają cię wyzywać, niebezpiecznie się zbliżając. Musisz uciekać! Jeśli planowałeś załatwić jakieś sprawy, lepiej wróć innego dnia.
5 - w holu jest przeciąg, rozłożona gazeta frunie prosto na ciebie i zatrzymuje się na twojej twarzy. Gdy odsuwasz pergamin, dostrzegasz najnowszy horoskop. Wygląda na to, że w tym miesiącu gwiazdy nie będą ci sprzyjać.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Colette Rineheart
Czarodzieje
Peindre l'amour, Peindre la vie, Pleurer en couleur
Wiek
31
Zawód
malarka
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
9
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
5
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
8
12
Brak karty postaci
06-01-2026, 19:54
Pogoda w Anglii ją irytowała – wydawała się niemal jałowa, bez żadnego powabu ani nawet porządnej dawki słońca która rozświetliłaby kraj, w którym się znajdowali. Doprawdy, gdyby nie fakt, że Ned miał tutaj wystarczająco dobrą karierę, a niegdyś jeszcze, do tego grona karierowiczów należał Barthelomeu, już w tym momencie męczyłaby go na przeprowadzkę do jej rodzinnych stron, ciesząc się odpowiednią pogodą w artystycznym otoczeniu urokliwego Montparnasse, nie przejmując się wieloma rzeczami kiedy w domu czekało na ciebie wino i dobre jedzenie. Zamiast tego wraz z synem czekali na to, kiedy pogoda łaskawie raczy się ustatkować i nie zaskoczy ich deszczem w połowie przyjemnego spaceru do parku aby obejrzeć kaczki. Na całe szczęście dzika zwierzyna nie biegała po mieście szalejąc, ale po prawdzie nie przełożyłaby niczego nad pomysły Brytyjczyków.
Mimo to, czasem trzeba było wyjść z domu na spacer, albo w tym wypadku, na załatwienie paru sprawunków. Zakupy, czy to z przyjemności czy to z potrzeb żywieniowych, były jedną z tych spraw, zostawiła je jednak na koniec aby nie biegać po mieście z torbami – nie pomagałoby to jej w obcasach, którymi niemal jak maszerujący żołnierz wybijała rytm w bruku, a piękna zielona sukienka przywieziona jeszcze z Francji otulała jej ciało, przyciągając uwagę równie dobrze jak jej egzotyczne rysy, zaznaczone zagranicznym pochodzeniem matki.
Spoglądając na listę obowiązków i rzeczy do zrobienia westchnęła, kiedy zobaczyła najnowszą wiadomość przekazaną jej do doręczenia. Na pieńku z zarządcami teatru miała zawsze, nie tylko przez jej charakter, ale również przez fakt, że bardzo często była wokalna na temat zmian, które jej się nie podobały, szczególnie jeżeli dotyczyły problemów innych osób pracujących. Na całe szczęście dla niej samej, była również wybitną osobą z doświadczeniem jeżeli chodziło o malowanie tła i nie tak łatwo było ją zastąpić. No i wiedziała też, jak udobruchać wszystkich, przykładowo takimi drobnymi gestami jak teraz.
Czemu informacje o najnowszej sztuce szły do takiego czasopisma jak Czarownica? Prawdopodobnie dlatego, że wiele kobiet, podobnie jak ona, czytały to czasopismo, co pozwalało im na zwiększenie zasięgów i możliwości odwiedzin przez osoby które wcześniej nawet by się nad tym nie zastanowiły.
Miejsce było specyficznie tłoczne – tak jakby ktoś biegał dookoła, nie pozwalając im na znalezienie odpowiedniej osoby, gdzie każdy rozmawiał o innej osobie której musiał coś przekazać. Z ciężkim westchnięciem Colette przepchnęła się przez osoby, szukając odpowiedniego biurka, spojrzeniem wyłapała znajomą twarz – zatrzymała się w pół kroku, marszcząc brwi, spoglądając z wyjątkową intensywnością na znajomą twarz.
- Nylah Black? – Musiała mieć pewność, ale czyżby spotykała w tym miejscu znajomą twarz z teatru?
