

- Odpowiedz na posta

Vincent Rineheart
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Bray, Irlandia, 5 maja
Droga Lucindo,
Na wstępie, chciałbym wspomnieć, że mój brak odpowiedzi nie był złośliwością, nie wiązał się z brakiem szacunku, czy jakąkolwiek ignorancją. Był formą, niewiedzy i niezrozumienia, które nadal tlą się w moim sercu, buzują pod warstwą tkanek. Nie będę jednak rozwijać tego tematu teraz, gdyż jestem przekonany, iż to wszystko wybrzmiałoby o wiele lepiej - słownie. Czy pamiętam o Twoich urodzinach? Czy w ogóle powinnaś mieć jakiekolwiek wątpliwości? Pamiętam każdą celebrację oraz prezent jaki otrzymałaś. Pamiętam, te, które podobały Ci się najbardziej i te, które wywołały na Twej rumianej twarzy grymas niezadowolenia. Pamiętam nawet te, zaraz przed skończeniem Twojej 5 klasy, gdy w ferworze zabawy, niechcący zamoczyłaś się w parkowym jeziorze, pamiętasz?
Nie będę ukrywać, że na wzgląd obecnej sytuacji i zaistniałych okoliczności, zaproszenie bardzo mnie zaskoczyło. Nie wiem czy powinienem je otrzymać, nie jestem pewien, czy nadal należę do grona Twoich znajomych. Myślę, że nie wpasowuję się w ich charakterystykę, powiązania i pochodzenie, nie uważasz? Nie wiem czy jest to odpowiednie, nie chcę narobić Ci wstydu, ani zepsuć długo przygotowanego świętowania. Nie masz wrażenia, że jesteśmy dla siebie obcy? Masz rodzinę, masz syna... To wszystko dzieje się tak szybko i tak nagle... Chciałbym, żeby było jak dawnej, ale czy ma to jeszcze jakiś sens? Czy myślisz, że jesteś w stanie to osiągnąć? Ciężko jest mi wypowiedzieć się za siebie... Mam zbyt dużo skrajnych myśli, których nie jestem w stanie poukładać. Czy zależy Ci się jeszcze, choć trochę i szczerze?
Myślę, że pojawię się na uroczystości, ale tylko na chwilę. Nie chce być Twoim zawodem, tym bardziej, że jest to dzień Twej celebracji, data, która jest dla nich wszystkich istotna. A kiedyś najistotniejsza właśnie dla mnie. Myślę, że wysłanie zaproszenia do mnie, sporo Cię kosztowało. Dlatego ten raz, jeden, może ostatni?, spojrzę na wszystko z innej strony i postaram się towarzyszyć i cieszyć się Twoim szczęściem. Bo mam nadzieję, że teraz, jesteś naprawdę szczęśliwa.
Jeśli zrezygnuję, wiem, że zrozumiesz.
Z wyrazami szacunku,
Vincent Rineheart
- Odpowiedz na posta
