• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Rozgrywka > Mgły czasu > Izba Pamięci > 14.02.1960 - Vive la France!
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Caleb Diggory
Czarodzieje
wejść na drzewo i patrzeć w niebo / tak zwyczajnie
Wiek
24
Zawód
hodowca magicznych ropuch
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
5
0
OPCM
Transmutacja
15
3
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
20
15
10
Brak karty postaci
Dzisiaj, 05:07
Caleb Diggory & Baya Wentworth
Paryż, 1960
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Caleb Diggory
Czarodzieje
wejść na drzewo i patrzeć w niebo / tak zwyczajnie
Wiek
24
Zawód
hodowca magicznych ropuch
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
5
0
OPCM
Transmutacja
15
3
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
20
15
10
Brak karty postaci
Dzisiaj, 05:30
Wszyscy wyglądali szykownie. Jakaś szykowna para całowała się namiętnie na środku placu, może z okazji święta zakochanych, a może (Cal zapomniał, że dziś w ogóle takie święto) bez okazji. Dżentelmen w berecie pocałował swoją partnerkę w policzek, na powitanie. Dwie dziewczyny w eleganckich trenczach pocałowały się w policzek na pożegnanie, a Cal zawiesił na nich wzrok na odrobinę za długo. Dwaj mężczyźni, jeden brodaty, a drugi z imponującym wąsem pocałowali się w policzki trzykrotnie… co się właściwie działo? I czy ta broda nie drapała?
Powziął postanowienie, że może powinien zapuścić brodę, bo w Afryce nie będzie mu się chciało golić.
Przypomniał sobie, jaka temperatura będzie w Afryce. Może jednak się ogoli.
Skończył jeść suchą bagietkę, z nadzieją przesuwając się w kolejce do Luwru. Od dwóch dni jadł tylko bagietki, bo trzy dni temu zamówił w restauracji kieliszek wina bez patrzenia na cenę i potem próbował spytać łamaną francuszczyzną, czemu jego rachunek jest tak wysoki, i potem użył angielskiego słowa, i kelnerka rzuciła sztućcami o stół z głośnym brzękiem, i już nie miał odwagi iść do żadnej restauracji. I tak były za drogie. I miały białe obrusy z koronką i chyba trzeba było tam siedzieć długo, a on nie miał na to ochoty, gdy był tutaj całkiem sam. W Paryżu czekał na pociąg (mugolski, brr) do Marsylii, skąd miał popłynąć statkiem (magicznym, uff) do Algieru.
Nie pamiętał, kiedy ostatnio był tam. Znaczy, pamiętał: gdy wyniósł się z domu po kłótni z Felixem i gdy samotnie oczekiwał na pierwszą pełnię po ataku wilkołaka i gdy czuł się tak porażająco samotny po kłótni z Darcy... ale nie o to chodziło. Tamto było tymczasowe, bo chyba w głębi duszy liczył, że wróci do hodowli. Czary goryczy nie przelały nawet pazury wilkołaka, a to, że Felix okłamał i Darcy i jego. Że nie wiedziała o likantropii, a zatem w zwabieniu jej w to małżeństwo było coś podstępnego, a zatem nie mógł ufać, że brat zadba o jej bezpieczeństwo. Zrobił to sam, napisał donos i—nie mogąc spojrzeć im w oczy—musiał wyjechać. I choć niedługo zobaczy się z wujem to miał wrażenie, że samotność w tej podróży wcale nie była tymczasowa. Że dłużej będzie czuł się tak, jak dzisiaj.
A czuł się nie na miejscu: w zakurzonych butach, flanelowej koszuli i z kruszącą się bagietką. Kiedyś uwielbiał bagietki, ale ostatnio jadł tylko bagietki i chyba miał dość. Co innego można było tutaj zjeść, jeśli nie wykwintne dania w restauracjach? Słyszał, że Francuzi jadają żabie udka i chyba w głębi duszy bał się kosztować czegoś, co nie było chlebem...
Przesunął się wreszcie na przód kolejki. Strażnik w mundurze bardziej eleganckim niż garnitur, który Caleb ubrał na ślub brata zmierzył go krytycznym spojrzeniem. Poprosił o przeszukanie plecaka, choć dwie kobiety z o wiele większymi torebkami zostały wpuszczone bez problemu. Diggory skinął głową. Podobno tak tutaj bywało, a poznany na Dworcu Północnym czarodziej obiecał mu, że za pięć galeonów rzuci na jego różdżkę iluzję, dzięki której różdżka wciąż będzie wyglądać dla Caleba tak samo (głupio byłoby nie widzieć własnej różdżki), ale stanie się całkowicie niewidzialna dla mugoli. Inwestycja wydawała się tego warta skoro Cal zamierzał zwiedzić Paryż, więc z przekonaniem zapłacił Nicolasowi za jego usługę—przy okazji słuchając opowieści o tym, że jego nowy znajomy zwykle poznawał turystów pod wieżą Eiffela, ale ostatnio francuskie ministerstwo ogranicza tam wolność i usługi handlowe czarodziejów.
Pełen wiary w usługi Nicolasa, ufnie otworzył plecak przed strażnikiem i...
...nie zrozumiał nic, co tamten do niego powiedział; nic z tego, że jest idiotą, który chce wnieść do Luwru broń obuchową. Zrozumiał tylko, że strażnik pokazuje na jego różdżkę (chwila, czemu ją widział?!) i kręci głową i pokazuje palcem na koniec (długiej) kolejki.
Caleba zatkało. Odruchowo usunął się strażnikowi z drogi i odruchowo wrócił na koniec kolejki i odruchowo zaczął obracać różdżkę w palcach, zapominając na kilka sekund o tym, że nie powinien, bo we Francji też nie wolno się z nimi obnosić, a wkoło stali mugole.
- Ja pierdolę, sukinsyn mnie oszukał... - wyrwało mu się na głos po angielsku, gdy zrozumiał, że na jego różdżce wcale nie było żadnej iluzji. Wydawało mu się trochę podejrzane, że w ogóle takie istnieją, więc pewnie nie istniały... ale jeszcze kilka godzin temu zakładał, że może absolwentów Beauxbatons uczono takich cudów, to podobno dobra szkoła. Westchnął ciężko, mając nadzieję, że żaden Francuz nie zrozumiał jego siarczystych przekleństw. Ale przed nim w kolejce (w kolejce? Właściwie obok kolejki) stała tylko kobieta, która wyglądała jeszcze mniej angielsko od niego. Ale bardziej francusko, bo miała beret.
- Psza...szam. - zwrócił się do niej łamaną francuszczyzną, zupełnie niezrozumiałą dla Francuzów, bo przyswojoną z podstawowych rozmówek bez odpowiedniej fonetyki. - Ma-DE-moi-SELLE być... - zatoczył reką gest, bo nie znał słowa na kolejkę i pokazał palcami "o" jako zero, bo nie znał słowa na "ostatnia" - tu?
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 05-04-2026, 20:41 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.