• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Zakątki świata > Pokój Życzeń > 13.05 Spór o stolik
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Jasper Prince
Akolici
But in my dream a wall of wire, stone and iron forged in fire
Wiek
38
Zawód
Uzdrowiciel, toksykolog
Genetyka
Czystość krwi
jasnowidz
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zaręczony
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
0
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
25
15
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
6
Brak karty postaci
11-03-2026, 19:55

Restauracja Sub Porticibus
Data wątku: 13.05
Uczestnicy wątku: Moira Sanderson, Jasper Prince, Leonie Figg
Główny cel wątku: Moira Sanderson i Jasper Prince usiłują dojść do porozumienia w sprawie rezerwacji stolika zanim zjawi się Leonie Figg
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Moira Sanderson
Akolici
It's gotta happen, happen sometime
Maybe this time I'll win
Wiek
40
Zawód
Naukowczyni, magichirurg
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
pełna
wdowa
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
5
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
24
5
Siła
Wyt.
Szybkość
5
5
5
Brak karty postaci
12-03-2026, 17:20
stąd

- Jasperze, z całym szacunkiem, ale to spotkanie rodzinne - miewam je rzadko i wątpię, by rezerwujący podszedł do tego niepoważnie i zapomniał o rezerwacji - mówi, ale już mniej uparcie, bo prawda jest taka, że zarówno Leonie, jak i jej niepoznany jeszcze partner (albo kimkolwiek była ta ważna osoba), ale i zarządca sali przyjmujący rezerwację - oni wszyszcy mogli się przecież pomylić. Czegoś nie dopilnować, czegoś nie zapisać. To przecież ludzkie. - Nie wątpię, że to dla ciebie ważne - ponownie opera spojrzenie na eleganckiej marynarce. Nawet nie podziękował za komplement. - i naprawdę życzę ci dziś miłego obiadu, ale nie czuję się w pozycji do podjęcia decyzji. To ja zostałam tu zaproszona, gdy na miejsce przyjdzie osoba zapraszająca - wtedy możecie negocjować. Do tego momentu - albo do momentu w którym swoją obecnością obdarzy nas kierownik sali - zostanę tutaj, jeśli pozwolisz.
A mówiła to tak, jakby recytowała hymn państwowy. Była gotowa bronić tego miejsca. Nie chciała, by Leonie poczuła się niezręcznie dlatego, że z uprzejmości ustąpiła innej, zainteresowanej stolikiem osobie. Te spotkanie mogło nie być tak istotne dla Moiry - mogła przełożyć je, przenieść w inne miejsce - ale wydawało się istotne dla Leonie. Od kiedy ta obdarzyła ją chociaż rąbkiem sekretu - była gotowa zatroszczyć się chociaż odrobinę o jej dobre samopoczucie. Szczególnie, kiedy jej brat pozostawał chory, a ona sama pozostawała zmartwiona.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#3
Jasper Prince
Akolici
But in my dream a wall of wire, stone and iron forged in fire
Wiek
38
Zawód
Uzdrowiciel, toksykolog
Genetyka
Czystość krwi
jasnowidz
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zaręczony
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
0
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
25
15
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
6
Brak karty postaci
12-03-2026, 17:53
Uniósł lekko brew, bo na moment go zatkało. Czy Moira Sanderson insynuowała między słowami, że on podszedł do rezerwacji niepoważnie? No tak, jej spotkanie rodzinne było pewnie ważniejsze. Spotkanie z rodziną Sandersonów, bo Jasper pamiętał, jak Adam przechwalał się kiedyś w dyżurce, że jego żona nie utrzymuje prawie kontaktów ze swoją rodziną i że to on zapewnia jej rodzinną atmosferę w każde czarodziejskie święto. Prince'a jakoś nie uderzyła wtedy świadomość, że Moira nie wygląda na osobę stęsknioną za rodzinną atmosferą w święta i że on samemu nie mówiłby w taki sposób o swojej żonie; obecnie nigdy nie mówiłby w taki sposób o Leonie, nawet gdyby ta nie zdecydowała się  odnowić kontaktu z rodzicami (no w sumie nie zdecydowała się, jadowita tentakula zdecydowała za nią).
