• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Zakątki świata > Pokój Życzeń > Archiwum > Turniej Pojedynków > V runda (Turniej MZA) - Francesca Goldsmith vs. Conrad Bones
V runda (Turniej MZA) - Francesca Goldsmith vs. Conrad Bones
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
15-01-2026, 12:41

Arena Magicznych Pojedynków
Data wątku: 30 IV 1962
Uczestnicy wątku: Francesca Goldsmith vs. Conrad Bones
Główny cel wątku: Turniej Pojedynków - FINAŁ
Zaczyna: Francesca Goldsmith
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (6): « Wstecz 1 … 4 5 6
 
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#51
Francesca Goldsmith
Zwolennicy Dumbledore’a
As I watched them I knew I'd probably never be like that
Wiek
25
Zawód
Auror
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
mugolak
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
20
0
OPCM
Transmutacja
20
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
8
10
11
Brak karty postaci
19-01-2026, 22:13
Nie mogła teraz odpuścić, musiała ponownie atakować. Prześledziła w głowie szereg zaklęć, które mogłaby posłać w jego stronę, ostatecznie nie próbowała większej kreatywności. Nie używała wcześniej tego zaklęcia, ale było powszechnie znane i szanowane w czasie turnieju.
- Sonicus Explosio - niech się powiedzie.

HP: 233/278
Punkty stylu: 45/50
Próg: 65
1x k100 (Sonicus Explosio ):
96
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#52
Conrad Bones
Zwolennicy Dumbledore’a
it's hard to enjoy practical jokes when your whole life feels like one
Wiek
36
Zawód
auror
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
24
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
9
10
10
Brak karty postaci
19-01-2026, 22:16
Był przygotowany na tak, tym razem nie zamierzał się bronić, to był świadoma decyzja. Zamiast tego wyciągnął różdżkę przed siebie, kierując ją ku przeciwniczce.
– Ventus.

HP: 239/279
Punkty stylu: 40/50
+ 5 za wyczarowanie potężnej tarczy (każdy rodzaj Protego o mocy +100)
+ 5 za rozbrojenie i pozbawienie przeciwnika różdżki
+ 5 za pozbawienie przeciwnika równowagi/doprowadzenie do jego upadku
+ 5 za unieruchomienie przeciwnika na co najmniej jedną turę
+ 5 za wykorzystanie otoczenia (rzucenie zaklęcia strefowego)
+ 5 za użycie trudnego zaklęcia (min. PS 70)
+ 5 za uniknięcie zaklęcia
+ 5 za odebranie przeciwnikowi min. 10 HP jednym zaklęciem
1x k100 (Ventus):
20
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#53
Conrad Bones
Zwolennicy Dumbledore’a
it's hard to enjoy practical jokes when your whole life feels like one
Wiek
36
Zawód
auror
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
24
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
9
10
10
Brak karty postaci
19-01-2026, 22:31
Strumień powietrza doprowadził go do upadku, fala dźwięku mocno go rozproszyła, utrudniając skupienie nad kolejnym zaklęciem. Wstał, mocniej ścisnął różdżkę, próbując ponownie wystosować atak, jednak sędzia zakończył walkę i ogłosić zwycięstwo Francesci Goldsmith. Zamrugał zaskoczony. Czyżby coś przeoczył? W ferworze walki ciężko było mu śledzić jakie punkty stylu zostały komu przydzielone. Przez własną nieuwagę podjął niemądrą decyzję, już trudno.
Szybko został pokonany, trochę nawet za szybko, ale nie zamierzał narzekać. Zbliżył się do złotej linii leżącej pośrodku areny, zgodnie ze wskazówkami wykonał ukłoń kończący starcie, zgodnie z turniejową etykietą. Wyciągnął dłoń do zwyciężczyni, aby być pierwszym, który pogratuluje jej sukcesu. – Ciekawa walka. Od początku wzięłaś mnie w obroty, nieźle – oznajmił z nutą rozbawienia, nie czując się zawiedzionym. Jako przegrany mógł już tylko robić dobrą minę. – Odwdzięczę się na jakimś treningu, już się szykuj. - Musiał jeszcze dodać swoje trzy knuty, aby nie wyjść na kompletnie poległego w tej walce.
Po wymianie gratulacji odsunął się, aby oddać pełną chwałę i blask fleszy zasłużonej zwyciężczyni.

