• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Akta postaci > Tworzenie kart postaci > Isobel S. Carrow
Isobel Selene Carrow zd. Lestrange
Obrazek postaci
Dusza
Personalia rodziców
Lochlan Lestrange i Domitia zd. Parkinson
Aspiracje
Wspólne z akolitami
Amortencja
Gorący wosk, pergamin i goździki
Różdżka
Poroże królaka rogatego, jaśmin, 9 3/4, elastyczna
Hobby, pasje
Runy, starożytne języki i pisma, zaklęcia ochronne, talizmany i artefakty
Bogin
Ogień
Umysł
Data urodzenia
9 Listopada 1939
Miejsce urodzenia
Lestrange Manor, Somerset
Miejsce zamieszkania
Yorkshire, Allerton Castle
Język ojczysty
Angielski
Genetyka
Czarownica
Ukończona szkoła
Hogwart, Slytherin
Zawód
Żona swojego męża
Czystość krwi
Błękitna krew
Status majątkowy
Bezdenna sakiewka
Ciało
23
162
46
Wiek
Wzrost
Waga
Brązowe
Brązowe
Kolor oczu
Kolor włosów
Budowa ciała
Isobel jest szczupłą dziewczyną i klepsydrowaty kształt ciała zawdzięcza bardziej wąskiej talii aniżeli szerokim biodrom, czy obfitym piersiom. Drobna postura oraz tzw. baby-face o dużych, sarenkowych oczach nadają jej bardzo młodzieńczego wyglądu.
Znaki szczególne
Młody jak na wiek wygląd, jasna cera i piegi. Skóra na niektórych fragmentach ciała ma lekko zmienioną, pofalowaną powierzchnię jakby od poparzeń.
Preferowany ubiór
Magiczny i elegancki, często nad wyraz. Preferowane kolory to czerń i granat, a w przypadku ozdób lub haftów zwykle przybierają one kształty związane z astronomią lub runami.
Zajęty wizerunek
Natalie Portman
Obrazek postaci

1939 - narodziny i dzieciństwo

Isobel Selene przyszła na świat jesienią roku 1939 w rezydencji rodu Lestrange, którego tradycje w ogromnej mierze ukształtowały jej dziecińsrwo i późniejsze życie. Wywodziła się z bocznej gałęzi, która swą rezydencję ustanowiła w Somerset i dorastała w ciągłym poczuciu niepokoju i zagrożenia, w cieniu kontroli nestora i bliskości czarnej magii, tak powrzechnie praktykowanej, że zdawała się emanować ze wszystkich ścian. Obserwowała każdy jej ruch niczym ucieleśnienie potwora trzymającego w garści całe jej życie. Jeśli tylko pozwoliłaby sobie o tym myśleć, strach ten powoli, lecz bezlitośnie wypaczał jej duszę i poczucie własnej wartości niczym fala drążąca skałę. Gdy jej magia - lewitacja - objawiła się po raz pierwszy w wieku niespełna siedmiu lat, zamiast radości czuła ulgę. Rozumiała podświadomie, że była to swego rodzaju inicjacja... że dopiero teraz tak naprawdę stała się częścią tej rodziny.


Wraz z obudzeniem magicznych zdolności nastąpiła w niej inna zmiana - Isobel stała się bardziej pewna siebie i niezależna, ujawniły się jej skłonności bezkompromisowego dążenia do celu. Siła była warunkiem przetrwania w jej otoczeniu, a strach, który ją wcześniej przytłaczał stał się głównym motywatorem. Zaczęła postrzegać słabość jako coś niegodnego czarodzieja, coś na co jako Lestrange nie mogła sobie pozwolić.


Czarownica od najmłodszych lat wsłuchiwała się w opowieści o tajemniczym, potężnym czarnoksiężniku Grindelwaldzie. Obok ojca, był on niekwestionowanym idolem jej serca i przez krótki czas, zanim zobaczyła jego zdjęcie i uświadomiła sobie, że był w wieku jej dziadków, była nawet przekonana, że to właśnie ona zostanie kiedyś jego żoną. Jej świat był ograniczony i hermetyczny, za co winą obarczała liczebność mugoli i przymus ukrywania się przed nimi, choć przecież uczono ją, że byli oni niższymi kreaturami i powinni być podlegli. Grindelwald chciał dać czarodziejom wolność, w tym dzieciom takim jak ona, stawiając ich na czele społeczeństwa. Jego upadek w roku 1945 był dla niej zatem ogromną tragedią i przez wiele tygodni nie potrafiła się z nim pogodzić, zaś jej głęboka niechęć do Dumbledore'a trwa do dnia dzisiejszego.