1x k5 (Rzut na wydarzenie):
1
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#3
Nylah Black
Czarodzieje
It's only illegal if I get caught.
Wiek
24
Zawód
Śpiewaczka operowa i łamaczka klątw
Genetyka
Czystość krwi
potomkini wili
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
9
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
3
8
Siła
Wyt.
Szybkość
5
9
5
Brak karty postaci
22-01-2026, 16:56
6 kwietnia 1962


Dzisiejsza pogoda w Londynie zdecydowanie nie rozpieszczała swoim charakterystycznym, ponurym krajobrazem. Jedynym plusem był fakt, że po prostu nie padało, jak miało w zwyczaju w niektóre dni. Zresztą ktoś kiedyś powiedział, że w Anglii albo leje albo jest szaro. Nic pomiędzy i Nil musiała przyznać tej osobie rację. Skoro jednak nie padało, mogła się ruszyć i przejść do biura „Czarownicy”. Dawno temu obiecała pewnej bardzo upierdliwej dziennikarce wywiad dotyczący wystawianej sztuki, w której była głównym głosem. Mus to mus – nie przepadała za specjalnie za wywiadami, wiązały się z koniecznością pilnowania każdego zapisanego słowa, bo niektóre dziennikarki bardzo lubiły przeinaczać wypowiedzi. Nadziała się na to raz jeden na początku swojej kariery i postanowiła sobie, że nigdy więcej. Tamtej wiedźmy unikała jak ognia, a u innych zwyczajnie żądała autoryzacji wywiadu. Jeśli któraś próbowała robić pod górkę, wywiadu nie było. Koniec i kropka.
Upierdliwa dziennikarka okazała się być całkiem miłą osobą, nawet jeśli całość wnętrza biura tworzyła bardzo chaotyczny obraz mnóstwa osób, z których każdy rozmawiał prawie że z każdym. Gołębi błękit bluzki Nil niknął w tłumie, zresztą podobnie jak czarna spódnica, jedna z tych idealnych na każdą okazję. Przynajmniej błyszczące szpilki mogły przyciągnąć wzrok, o ile uroda wnuczki wili nie robiła tego za nią. Zresztą czerwień szminki też robiła swoje, ale Nil od dawna miała swój styl i niespecjalnie przejmowała się innymi.
Nie przewidziała jedynie, że wydostanie się z biura po wywiadzie może być tak trudne. Przepychanie się przez innych nigdy nie należało do najprzyjemniejszych, zwłaszcza, gdy Black jednak lubiła swoją własną przestrzeń prywatną. Słysząc jednak własne nazwisko odwróciła się w stronę źródła głosu, z zaskoczeniem zauważając bardzo znajomą malarkę z Arkadii.
- Colette Rineheart. Co za niespodzianka widzieć cię tutaj. – nie oszukiwała, naprawdę było to coś niespodziewanego. Uśmiechnęła się szeroko, jednak zanim zdążyła dodać coś więcej, albo chociażby przebić się przez tłum w stronę Colette, na kobietę napadła pulchna czarownica, przez co obydwie wylądowały na podłodze biura.
- Och Dieu, wszystko w porządku? Nic ci nie jest? – pomogła wstać jednej i drugiej, starając się nie gapić na pierwszą stronę magazynu, z którego machała rękami jakaś czarodziejska celebrytka. Bardziej jednak skupiła się na Colette, pomagając jej się nieco otrzepać z brudu podłogi. – Mocno się poobijałaś? – taktownie przemilczała, że przyczyna upadku miała nieco kilogramów za wiele i tym samym mogła narobić Rineheart sporej krzywdy. Nie wyglądała jednak na specjalnie skrzywdzoną, Nylah miała więc nadzieję, że malarce nic nie jest.
- Co tu robisz, tak z ciekawości? – pytanie Black nie miało drugiego dna, zastanawiała się jedynie, czy bardzo przeszkadza zabierając jej czas, czy kobieta skończyła już tutaj swoje sprawy, tak jak ona sama.
1x k5 (rzut na wydarzenie):
3
I am the voice in the wind and the pouring rain
I am the voice of your hunger and pain
I am the voice
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 02-02-2026, 09:15 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.