• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Śmiertelny Nokturn > Mur Przysiąg
Mur Przysiąg
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
01-06-2025, 00:09

Mur Przysiąg
Pewna ponura, kamienna ściana ciągnąca się wzdłuż jednej z bocznych uliczek Nokturnu. Pokryta jest gęstą siecią wyrytych imion i przysiąg, spisanych w różnych językach i stylach – od chaotycznych bazgrołów po eleganckie, kaligraficzne litery. Każde z nich kryje obietnicę, którą ktoś złożył najprawdopodobniej pod wpływem magicznie zawiązanej umowy. Mówi się, że kto zapisze swoją przysięgę na tym murze, zostaje nią związany na wieczność. Złamanie słowa sprawia, że inskrypcja zaczyna krwawić, a imię stopniowo zanika, pozostawiając po sobie jedynie ślad przypominający popiół. W nocy Mur Przysiąg tętni cichym szeptem – echo złamanych obietnic i zdradzonych sekretów. Czasami na powierzchni kamieni można dostrzec ledwo widoczne błyski – rzekome ślady po czarnej magii, która zdaje się czuwać nad każdym zapisanym słowem.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Axel Devereaux
Czarodzieje
Je est un autre.
Wiek
25
Zawód
Tancerz, Złodziej, Kelner w Białej Wiwer
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
zakurzona
kawaler
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
5
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
11
12
16
Brak karty postaci
06-04-2026, 19:44
Oddychała, poruszała się, jej oczy błyszczały w ciemności odbijając znikome światło tonące w mrokach Nokturnu, i gdyby nie to, pomyślałby że jest wykutą z piaskowca figurą ucharakteryzowaną na żywa kobietę. Ta milcząca maska i skąpa ekspresja wywoływały dreszcz zaniepokojenia u Axela, który wciąż potrafił odnaleźć na Nokturnie cos, co go zaskakiwało i nigdy nie uważał, że jest z tym miejscem juz dostatecznie obyty. Ale jednocześnie sprawiały, że z każdą chwilą Varya go coraz bardziej ciekawiła. Czy to była gra aktorska, czy ona taka faktycznie była?
Dlatego nie odszedł zbyt szybko, zaintrygowany jej obecnością w mrokach i tym co robiła przy murze. Powinien juz dawno pójść w swoją store i o niej zapomnieć. Lecz on nie potrafił tak po prostu być ślepy i udawać, że nic się nie stało. A to często sprowadzało na niego kłopoty, sprawiało, że potem musiał uciekać, lub mierzyć się z konsekwencjami.
Drgnął, kiedy go poprawiła. Axel zmarszczył brwi zaintrygowany tą interpretacją funkcji muru. Poniekąd to była prawda, ale czy aby na pewno strzegł tak jakby mogło się wydawać?
- Strzeże tajemnic, ale złamane i tak wychodzą na jaw. - Odparł zgadzając się i od razu obnażając ten jeden warunek, który wiązał osobę porywająca się na wykonanie tego rytuału.
Varya nie znała jego historii, a i tak wyciągała wnioski, które poniekąd były prawdą. Lecz gdyby dowiedziała się, dlaczego jest taki płochliwy, pewnie nie dziwiła by się jego zachowaniu przy murze. Kiedyś tak nie reagował na czarną magię, od pewnego czasu jednak był bardziej wrażliwy, unikał kontaktu i po prostu wolał trzymać się z dala od tego rodzaju magii. A mieszkanie na Nokturnie było raczej irracjonalne z jego strony, bo gdzie jak nie tutaj odnaleźć najwiecej czarnej magii w Londynie?
Zbyty jej słowami Axel zaciska usta, skoro nie chce go wtajemniczyć w meandry swoich myśli, nie mial powodu ani mocy, by zmusić ją do podzielenia się jej tajemnicami. Chociaż zagubienie na jej twarzy było widoczne i Axel zaczynał wysnuwać pewne wnioski, lecz nie mówił ich na glos. Jeszce by sprowadził na siebie jej gniew, a skoro korzystała z tego rytuału, musiała znać zaklęcia czarnomagiczne.
Był jej cieniem, jak kilka chwil temu, kiedy dostrzegł ją na ulicach. Biegł cicho, jakby jego stopy nie dotykały bruku a jednak był obok, dotrzymywał jej kroku i skupiał się na tym co było przed nimi, aniżeli oglądał się przez ramię. Nie lubił karmić swojego strachu, wolał by adrenalina uderzała, kiedy był na scenie, kiedy stres związany z tym, że był obserwowany przez setki oczu powodował jednocześnie napływ ekstazy. Strach nigdy nie był jego sprzymierzeńcem. Nigdy się z nim nie pogodził.
Stając na granicy Pokątnej zatrzymali się, przed nimi rozpościerała się jasna ulica pełna życia, gdzie świat kręcił się wokół życia codziennego tysięcy czarodziei. Axel spojrzał na swoją chwilową towarzyszkę i skinął głową. Chociaż nie mógł niczego obiecać, a zwłaszcza że przestanie myśleć o murze.
- Do zobaczenia. - Uśmiechnął się do niej o wiele swobodniej, a kiedy ona ruszyła w kierunku tłocznej ulicy, on cofnął się w kierunku Nokturnu i czmychnął w głębokie cienie. Na Pokątnej nie miał żadnej ostoi, gdzie mógł się zaszyć w każdej chwili, za to gdzieś tam za plecami był jego pokój na poddaszu. Chociaż tej nocy mógł iść do przyjaciółki i w bezpiecznej ostoi jej salonu spędzić tę noc aby odpędzić od siebie chłodne szpony strachu.

Axel zt
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 17-04-2026, 00:12 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.