- Tak się składa, że też mam spotkanie rodzinne. - odpowiedział chyba odrobinę chłodniej niż powinien. - Które zaczyna się.... zaraz, podobnie jak twoje? - uściślił, zawieszając głos wymownie. - Skoro osoby rezerwującej tu nie ma - a ja jestem - to proponuję poszukać kierownika sali, może zdołamy to wyjaśnić. Gdyby nie to, że obydwoje oczekujemy na więcej osób, chętnie zaproponowałbym ci po prostu podzielenie się stolikiem, ale poznawanie naszych rodzin to chyba nienajlepszy pomysł, prawda? - rzucił z rozpędu i dopiero o sekundę za późno dotarło do niego, że tak, w przeszłości to nie był najlepszy pomysł, a ich rodziny poznały się zdecydowanie zbyt blisko i intymnie i skończyło się to zbyt tragicznie. Odchrząknął nerwowo, nie miał tego na myśli. Ale zabrzmiało, jakby dokładnie to miał na myśli.
- Kelner! Czy możemy porozmawiać z kierownikiem sali w sprawie rezerwacji? - zaczepił prędko najbliższego kelnera, który wcale nie był kelnerem, a chłopcem sprzątającym stoliki; wyglądającym jakby trafił tutaj, bo odpadł z Hogwartu tuż po SUMach.



rzucam na kierownika salli
1: zdarzenie losowe -
1: stoi właśnie przy stoliku doktora Berg i jego znudzonej rodziny, słucha tyrady o tym, że mięsne pulpeciki przyrządza się nie tak, to trochę potrwa / 
2: dziś zaniemógł i nie przyszedł do pracy, jego obowiązki przejmie npc zastraszony i mniej kompetentny, który serio mógł zapomnieć o rezerwacji /
3: flirtuje z żoną ordynatora oddziału magipsychiatrii, to potrwa krótko, ale będzie rozkojarzony /
4: próbuje skołować kredki dla pary ze śliczną siedmioletnią córeczką, nie mamy tu kredek mówi, ale mężczyzna mówi myślę, że jednak macie i patrzy mu głęboko prosto w oczy, a kobieta uznaje że załatwi to sama i nagle kierownik musi uspokajać ich kłótnię
5: odpowiada na monolog czarodzieje w średnim wieku na temat najbardziej wyrafinowanych rodzajów alkoholi, którym ten chce zaimponować swojej rodzinie (sprawa dobrnie do mety gdy szwagier czarodzieja zamówi zwykłe piwo, ale to trochę potrwa) / 
6: dostał skargę w sprawie kelnerki rzekomo flirtującej z klientem i bez przekonania wyjaśnia pewnej zirytowanej czarownicy, że nie zatrudnia tutaj wil

2: licznik, rzucam k6 i na 1 przychodzi kierownik; liczba ścianek maleje co turę
1x k6 (zdarzenie losowe):
2
1x k6 (licznik):
1
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#4
Moira Sanderson
Akolici
It's gotta happen, happen sometime
Maybe this time I'll win
Wiek
40
Zawód
Naukowczyni, magichirurg
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
pełna
wdowa
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
5
5
Magia Lecznicza
Eliksiry
24
5
Siła
Wyt.
Szybkość
5
5
5
Brak karty postaci
13-03-2026, 10:36
- Tak właściwie... Zaczyna się teraz - mówi do meżczyzny, niecnachalnie zerkając na zegarek. Nie lubiła spóźnialskich, jednocześnie wiedziała, że Londyn był miastem wielkim, a siostrzenica osobą mieszkającą na stałe w Cardiff - zgubiła się? Oby nie. Gdy podnosi wzrok ze wskazówek, otrzymuje od Jaspera komentarz, którego nie chciała usłyszeć. I tak, zrozumiała go nieopatrznie. Albo bardzo opatrznie. - Z dwojga złego lepiej żeby nasze rodziny poznawały się na naszych warunkach, niż na własną rękę, Jasperze - przekręca głowę, unosząc brwi sugestywnie i pozwalając mu na zaczepienie sprzątającego chłopaka. Ten mota się, ale ostateczniep rzekazuje informację.
