20-01-2026, 01:08

Mała szklarnia
Miejsce, w którym znajdował się drewniany domek sprzyjał różnorodnym uprawom. Pani Morisson miała rękę do wszystkich roślin rozstawionych w domu, a także do corocznych plonów. Prowadziła niewielkie poletko z podstawowymi warzywami, a w malutkiej, starannie zbudowanej przez mężna szklarni, uprawiała okazy potrzebujące dużo światła, ciepła i odpowiedniego nawodnienia. Wysiewy niektórych ziół, kopru, czy młodej sałaty pozostawały tam do dziś, rosnąć dziko i samoczynnie. Miejsce to, po odpowiednim zagospodarowaniu było idealne do rozpoczęcia magicznej hodowli.

