• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Akta postaci > Osobiste > Działy osobiste > Sandy Wilkes > Kuferek
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Sandy Wilkes
Czarodzieje
tell me who I am – do I provoke you with my tone of innocence?
Wiek
21
Zawód
fryzjerka, niania, drobna złodziejka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
zakurzona
panna
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
2
Siła
Wyt.
Szybkość
5
7
13
Brak karty postaci
27-08-2025, 17:47
Sandy Wilkes
Stan i punkty zdrowia

marzec-kwiecień 1962 | stan zdrowia: pełnia zdrowia
Maksymalne HP: 269
Kara do rzutów
Zakres HP
Procent
Brak
269 - 203
> 75%
−10
202 - 136
75% - 51%
−30
135 - 69
50% - 26%
−60
69 - 0
25% - 0


Osobiste

link 1

link 2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Sandy Wilkes
Czarodzieje
tell me who I am – do I provoke you with my tone of innocence?
Wiek
21
Zawód
fryzjerka, niania, drobna złodziejka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
zakurzona
panna
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
2
Siła
Wyt.
Szybkość
5
7
13
Brak karty postaci
27-08-2025, 17:48
marzec 1962
Ambrose | Londyn | 10 marca
tu będzie opis
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Colette | Lodziarnia | 11 marca
W drodze do środka mijam urokliwy tarasik i szybkim, krótkim gestem wyciągam z ust gumę, która chwilę później ląduje przyklejona do drewnianej balustrady – niech zostanie po mnie ślad, drobny i skromny manifest, że Sandy tu była. I miała się świetnie.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Danny | Sypialnia | 20 marca
Rozmazaną akwarelę ktoś skropił kwaśnym deszczem, przepuścił pod żelazkiem, zalaminował niewyraźny nadruk na spranym materiale — wszystko drga w iluzorycznej fatamorganie i traci kontury, spada i znów się wznosi, początkowo rozpycha się w pastelach, później traci nawet jakąkolwiek, najlichszą barwę. Wszystko poza jego twarzą.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Titus | Londyn | 28 marca
Wśród trawników, drzewek, rabatek i krzewów słychać cichy, nadal pamiętający zimę, szum wiatru; złudne słońce każe mi rozpiąć płaszcz bardziej, a wzrok sam wędruje za parkowymi ścieżkami, które dość dobitnie kierują do punktu kulminacyjnego tego zadbanego kącika wielkomiejskiego dobra.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:



kwiecień 1962
Danny | Kuchnia | 1 kwietnia
I nie tak daleko mi od tamtych odważnych oktaw, kiedy spotykam się z solenizantem w korytarzu, rozśpiewując soczyste i pełne oddania Sto lat. Z kolejną cyferką na blacie jest jeszcze przystojniejszy.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Melusine | Minerva's Club | kwietnia
Syk spalanej bibułki, chwilowo oddziela nas gęsta, szara kurtynka, w szafie grającej ktoś zamawia mugolskie nowinki jazzowe, z drugiego końca sali podstarzała dama z lisem wokół szyi skrzeczy, że jedyna muzyka, która powinna być puszczana w takich miejscach, to tylko i wyłącznie debiutancki album Celestyny Werbeck.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Violet | Pokątna | 10 kwietnia
Przechodzimy przez Pokątną jak przez pulsującą arterię miasta tętniącego mało ciekawymi ambicjami; próbuję sobie wmówić, że poszukiwania środka na ślimaki zżerające kapustę jest zadaniem jakkolwiek ciekawym, ale nasza wędrówka za tym co piękne i błyszczące, sprawia, że bez wysiłku wygrywamy nagrodę na główne postaci w tej pospolitej scence.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Danny | Londyńskie Zoo | 21 kwietnia
tu będzie opis.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Danny | Zjazd Absolwentów | 30 kwietnia
(1, 2, 3, 4, 5) Wielkie jezioro pod nami, wielkie zamczysko nad nami, półtora promila czystego alkoholu w nas; reszta to kaskada błyszczącego lakieru do włosów, flegma w kolorze baby pink ozdobiona koronką, błyszczącym kryształem — tym razem tym naturalnym, nie chemicznym ciągiem zamkniętym w małej foliówce — i idealną smugą fioletowo—różowego cienia do powiek.
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:

Danny & Alessio | Zjazd Absolwentów | 30 kwietnia
(1, 2, 3, 4, 5) Nie interesują mnie losy świata; słyszałam coś o tym, że jest okrutny i zepsuty, z dnia na dzień coraz gorszy i najlepiej byłoby zostawić całą Anglię daleko w tyle, ale kiedy światełka oświetlają dziedziniec, a przed oczami migają mi ładne sukienki, nie potrzebuję wiele do czegoś potocznie nazywanego szczęściem
w toku
|
Gracz zgłasza: Mg akceptuje:
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 10-01-2026, 09:48 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.