Niestety, choć propaganda rodziny trafiła na podatny grunt, to Isobel przypadła w niej rola średniego dziecka płci żeńskiej, co wyraźnie uprzedmiotawiało jej pozycję. Miała być żoną i matką, stać w cieniu męża i wspierać go w dążeniu do naprawy ich świata. Choć z natury była buntowniczką i widziała siebie w bardziej aktywnej roli, to kontrola rodziców okazała się zbyt silna, a starsi bracia niezachwianie trzymali ich stronę.



1951 - lat szkolne

Naukę w Hogwarcie Isobel rozpoczęła jesienią 1951 roku i zgodnie z tradycją została przydzielona do Slytherinu. Lata szkolne były dla niej przełomowym etapem, gdyż to właśnie wtedy zaczęła odkrywać swoje pasje i rozwijać życie towarzyskie, które dotyczczas ograniczało się do rodziny oraz sporadycznych spotkań z dziećmi zaprzyjaźnionych rodów. Była dobrą uczennicą, co zawdzięczała przede wszystkim ciekawości świata. Do jej najsłabszych przedmiotów należała Transmutacja oraz Eliksiry, które z resztą uchodziły za jedne z trudniejszych. Nie lubiła ich, a zatem nie poświęcała im dość uwagi i przedmioty te były częstymi tematami jej korespondencji z matką.


Uwielbiała za to Astronomię, Wróżbiarstwo, Historię Magii oraz, przede wszystkim, Starożytne Runy. Najlepiej i najchętniej uczyła się z książek, dlatego wszystko co wymagało zrozumienia teorii lub dobrej pamięci przychodziło jej łatwiej. Pociągała ją subtelna magia symboli magicznych i wzorów, fascynowały języki starożytnych czarodziei, którzy wcale nie wydawali jej się prymitywni patrząc chociażby jak umiejętnie wykorzystywali astronomię do wzmocnienia swoich czarów. Ród Lestrange zajmował się pozyskiwaniem artefaktów dlatego temat ten zawsze był Isobel bliski, lecz w Hogwarcie jej zainteresowania rozwinęły się w kierunku ich tworzenia, nakładania na przedmioty oraz miejsca potężnych zaklęć i klątw. Dorastanie pośród czarnej magii okazało się pomocne w obronie przed nią, co dało jej sporą przewagę na lekcjach OPCM. Gdy zaś wróciła do domu po zdaniu SUMów, rodzice Isobel uznali, że jest dość dorosła, by pod ich opieką rozpocząć naukę praktyczną.


Pod opieką krewnych zaczęła poznawać zasady nakładania klątw i tworzenia talizmanów. W tym wieku były to nadal dość proste twory, lecz mając w końcu możliwość zgłębienia tej specjalistycznej wiedzy, jej pasja wzrastała, podsycana przez rodziców. Miała pewne opory przed testowaniem ich na zwierzętach, ale pozbyła się ich, gdy matka zasugerowała, że może użyć ich na niej samej. Z ciężkim westchnieniem zapewniła córkę, że jeśli ta dostatecznie rozwinie swoje zdolności w tym zakresie, to będzie mogła tworzyć je sama w szkole i podrzucać szlamom. Wszak umiejętność pozyskiwania materiałów była podstawą dla zaklinacza. Isobel poznała również kilka zaklęć czarnomagicznych, lecz te, z czysto naukowego punktu widzenia, interesowały ją zdecydowanie mniej.


Tego lata poczyniła również pierwsze kroki w kierunku zgłębienia oklumencji, zdaniem rodziców umiejętności absolutnie wymaganej od szlachetnie urodzonej czarownicy „w tych czasach”, co jednak szło jej bardzo topornie i było najtrudniejszym zadaniem, z którym dotychczas przyszło jej się mierzyć. Nie miała wielkiej motywacji do ćwiczeń, skoro nie miała nic do ukrycia.


Na szóstym roku nauki Isobel skupiła się przede wszystkim na przygotowaniach do OWUTEM-ów, szczególnie gdy odeszło jej kilka mniej istotnych z jej punktu widzenia przedmiotów. Zabrała z domu książkę na temat run i tworzenia talizmanów, którą studiowała w wolnej chwili, lecz w końcu jej wiedza przerosła jej poziom.