Sonicus Explosio 1 tura (-5 do rzutu)
HP: 229/279
Punkty stylu: 40/50
+ 5 za wyczarowanie potężnej tarczy (każdy rodzaj Protego o mocy +100)
+ 5 za rozbrojenie i pozbawienie przeciwnika różdżki
+ 5 za pozbawienie przeciwnika równowagi/doprowadzenie do jego upadku
+ 5 za unieruchomienie przeciwnika na co najmniej jedną turę
+ 5 za wykorzystanie otoczenia (rzucenie zaklęcia strefowego)
+ 5 za użycie trudnego zaklęcia (min. PS 70)
+ 5 za uniknięcie zaklęcia
+ 5 za odebranie przeciwnikowi min. 10 HP jednym zaklęciem
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#54
Francesca Goldsmith
Zwolennicy Dumbledore’a
As I watched them I knew I'd probably never be like that
Wiek
25
Zawód
Auror
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
mugolak
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
20
0
OPCM
Transmutacja
20
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
8
10
11
Brak karty postaci
19-01-2026, 22:54
Koniec. W milczeniu, pełnym skupieniu obserwowała jak Conrada sięgają jej zaklęcia. Świat zdawał się zatrzymać, spowolnił do milisekund, wszystko zdawało się takie widoczne i wyraźne. Nie zdecydował się na obronę, nie wiedziała dlaczego. Nie rozumiała, będzie musiała się go kiedyś zapytać. Zamiast tego jego ciało wiatr powziął we swe władanie. Gdy leciał, tak wolno, bardzo powoli, ona uświadamiała sobie co to oznacza.

Wygrała.

Wypuściła głośno powietrze, jakby trzymała je w sobie przez cały pojedynek. Pokręciła kilka razy głową, a niemożliwy do powstrzymania uśmiech przyozdobił jej twarz. Nie mogła go zatrzymać, wręcz chciało się jej śmiać. Było tak wiele złych momentów w czasie tego turnieju, gdy bliska była porażek. Nieudane zaklęcia, złe decyzje i wytrwałe podążanie do przodu. Wygrywa ten, kto pokona swoje własne słabości. Miała wielu bardzo dobrych przeciwników, lecz zwycięzca mógł być tylko jeden. Podeszła do środka sali, gdzie poczekała na zbliżającego się Conrada.
– Naprawdę zmusiłeś mnie do pracy  –  powiedziała do niego szczerze, gdyż aby go pokonać musiała wejść na wyżyny swoich umiejętności. Im dłużej trwał pojedynek, tym lepiej sobie radził. Uścisnęła jego dłoń, przyjmując obietnicę pojedynku z jeszcze szerszym uśmiechem. Pokonanie starszego aurora dodawała osłody temu zwycięstwu. Potem spojrzała na trybunę, śledząc wzrokiem wszystkich tych, którzy przyszli tu dla niej. Czyli tak to jest wygrywać, choć przez ten krótki moment. Mugolaczka wygrała wielki turniej pojedynków, nikt jej tego nie zabierze.


