25-01-2026, 19:00

Zagracony salon
Salon jest duszny, przeładowany pamiątkami, które ocalały z ucieczki z Rosji i lat spędzonych we Francji. Powietrze smakuje kurzem i tytoniem z cienkich papierosów, które Anastasiya czasem pali przy oknie. Okna zasłaniają ciężkie, aksamitne kotary – niegdyś szkarłatne, dziś wyblakłe do barwy zakrzepłej krwi. W kącie dumnie, choć nieco krzywo, stoi gramofon, a obok niego, na honorowym miejscu, spoczywają jej stare łyżwy figurowe; ich płozy są wciąż nienagannie naostrzone, lśniąc w mroku niczym brzytwy. Środek zajmuje głęboka, zapadnięta sofa przykryta wełnianym pledem, na którym najczęściej leżą porozrzucane zabawki syna.