Wraz z powrotem do domu na ostatnie wakacje przed ukończeniem nauki, Isobel podjęła bardziej zaawansowaną naukę zaklinania oraz oklumencji. Wraz jednak z poziomem trudności rosły również konsekwencje błędów przy nakładaniu klątw - z czysto irytujących do potencjalnie groźnych. Odklinanie, jak się okazało, polegało na innym zestawie umiejętności. Krewni nie byli skorzy jej w tym pomóc po wyjaśnieniu podstaw działania, uznając że nie znajdzie lepszej motywacji do nauki... niektórzy zaś, zdawać by się mogło, po ludzku mieli z niej ubaw. Gdy zatem nieudana próba ugodziła ją ostrym bólem w klatce piersiowej za każdym razem, gdy próbowała złapać oddech, nie liczyła na ratunek… próbowała złamać klątwę, lecz tylko pogorszyła sprawę. Ostatecznie znaleziono ją duszącą się na podłodze i czerwoną na twarzy, a poza bólem czuła, jakby jej płuca zamykały się przed tlenem. Pilnie wezwano jej wuja, podczas gdy rodzice zastanawiali się na głos, czy życie Isobel było warte potencjalnych problemów, które towarzyszyłyby zabraniu jej do św. Munga. Na szczęście jej wybawca zjawił się, nim decyzja w tej sprawie zdążyła zapaść.


Ostatnie tygodnie lata Isobel poświęciła treningom Oklumencji, robiąc przerwę od czarnej magii. Nie mogła pozwolić sobie na pominięcie cennych dni nauki na ostatnim, siódmym roku w Hogwarcie i rzeczywiście, rok ten był dla niej wyjątkowo intensywny.



1957 - Bank Gringotta

W roku 1957 Isobel ukończyła Hogwart, a jej wyniki, wraz z wpływami rodziny, dały jej możliwość rozwoju kariery w wybranej branży. Rozpoczęła staż w Banku Gringotta, gdzie pozostała przez kolejne trzy lata, awansując na stanowisko Łamacza Klątw, w czym pomogła jej wyniesiona z domu wiedza z zakresu Czarnej Magii oraz pasja do run i innych starożytnych języków oraz zapisów. Środowisko bankowe nauczyło ją również sporo na temat pieniędzy i ich zarządzania, podatków oraz praw i przestępst finansowych. Świat zdawał się leżeć u stóp Isobel, która pokonywała kolejne rzucane przez los wyzwania z młodzieńczą siłą zdolnej czarownicy szlachetnego pochodzenia, mającej do dyspozycji nie tylko niemal nieograniczone środki, lecz także niezachwiane wsparcie potężnego rodu.


Koniec szkoły nie oznaczał jednak końca nauki, szczególnie gdy większość wieczorów i weekendów mogła spędzać z rodziną. Poza studiowaniem zaklinania, czarnej magii oraz Oklumencji, doszły jeszcze lekcje zarządzania posiadłością i finansami. Wszak pewnego dnia, już jako żona, musiałaby przejąć tę rolę, która zwykle przypadała pani domu.



1958 - zaręczyny

Mając dwadzieścia lat, Isobel została oficjalnie zaręczona z mężczyzną z rodu Carrow. Jej stosunek do tego był ambiwalentny, choć z czystej przekory oraz potrzeby zwrócenia na siebie uwagi buntowała się przeciwko decyzji rodziców. Nie znała swojego przyszłego męża, który był od niej sporo starszy i nie miała ochoty poznawać go bliżej, aż do chwili, gdy staną przed ołtarzem i nie zostanie do tego zmuszona – nie miała bowiem wątpliwości, że w tej kwestii, jak w każdej innej, jej ojciec postawi na swoim. Rodzina nie traktowała tego nawet dość poważnie, by zbytnio się z nią spierać. Nie broniła się przed legilimencją krewnych, gdyż jej oklumencja była nadal na tak niskim poziomie, że często nie była jej nawet świadoma i rzadko posiadała sekrety wymagające ukrycia.



1959 - fatalne zauroczenie

Zmieniło się to dopiero, gdy poznała Nikolaia Lebedeva, bogatego bankiera z Rosji i poplecznika Grindelwalda. Czarodziej czystej krwi, obdarzony charyzmą i urodą, bez trudu zauroczył sporo młodszą czarownicę i już po kilku tygodniach Isobel była przekonana, że był on miłością jej życia. Nikolai obiecywał jej nie tylko wspólne życie, lecz także - w przeciwieństwie do ojca, zdaniem którego nie była na to gotowa - rozbudzał w niej ambicję dołączenia do akolitów i aktywnego wspierania działalności ruchu. Zachęcał ją opowieściami o konserwatyzmie rosyjskich czarodziei na tle coraz bardziej laicyzującej się Wielkiej Brytanii. Wystarczyło dodać szczególne położenie planet w tamtym okresie, by Isobel nabrała silnego przekonania, że stała na progu wielkiej zmiany, a jej przeznaczenie właśnie zaczyna się wypełniać.



