• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Fontanna przy Piccadilly Circus
Fontanna przy Piccadilly Circus
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
08-06-2025, 13:27

Fontanna przy Piccadilly Circus
W samym sercu londyńskiego zgiełku fontanna tworzy wyspę spokoju pośród ruchliwych ulic. Woda strumieniami spływa z wysmukłej rzeźby, tworząc delikatną, migoczącą kurtynę, która łagodzi hałas otoczenia. Rzeźba przedstawia mitologicznego bohatera, a jej smukłe, misternie zdobione kształty wznoszą się nad kamiennym zbiornikiem, dodając miejscu elegancji. Fontanna otoczona jest niskim, kamiennym obrzeżem, na którym mieszkańcy i turyści często przysiadają, by odpocząć lub porozmawiać. Wokół panuje gwar – przechodnie spieszą się do teatrów, sklepów i restauracji, a światła neonów odbijają się w tafli wody, tworząc barwne refleksy. Fontanna to także popularne miejsce spotkań, gdzie mieszkańcy umawiają się na krótkie przystanki podczas spacerów po centrum miasta. Mimo otaczającego hałasu, jej spokojny szum i chłód wody pozwalają na chwilę wytchnienia i odpoczynku.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Willow Weasley
Zwolennicy Dumbledore’a
Nothing you can take from me was ever worth keeping.
Wiek
25
Zawód
Służba w Policji Magicznej
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
22
0
OPCM
Transmutacja
21
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
10
Brak karty postaci
02-01-2026, 22:55
– Szalona alchemiczka – stwierdziła pod nosem i pokiwała głową z lekkim uśmiechem. Trochę mogła się tego domyślać, zwykle na takie pomysły wpadali artyści albo… naukowcy, a w szczególności ta część kreatywnych naukowców, którzy mieszali ze sobą przeróżne składniki, wdychali opary i o, kończyli, pływając w fontannie. Tak naprawdę to nie znała wielu takich alchemików, niemniej podobało jej się to wyobrażenie i dając już spokój sobie oraz czarownicy, pokiwała jeszcze głową, przyklepując tę wersję wydarzeń. – To na pewno te opary z kociołka – dodała i mrugnęła okiem, będąc jeszcze w roli pouczającej policjantki, tak na wszelki wypadek, jakby ktoś z boku im się przyglądał i miał oceniać jej służbę dnia dzisiejszego – więc wyjaśnienia, wymówki, były bardzo ważne.
Słysząc, że Loretta to było faktyczne imię kobiety, poczuła lekką ulgę, a może nadzieję, że nie wszyscy w tym piekielnym kraju byli absolutnymi kłamcami – ot, pojawiła się szczera dusza, było to na swój sposób budujące. Choć, czy to mądre podawać mugolom faktyczne personalia? Stwierdziła jednak, że nie będzie się w to zagłębiać. Uścisnęła dłoń blondynki i lekko nią potrząsnęła, choć stanowczo.
– Nonsens – skwitowała stwierdzenie od długu, żadna z nich nie miała lepszego wyboru i obie wsparły się w tej trudnej sytuacji. Chociaż ktoś kłóciłby się, że to jednak Loretta była prowodyrką zamieszania i bez reakcji Weasley najpewniej alchemiczka musiałaby poradzić sobie z mugolami sama. Więc może był to jakiś rodzaj długu? Ale przecież nie zrobiła tego z własnego widzimisię, a z obowiązku, bo przecież ślubowała pomagać i dbać o obywateli magicznej Brytanii. W jej oczach wciąż dług pozostawał nonsensem. – Pomijając groźbę wylądowania w mugolskim więzieniu tooo… tak, było to całkiem zabawne – przyznała, ponownie, kiwając głową. Trochę nie chciała myśleć, co by było, gdyby skonfiskowali im różdżki, wsadzili za kratki i jeszcze odkryliby, że nie mają, kogo wezwać, a personalia – przynajmniej w jej przypadku – nie istniały w żadnych aktach mugolskiej społeczności. Cholibka, może dobrze byłoby zabezpieczyć się na takie sytuacje i móc podawać nazwiska – hasła – które natychmiast działałyby jak karta wyjścia z więzienia w takiej mugolskiej grze, którą kiedyś tato przywiózł z Ministerstwa. Będzie musiała porozmawiać o tym pomyśle z kimś wyżej, ewentualnie właśnie z ojcem, on mógł w sumie zdziałać więcej ze szczebli biura współpracy z mugolami.
– Nie wiem, kiedy mnie wywieje, aż do Edynburga, ale może – wzruszyła ramionami, daleko jej było do takich wycieczek, można by rzec, że prawie na drugi koniec kraju. Edynburg był też duży, ale magicznych aptek nie było chyba aż tak wiele – kto wie, może faktycznie się kiedyś tam wybierze. – Trzymam kciuki za zdrowie, do zobaczenia! – Za zdrowie psychiczne też trzymała – na wszelki wypadek, gdyby znów oparów nad kociołkiem było za dużo. Pomachała kobiecie i zerknęła za siebie na plac, nie było szans, aby wróciła tam niezauważona przez mugolskich funkcjonariuszy. Wsadziła ręce w kieszenie płaszcza i ruszyła w kierunku południowego Londynu na komisariat.

| Willow z tematu
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 11-01-2026, 00:40 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.