

- Odpowiedz na posta

D. D.
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Londyn, 10 marca 1962 r.
Gabe,
druhu, przyjacielu, mordo ty moja. Szykuje się mała robótka, taka idealna na dwie osoby plus pomagierkę, wodziankę, maskotkę i pomyślałem, że będziesz idealny do obsadzenia brakującej roli. Wiesz, będziesz mógł wykorzystać wszystkie swoje talenty, błysnąć i jeszcze dobrze na tym zarobić.
Sprawa jest właściwie banalna: chodzi o odbiór, transport i magazynowanie. Bułka z masłem. Mam już nagranego kupca na towar, więc nie trzeba będzie długo czekać na forsę. Realizacja w drugiej połowie kwietnia. Ekipa sprzątająca też już załatwiona, więc to serio czysta formalność. Zero haczyków.
PS Wisisz mi paczkę szlugów. Nie, nie zapomniałem
Daniel
- Odpowiedz na posta

D. D.
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Londyn, 11 marca 1962 r.
Gabe,
Mam podobne przemyślenia, wiesz - że dawno w tym miejscu nie było porządnej rozróby. Ta moja robótka raczej nie dołoży cegiełki do tego, by zatrząść Londynem, ale może przestaniesz się nudzić. Na chwilę.
Szczegółów nie dam ci na papierze, spotkajmy się w międzyczasie i wszystko ci wyjaśnię. Wolisz, żeby piwo podawała nam jakaś cycata kelnereczka, która się nie obrazi, jak ją uszczypniesz, czy zaprząc do tego Sandy?
Tia, tia. Nie znoszę dopominać się o swoje.
Do kwietnia. Szykuj dupę, Holloway.
Daniel
- Odpowiedz na posta

D. D.
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Londyn, 11 marca 1962 r.
Gabe,
ty kutasie... Nie, do cholery, serio, ty kutasie...
Tknij ją choćby palcem, a obiecuję, że sam ci go odgryzę i wsadzę tak głęboko w tyłek, że twoje jelita zatańczą kankana. Kurwa, stary, trochę szacunku, mówisz o mojej kobiecie! Z tego nie ma żartów, rozumiesz?!
Pieprz się,
Daniel
- Odpowiedz na posta

D. D.
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Londyn, 11 marca 1962 r.
Gabe,
Myślisz, że przekupisz mnie łychą?
I tak mam cię na oku. Dzięki,
Daniel
- Odpowiedz na posta

