• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Zachodni Londyn > Hyde Park
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-07-2025, 11:07

Hyde Park
W samym sercu londyńskiego zgiełku rozciąga się Hyde Park: zielone płuco miasta, rozległa oaza spokoju i kontrastów, gdzie klasyczne angielskie ogrody spotykają się z duchem nowej dekady. Park zdaje się tętnić i  pulsować życiem miejskiej codzienności. Wybrukowane alejki wiją się pomiędzy zadbanymi trawnikami, kwietnikami i starymi dębami, których grube konary dają cień spacerującym. Wczesnym rankiem można spotkać tu eleganckich londyńczyków na porannym spacerze wraz z ukochanym czworonogiem, gorącą herbatą, czy świeżą gazetą. Ujrzysz tam emerytów karmiących gołębie oraz dzieci biegające z balonikami, kupionymi od ulicznych handlarzy przy wejściu od Marble Arch. Pośrodku parku lśni w słońcu Serpentine – sztuczne jezioro, nad którym zbierają się pary, poeci, artyści, czy samozwańczy buntownicy. Latem po wodzie pływają niebieskie łódki, wynajmowane przez zakochanych oraz turystów. W północno-wschodnim rogu parku, przy Marble Arch, znajduje się Speakers’ Corner – miejsce, gdzie każdy może zabrać głos i wypowiedzieć się na nurtujące tematy. W powietrzu unosi się zapach trawy, wilgoci i nieco tytoniu.  To miejsce, w którym klasy społeczne mieszają się ze sobą niepostrzeżenie.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Arthyen Borgin
Śmierciożercy
But you're everything to me. You deepen the red of my blood
Wiek
25
Zawód
likwidator stworzeń, przemytnik
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
0
7
OPCM
Transmutacja
8
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
21
15
10
Brak karty postaci
23-02-2026, 11:49

Dog and woman – double trouble
15 maja 1962

Albo dzień był wadliwą jednostką czasu, defektem w taśmie produkcyjnej tygodnia, albo to ludzie ― jak organizmy źle wybudzone z hibernacji ― nie zdołali jeszcze strząsnąć z neuronów resztek zimowej melancholii. Chodzili jak niedogrzane ciała, z opóźnioną reakcją synaptyczną, gotowi wszczynać konflikty o drobiny tak nieistotne, że aż uwłaczające zdrowemu instynktowi przetrwania. Czepliwość o błahostki, o ton, o spojrzenie, o przesunięcie powietrza między jednym a drugim krokiem. Jakby brakowało im prawdziwego zagrożenia, więc hodowali jego namiastkę.
Ćpun znów zalegał na klatce schodowej ― półżywy pasożyt przyklejony do tkanki budynku, wrośnięty w beton jak grzybnia, która nie zna granic własnej degradacji. Szukał problemu, bo problem był jedyną walutą, jaką potrafił wymienić na uwagę. Z kolei portowa dziwka, przechodząc zbyt blisko, niosła ze sobą zapach rozkładu zmieszanego z tanimi perfumami; żadna nimfa znad Tamiza, raczej echo wilgotnych nabrzeży i zużytych ciał, które dawno przestały być świątynią, a stały się jedynie narzędziem wymiany. Nawet wierna towarzyszka o czterech łapach i spojrzeniu zwykle czystym jak nieskażony instynkt ― zdawała się mieć go dziś powyżej ogona i psiej godności. Dostawała najlepsze mięsne kąski, ruch w dawkach przekraczających potrzeby gatunku, bodźce, które dla innych byłyby spełnieniem. Postanowiła nie słuchać. Żadnych komend. Żadnego „do mnie”. Stała się osią własnego mikroświata, centrum, wokół którego krążył tylko jej zapach, jej trop, jej chwilowa suwerenność.
Przez moment pozwolił sobie na rozproszenie ― krótką pogadankę z dziewczęciem o sygmatyzmie miękkim jak niewyrobiona jeszcze pewność siebie. Barwna, warta uwagi, z energią, która mogłaby rozwinąć się w coś więcej niż banalny flirt. Ferwor podrywu już zaczynał rozciągać skrzydła, już układał w głowie strategię ― nieprzesadnie nachalną, zapraszającą do zwieńczenia tegoż wolnego dnia w kreatywny sposób.
I wtedy Zlata postanowiła zwiać.
Tak po prostu. Między rozrastające się dróżki parkowe, w głąb zielonej plątaniny, skrzyżowanie drgania miękkiej gleby i królestwa wyostrzonych zapachów maści wszelakiej. Smycz napięła się, potem opadła ― pusta. Świetnie. Kolejny test cierpliwości, kolejny dowód, że nawet najlepiej karmiony organizm zachowuje w sobie cząstkę dzikiego genu, który każe mu sprawdzić granice. Westchnął krótko, przyjmując należycie, że dzisiejszy dzień nie zamierzał współpracować.
Wadliwy? Być może.
A może po prostu wymuszał selekcję ― oddzielając tych, którzy panują nad chaosem, od tych, których chaos prowadzi na smyczy.
Zły wilk, mamo! ― skrzeczały bachory, uciekające do zagadanych matek. Jedynie przewrócił oczami, banitując głupotę miastowych typów na wszelaką skalę; pies ściągnięty z syberyjskiej spiekoty mrozów istotnie nie odstawał od swoich przodków. W jej sylwetce była ta sama surowa ekonomia ruchu, ta sama linia grzbietu, która pamiętała tundrę i głód jako nauczycieli skuteczności. Zagwizdał przeciągle, raz, drugi ― gwizd jak sygnał alfa przecinający terytorium. Potem padła komenda po rosyjsku, niska, stateczna, osadzona w przeponie. Dźwięk poszedł w eter i zgasł, jakby park połknął go bez echa. Nic. Jak Zlaty nie było, tak nie było. Cholerny kundel. Może rzeczywiście łańcuch, nie grzanie tyłka w mieszkaniu ― selekcja bodźców zamiast luksusu.
Dopiero przy arterii oczka wodnego, między krzaczorami, dotarł do niego szczęśliwy pisk suni i oszołomiony głos kobiecy. Aha. Koalicja instynktów. ― Zlata, leżat'! ― Baby wszystkie przeciwko niemu ― natura zawiązała drobną, chwilową symbiozę tylko po to, by sprawdzić, ile jeszcze cierpliwości mieści jego układ nerwowy. Wyszedł jak upodlony odyniec z krzewiszczy, zrzucając resztki kory z ramienia. ― Wszystko dobrze? ― upatrzył tu i ówdzie na chwilową zabawkę wyrośniętego kundla, wzdychając cicho. Jak nie słuchała, tak nie dostał odzewu reakcji na komendę.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 02-03-2026, 22:17 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.