- Ten, no - przerzuca szmatę przez ramię. - Dziś nie ma, ale zawołać zastępstwo?
- Poprosimy - odpowiada już za Prince'a, a kiedy chłopaczek oddala się w poszukiwaniu odpowiedniej osoby - Sanderson kontynuuje z uporem wołu. - Twoje spotkanie też się spóźnia? Czy po kwadransie studenckim możemy po prostu zjeść obiad razem? - próbuje urabiać go dalej - przenosząc ciężar rozmowy z tematu stolika, na inne elementy wokół niego.
1x k5 (Odliczanie):
2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#5
Jasper Prince
Akolici
But in my dream a wall of wire, stone and iron forged in fire
Wiek
38
Zawód
Uzdrowiciel, toksykolog
Genetyka
Czystość krwi
jasnowidz
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zaręczony
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
0
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
25
15
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
6
Brak karty postaci
14-03-2026, 01:27
- Moje spotkanie też. - nieco nerwowo zerknął w stronę drzwi, jak niby ma wyjaśnić to wszystko ciotce Leonie? I samej Leonie. Nie znosiła tematu jego pierwszego małżeństwa i choć oczywiście nie dowiedziałaby się o tym od Moiry to samo ich skonfrontowanie przy jednym stoliku wydawało mu się jakieś nieodpowiednie, niewygodne. Nie dlatego, że Lee mogłaby się czegokolwiek domyślić, a dlatego, że on wiedział i że Moira w jakiś sposób była powiązana z rozdziałem, który pragnął zamknąć. Pierwszy raz poczuł się przy niej tak egoistycznie niewygodnie, ale gdyby nie był tak zniecierpliwiony to zrozumiałby właśnie, że ona pewnie od pogrzebu czuła się przy nim podobnie. Że może chciała zamknąć ten rozdział jeszcze wcześniej.
- Nie miałem tego na myśli. - zaperzył się obronnie. Poza tym wielokrotnie spotykali się w czwórkę—nie przy jednym stole, ale na jednych spotkaniach towarzyskich, Sylwestrach, balach absolwentów Evershire i tak dalej.
- Też, ale moje spotkanie jest moim gościem. Czy to możliwe, że ktoś zaprosił cię tutaj na złą godzinę? Może ten ktoś jest roztargniony. - zaczął dociekać, w niezbyt subtelny sposób podkopując swojego rezerwacyjnego rywala i zapewne jakiegoś innego samca z rodziny Sandersonów. - Chętnie poznałbym twoją rodzinę, ale akurat moje spotkanie wymaga... - westchnął. - Nie chcę tych osób onieśmielić. Rozmowami o medycnie i w ogóle. - zwierzył się z zaskakującą szczerością. Moira była elegancka, światowa, zamożniejsza, łączyła ich wspólna edukacja, wspólna praca, wspólna znajomość menu w restauracji (obydwoje bywali tu wielokrotnie). Pamiętał, że Leonie nie znosiła dobrze gdy był uprzejmy dla innych klientek sklepu; a nawet jeśli w tym przypadku nie miałaby obiekcji to jak poczułaby się jej biedna ciotka? Otoczona medykami, zadufanymi Sandersonami. Nie, to miał być miły obiad.
Do stolika zaskakująco szybko podszedł pyzaty, przedwcześnie siwiejący czarodziej.
- D...dzień dobry, dziś jestem... kierownikiem... ZASTĘPUJĘ kierownika sali, w czym mogę pomóc? Przepraszam, faktycznie dziś ostrygi już się wyprzedały... - zaczął prewencyjnie i speszył się, widząc, że na stoliku nie ma nawet jeszcze menu. A już pytano o ostrygi.
- Nie o to chodzi. - uciął Jasper równie szybko jak Moira, właściwie nieco się z nią ścigając. - Czy mógłby pan potwierdzić rezerwację tego stolika i znaleźć właściwy stolik na rezerwację... na jakie nazwisko jest twoja, Moiro?
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 19:10 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.