Punkty stylu: 50/50
- wygranie testu spornego na szybkość
- za wykorzystanie otoczenia (rzucenie zaklęcia strefowego)
-  za unieruchomienie przeciwnika na co najmniej jedną turę
- za użycie trudnego zaklęcia (min. PS 70)
- za sprawienie, aby przeciwnik znalazł się w powietrzu
- za odebranie przeciwnikowi min. 10 HP jednym zaklęciem
- za panowanie nad żywiołem
-  za rozbrojenie i pozbawienie przeciwnika różdżki
- za wyczarowanie czegoś, co zaatakuje przeciwnika
- za pozbawienie przeciwnika równowagi/doprowadzenie do jego upadku
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#55
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
20-01-2026, 21:02
Sędziowskie pióra z zawziętością notowały to poczynania Francesci, to Conrada, w międzyczasie odnotowując, że pojedynek ten był wyjątkowo wyrównany, że do finału w istocie dotarli ludzie talentu, o nieposkromionej sile magicznej. Szala zwycięstwa przez dłuższy czas bynajmniej nie spoczywała statecznością przy żadnym nazwisku, stąd pewnie dobiegające z widowni krzyki wsparcia raz to dla jednego, raz to dla drugiego. Albus Dumbledore i Nobby Leach pojedynek obserwowali we względnej ciszy, od czasu do czasu tylko dzieląc się dyskretną uwagą co do siły i skuteczności rzucanych zaklęć; redaktorka naczelna Czarownicy zaś zniknęła gdzieś na szarym końcu trybun, niezupełnie mając dobry widok na całe widowisko, głównie to z racji fikuśnej fryzury pani siedzącej w poprzedzającym jej własny rzędzie. Nie zadowalały jej wypowiedzi uczestników, nie zadowalały też ich kreacje ni postawa zobojętnienia, a wypity przy okazji poczęstunku poncz zostawił niepokojąco gorzkawy smak na języku; z kwaśną miną opuściła więc przestronną salę jeszcze przed wydaniem werdyktu, jakby niezainteresowana już w zupełności jego brzmieniem.
— Cóż za Sonicus Explosio! Drewno panny Goldsmith słucha jej dziś wyjątkowo skrupulatnie... — usłyszeć się dało zwielokrotniony głos komentatora, na czas tego jednego pojedynku zasiadającego równolegle w gronie czuwających sędziów. — Pan Bones nie podejmuje się jednak obrony...? Czy to paraliż, czy czysty podziw dla kunsztu przeciwniczki? — dodał od razu ze zdziwieniem, wraz z którym różdżki towarzyszy znajdujących się po jego prawej i lewej stronie wystrzeliły czerwone iskry w stronę stropu. — Nie do wiary! Czy Państwo to widzieli?! Koniec sekwencji! Pani Francesca Goldsmith wykazała się dominacją pola walki, a tym samym, zdobywszy w pierwszej kolejności wymaganą liczbę punktów stylu, oficjalnie zostaje ogłoszona zwyciężczynią Turnieju Pojedynków na Międzynarodowym Zjeździe Absolwentów! — Brawa wybrzmiały donośnym echem, gro sędziowskie powstało zaś ze swojego stolika, gotowe wręczyć puchar Wielkiego Maga; przy Francesce wkrótce wyrósł również Minister Magii, wyciągający do niej dłoń w geście gratulacji, gotów do zdjęć prasowych (nagle to pojawił się znikąd co najmniej jeden obiektyw masywnego aparatu) oraz publicznego podsumowania atrakcji.
— Drodzy Absolwenci, Szanowni Goście z całej Europy! — przemówił, wzmocniwszy własny głos zaklęciem; wtem wiwat ucichł, a sala raptem stała się gotowa do wysłuchania dalszej części. — Panna Francesca Goldsmith zaprezentowała nam dziś nie tylko nieposkromioną siłę magiczną, ale i kunszt, który jest kwintesencją naszego Kodeksu Turniejowego. W walce, gdzie szala zwycięstwa wahała się do ostatniej sekundy, to właśnie jej determinacja i poszanowanie tradycji — od pierwszego ukłonu przy złotej linii, aż po to fenomenalne Sonicus Explosio — zapewniły jej triumf. Udowodniła pani, że współczesny czarodziej potrafi łączyć hardość ducha z wyrafinowaną strategią — to powiedziawszy skinął głową w stronę pokonanego Conrada, po czym znów zwrócił się do audytorium. — Choć Ministerstwo Magii czuwało nad bezpieczeństwem, by w tych murach nie doszło do rozlewu krwi, to emocje, które tu czuliśmy, były autentyczne i potężne. Niech puchar Wielkiego Maga, który mam zaszczyt dziś tu wręczyć, będzie symbolem nie tylko indywidualnego talentu, ale i chwały całej sztuki magicznej, którą dziś wspólnie kultywowaliśmy. Panno Goldsmith, w imieniu całej czarodziejskiej społeczności Wielkiej Brytanii — gratuluję! Stała się pani żywym dowodem na to, że nasza wspólnota jest silniejsza niż kiedykolwiek! — Leach ukłonił się Francesce po raz kolejny, a następnie zszedł z podestu, razem z pozostałymi widzami kierując się do wyjścia w celu dalszej celebracji zjazdu.
A gdy uzdrowiciele zajmowali się obydwojgiem uczestników już po walce, do sali cicho wkroczył ponownie dyrektor Hogwartu, każde z finalistów racząc ciepłym uśmiechem, a jej liderkę — krótkim, zwięzłym komentarzem, okraszonym drobnym upominkiem:
— Gratuluję wam obydwojgu. W tym wszystkim dobrze będzie pamiętać jednak, że to nie potęga zaklęcia, lecz jasność intencji decyduje o tym, czy nasza magia buduje, czy jedynie niszczy — skomentował lapidarnie i nawet surowo, choć ton jego głosu pozostawał raczej łagodny. — Proszę przyjąć ten drobiazg — pomaga on dostrzec to, co istotne, gdy zgiełk świata nazbyt próbuje nas rozproszyć — skwitował, podając Francesce enigmatyczny, pękaty słoiczek wypełniony czymś, co pulsowało ciepłem i przypominało zastygłe światło gwiazd, a zarazem przewiązany rzemykiem, do którego przytwierdzony był srebrny sygnet. Potem rzucał im tylko wymowne spojrzenie, samemu kierując się już w stronę Wielkiej Sali, gdzie planowano wykwintny bal.

Francesco, uzyskałaś tytuł Wielkiego Maga Turnieju Pojedynków, a tym samym otrzymałaś puchar oraz magiczny pierścień, który na stałe dodaje +1 PP do dowolnego, wybranego przez Ciebie, potencjału. Zgłoś się do Mistrza Gry w celu jego określenia.
Tym samym oficjalnie uznać można Turniej Pojedynków za zamknięty. Wszystkim uczestnikom dziękujemy za zaangażowanie i terminowość. W swoim automatycznym ekwipunku znajdziecie drobną nagrodę pocieszenia. Igor Karkaroff
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (6): « Wstecz 1 … 4 5 6
 


Skocz do:

Aktualny czas: 02-02-2026, 18:12 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.