• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Domostwa > Londyn, Grimmauld Place 12 > Kącik Nil
Kącik Nil
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
08-12-2025, 17:41

Kącik Nil
Pokój ten pełni rolę zarówno gabinetu Nylah jak i pokoju do ćwiczeń. Tutaj trenuje głos, gdy nie jest w teatrze, a także tutaj zajmuje się drobnymi, zaklętymi przedmiotami. Regał z książkami zawiera przede wszystkim pozycje o runach, klątwach i fazach księżyca, ale inne pozycje przydatne w realizacji hobby także się tutaj znajdują. Pokój został magicznie wyciszony, by nie denerwować za mocno pozostałych domowników i im nie przeszkadzać. Z tego też powodu panna Black wybrała sobie pokój na samej górze domu. Do gabinetu przynależy również niedużych rozmiarów balkon, wychodzący wprost na ogród za domem.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Nylah Black
Czarodzieje
It's only illegal if I get caught.
Wiek
24
Zawód
Śpiewaczka operowa i łamaczka klątw
Genetyka
Czystość krwi
potomkini wili
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
9
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
3
8
Siła
Wyt.
Szybkość
5
9
5
Brak karty postaci
21-02-2026, 17:09
Czasem, patrząc na takie przedmioty, serdecznie żałowała, że nie istniało jakieś zaklęcie, które pozwoliłoby odczytać „wspomnienia” umieszczone w przedmiocie. W końcu sama figurka była świadkiem tego, kto wyrył na nią klątwę, w jaki sposób, u kogo się potem znalazła, gdzie stała… Fajnie byłoby dowiedzieć się takich rzeczy, móc obejrzeć historię figurki niczym film. Niestety wątpiła, by ktokolwiek choćby pokusił się o próbę stworzenia takiego zaklęcia, bo raczej poza archeologami i ciekawskimi mordkami jak ona sama niewielu było chętnych, by odczytywać historię przedmiotu „zapisaną” w nim samym.
Najważniejsze było to, że sama klątwa została zidentyfikowana, a Nylah podjęła się mimo wszystko zdjęcia jej. Poczekała, aż Primrose okadzi figurkę, wdychając powoli charakterystyczny zapach palonych ziół. Wbrew pozorom, choć dla niektórych był on nieprzyjemnie duszący, lubiła wdychać ten aromat. Pomagał się skoncentrować i nastawić na to, co będzie dalej, na faktycznie zdjęcie klątwy, która nie zawsze dawała się zdjąć chętnie. Nie przypuszczała, by tak stara klątwa robiła problemy, ale z magią nic nie mogło być pewne.
Złamanie klątwy nigdy nie było proste, była pewna, że Prim jest tego świadoma, więc nie musiała niczego tłumaczyć. Napór magiczny w pomieszczeniu na pewno też czuła, Nylah miała wrażenie, jakby figurka i jednocześnie ona sama zaraz miały zacząć iskrzyć. Choć zapalone zioła już zgasły, nadal czuła ich zapach, otulający ją delikatną mgiełką, przeplatany zapachem soli z wyczyszczonego drewna. Runy lśniły przed jej oczami i na dobrą chwilę, wbrew temu co twierdziła wcześniej, całe pomieszczenie po prostu zniknęło. Była tylko ona, figurka i klątwa, w głowie Nylah jawiąca się jako supeł z lśniących linii, które cierpliwie rozplątywała. Kawałek po kawałku, niteczka po niteczce i nagle…
Puff.
Nie było zapachu, nie było dymu, nie było magii. Klątwy też nie. Figurka stała, jakby nic jej nigdy nie dolegało, jakby ktoś nie poświęcił własnej krwi i magii, by ją przekląć. Wyprostowała się, posyłając Primrose zmęczony, ale jednocześnie szczęśliwy uśmiech.
- Tak, klątwa zdjęta. Twój klient powinien być zadowolony. – czuła się… zmęczona. Nie fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Taka dawka skupienia męczyła, ale jednocześnie czuła ogromną satysfakcję, że się udało.
- Trochę zmęczona psychicznie. Ale to chyba standardowy skutek uboczny zdejmowania klątw. – roześmiała się krótko, odbierając od kuzynki filiżankę i całkiem grzecznie siadając na fotelu. Tak, to, że teraz nie czuła żadnych skutków ubocznych nie znaczyło, że one nie wystąpią, choć zawsze istniała szansa, że magia będzie dla niej życzliwa tym razem. – Polecam się na przyszłość. – zaśmiała się. – Zdejmowanie klątw, to skupienie i wszystko może pozbawiać energii i męczyć głowę, ale prawdę mówiąc naprawdę to lubię. Tę satysfakcję ze zdjętej klątwy, radość, że się udało. Wydaje mi się też, że dzisiaj magia była bardzo życzliwa w stosunku do mnie. – teraz mogły pogadać jeszcze chwilę, zanim rozejdą się w swoje strony. Nylah bardzo chętnie korzystała z okazji na takie luźne pogawędki z kuzynką, przyjemnie było razem spędzać czas.

zt dla Nylah
I am the voice in the wind and the pouring rain
I am the voice of your hunger and pain
I am the voice
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 02-03-2026, 20:51 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.