04-01-2026, 12:06

Wąwóz bez echa
Głęboka, wąska rozpadlina skalna na granicy rezerwatu i terytorium chimer – objęta strefą ciszy, gdzie dźwięk rozmywa się po kilku metrach, a zaklęcia komunikacyjne działają kapryśnie. Ściany porośnięte są bluszczem, a powietrze jest stale chłodne, ciężkie, jakby zatrzymane. Niewielka ścieżka wiedzie wzdłuż krawędzi, przy której znaleziono ślady walk, martwych ptaków, pozostałości kości – i pojedyncze, zagubione przedmioty. To miejsce budzi niepokój nawet u doświadczonych opiekunów – ale bywa, że właśnie tam znika trop.