1960 - nieudana próba ucieczki i jej konsekwencje

Niestety, żadne znaki na niebie i ziemi nie zdołały przekonać rodziców Isobel do odwołania jej zaręczyn i pozwolenia na ślub z Nikolaiem. Po raz pierwszy w życiu naprawdę się z nimi poróżniła, szczególnie gdy zakazali jej spotykać się z Nikolaiem. Była zakochana i zrozpaczona, przekonana, że z dobrej woli, lecz z niewiedzy, próbują powstrzymać ją przed doświadczeniem największego szczęścia w ramionach wybranka jej serca. A gdyby tego było mało, zaczęli oczerniać jego dobre imię twierdząc, że był zwykłym oszustem i bankrutem. Isobel wiedziała jednak, że Nikolai nigdy by jej nie okłamał, a jego drogie prezenty świadczyły nie tylko o szczerości jego uczuć, lecz także o zasobności jego sakiewki.


Nie miała wyjścia, postanowiła uciec z Nikolaiem i wziąć z nim sekretny ślub. Wiedziała, że rodzina długo jej tego nie wybaczy, ale wierzyła, że pewnego dnia spotkają się znów w szeregach Akolitów i wtedy wszystko stanie się dla nich jasne. Niestety, Isobel, która nigdy nie ukrywała przed matką nawet młodzieńczych zauroczeń nie potrafiła zachować tak wielkiego sekretu przed doświadczonymi w legilimencji dojrzałymi krewnymi. Ci zaś zrobiliby wszystko, by uchronić dobre nazwisko rodu przed zniewagą... została zatrzymana na próbie ucieczki. To była zdrada.


Isobel przekonała się, że brutalne metody kontroli rodu Lestrange zarezerwowane były nie tylko dla obcych, a jego dewizę traktowano całkowicie dosłownie. Do wymierzenia kary Lord Hadrian mianował swojego najstarszego syna i dziedzica. To miała być lekcja dla nich obojga i wydawało się, że w obu przypadkach skuteczna. Być może miłość naprawdę była tylko kłamstwem, ale nie przetrwała próby. Ciało i umysł czarownicy poddano takim torturom, że samo wspomnienie Nikolaia do tej pory wywołuje w niej fizyczny ból. Do końca życia będzie pamiętać żar ognia głaszczący, a potem topniejący niczym wosk nieskazitelną dotychczas skórę i charakterystyczny swąd palących się włosów. I choć widoczne obrażenia zostały w większości wyleczone w przeciągu kolejnych tygodni, okres narzeczeństwa niestety i tak musiał zostać wydłużony. Oficjalnie poinformowano rodzinę pana młodego o chorobie Isobel, podczas gdy ta dochodziła do siebie w odosobnieniu.


Dopytywanie o szczegóły stanu zdrowia szlachcianki traktowano jako nietakt, a plotki uciszano. Sama Isobel stała się lękliwa wobec bliskich i bardziej niechętna obcym, przez pewien czas niemal całkowicie milczała. Strach ten w końcu przemienił się w kompletne posłuszeństwo, lecz bardziej wobec nestora rodu, niż własnych rodziców. Tych, w głębi duszy Isobel obwiniała… że jej nie ochronili, że nie wychowali jej na lepszą córkę. Rodzina jej narzeczonego nabierała podejrzeń i nie chcąc ryzykować swojego najstarszego syna, wymawiając się jego wiekiem, zaręczyła go z inną kobietą i zaoferowała w zamian jego młodszego brata. Dla Isobel nie miało to żadnego znaczenia, lecz dla jej rodziców było impulsem do bardziej zdecydowanych działań.



1961 - rozkwit i nauka Oklumencji

Matka poradziła jej, by po wyjściu za mąż szybko zaszła w ciążę. Kobieta nie mogła pokładać własnego szczęścia w rękach mężczyzny, lecz dziecko zapewni jej je do końca życia. Isobel zrozumiała wówczas, że pozorna zgodność małżeństwa jej rodziców nie była efektem wielkiej miłości… że ostatecznie wszystkie szlachetnie urodzone czarownice były jedynie figurami w rękach innych ludzi. Jej życie również będzie tak wyglądać, lecz jej nagrodą będzie wygoda i prestiż, które zagwarantowały jej poprzednie pokolenia. I ona również do nich dołączy, bo czy mogła postąpić tak samolubnie, by skazać swoje przyszłe dzieci na los pospolitego mieszańca? I choć nie był to przecież pierwszy raz, gdy słyszała podobne słowa, to dopiero teraz naprawdę zaczęła je rozumieć.


Po części utrata Nikolaia i konsekwencje ich krótkiego związku, a po części pojednanie z matką sprawiły, że Isobel zaczęła optymistyczniej zapatrywać się na bycie żoną Carrowa. Nie byłaby tam przecież całkiem sama, gdyż jej przyszła teściowa nosiła niegdyś to samo nazwisko, co ona. Czarownica wiedziała, że taka ufność i lojalność bywała zgubna, lecz jednocześnie liczyła, że w ostatecznym rozrachunku odnajdzie w kobiecie sprzymierzeńca. Wszak reputacja Isobel była nierozerwalnie związana z reputacją rodu Lestrange, z którego obie się wywodziły…


Aby umożliwić jej obronę przed ingerencją we własne wspomnienia w nowej rodzinie, położono większy nacisk na naukę Oklumencji. Isobel, która poznała na własnej skórze jak istotna była to umiejętność, zaczęła bardziej przykładać się do jej nauki, co jednocześnie przywróciło jej dość pewności siebie, by znów miała odwagę pojawiać się w towarzystwie. Lekcja, którą przypłaciła swoim brakiem lojalności wobec rodu, na stałe zakorzeniła się w sercu czarownicy, ale ogień wszak okazał się również oczyszczający. Odejście starego zrobiło miejsce na nowe. Na ślubie swojego niedoszłego męża poznała bowiem jego młodszych braci i uznała, że Nikolai wcale nie był najprzystojniejszym mężczyzną na świecie. Gdy żegnali się i czas było teleportować się do domu, Isobel złapała dłoń swojej matki i z delikatnym uśmiechem przekazała jej liścik z imieniem jednego z braci i odręcznie narysowanym godłem Carrowów – skrzyżowanymi różdżkami – którymi ozdobiona była cała rezydencja z okazji zaślubin.



1962 - zaślubiny

Wesele odbyło się z początkiem maja 1962 roku i zgromadziło oba rody oraz znaczną część arystokracji Brytyjskiej. Pojawiło się również kilka osób z rodziny matki Isobel, Parkinson, którzy nadali całemu przyjęciu bardziej teatralnego i artystycznego tonu. Zgodnie z tradycją para zamieszkała w rodzinnej rezydencji pana młodego, w którym zostaną jeszcze przez jakiś czas nim przyzwyczają się do swojeg towarzystwa i znajdą dla siebie nowy dom.

0
Pozostało PP
mixed
0
Pozostało PM
14
10
15
OPCM
Uroki
Czarna magia
0
0
0
Transmutacja
Magia lecznicza
Eliksiry
5
8
8
Siła
Wytrzymałość
Szybkość
Ścieżka IV — Astronomia i wróżbiarstwo
Astrologia i wpływ gwiazd
Numerologia i moc liczb
Rytuały księżycowe
Ścieżka V — Starożytne runy
Wiedza o runach północnoeuropejskich
Inne starożytne systemy zapisu
Zaklinanie runiczne i pieczęcie ochronne
Łamanie klątw i rozbrajanie pieczęci
Runiczne klątwy i przekleństwa
Ścieżka VI — Nauka
Znajomość teorii magii
Ścieżka VIII — Historia i kultura magiczna
Znajomość obyczajów i etykiety
Analiza i interpretacja starożytnych tekstów
Archeologia i badanie artefaktów
Ścieżka X — Polityka i prawo
Znajomość prawa i regulacji
Ścieżka XI — Ekonomia i handel
Zarządzanie finansami
Rozpoznawanie wartości przedmiotów dotyczących profesji postaci
Znajomość prawa handlowego i nielegalnych praktyk
Ścieżka XII — Przestępczość
Włamywanie się i otwieranie zamków
Ścieżka XIII — Szpiegostwo
Unikanie pułapek i zabezpieczeń
Ścieżka XVIII — Sport
Taniec towarzyski
Ścieżka XIX — Technika i rzemiosło
Tworzenie talizmanów
Ścieżka XXI — Magiczna umiejętność
Oklumencja

drzewko

Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Isobel Lebedev
Zarejestrowani
You can make mistakes, but don't make fatal mistakes.
Wiek
23
Zawód
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
10
15
OPCM
Transmutacja
14
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
8
8
Brak karty postaci
15-02-2026, 17:07
[w budowie]
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Isobel Lebedev
Zarejestrowani
You can make mistakes, but don't make fatal mistakes.
Wiek
23
Zawód
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
10
15
OPCM
Transmutacja
14
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
8
8
Brak karty postaci
22-02-2026, 12:28
Można sprawdzać : )
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 02-03-2026, 17:44 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.