• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Szkocja > Hogsmeade i okolice > Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie > Lochy Hogwartu
Lochy Hogwartu
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
15-10-2025, 15:21

Lochy Hogwartu
Lochy Hogwartu rozciągają się głęboko pod zamkiem, w labiryncie wąskich korytarzy i kamiennych przejść o chłodnych, wilgotnych ścianach. Panuje tam półmrok, a jedynym źródłem światła są drżące pochodnie, które rzucają długie, groźne i roztańczone cienie. Powietrze jest ciężkie, przesycone zapachem ziemi, starego kamienia i lekko metaliczną wonią wody sączącej się po murach. Od czasu do czasu słychać tu charakterystyczne echo kroków rozbieganych uczniaków. W lochach znajdują się niektóre sale lekcyjne, magazyny i chłodne komnaty domu Slytherinu, ukryte za kamiennymi ścianami i tajnymi przejściami. Nikt dokładnie nie wie jak wiele zakamarków kryje się za mnogimi, zaryglowanymi koładkami.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Vivienne Burke
Czarodzieje
Wiek
23
Zawód
Badaczka historii run
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
10
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
7
12
15
Brak karty postaci
21-02-2026, 11:06
Ucieszyłam się na myśl, że może pojawię się za kulisami. Nie było to coś co mnie szczególnie interesowało co prawda, ale dla Nylah wydawało się to ważne więc zdecydowanie było to coś, na co wraz z Xavierem powinniśmy poświęcić trochę czasu. Zresztą, nigdy nie wiadomo co się lub kogo się spotka i co moglibyśmy odkryć. Może to ciekawsze niż mi się wydawało? A i sama panna Black wydawała się tym niezwykle podekscytowana, że i mi się jej nastrój udzielił, na co przytaknęłam kintenswynym kiwnięciem głową.
- Ah, rozumiem - odparłam na słowa koleżanki, wyjaśniła o co jej chodziło, a ja wcześniej nie do końca dobrze ją zrozumiałam. - U mnie ślubem zajmowała się moja matka, matka Xaviera i Primrose, ja nie specjalnie miałam do tego głowy. Co prawda podejmowałam pewnego rodzaju decyzję, ale w głównej mierze zostawiłam wszystko im. Teraz role się odwróciły, Primrose niedługo wychodzi za mąż i to ja pomagam w wyborze serwetek, kwiatów, dodatków i innych rzeczy. Nie miałam pojęcia, że z tym jest aż tyle pracy!
Nie podobało mi się to, że Nylah jest taka tajemnicza i nic nie chce powiedzieć. To nie było normalne i nie rozumiałam kompletnie dlaczego obrali właśnie taką taktykę. To było jakieś zagranie? Specjalnie wszystko trzymali w tajemnicy, aby coś osiągnąć? Tylko co właściwie? Gdy doszło do moich zaręczyn wszyscy bardzo szybko się dowiedzieli, ludzie rozmawiali ze sobą o tym sojuszu. Omawiali moje wejście w rodzinę Burke, co wniosę swoją osobą i na czym oba rody skorzystają. Tym razem nic. Cisza. Nawet na popołudniowych herbatkach z zamężnymi kobietami nie plotkowało się na ten temat. Albo nikt nie chciał, albo nikt nic nie wiedział. Zmarszczyłam lekko brwi postanawiając, że przy najbliższej okazji spróbuje pociągnąć za języki. Może ktoś coś wie? Albo zapytam swojego męża, on ma dobre kontakty z ludźmi i dużo wie na różne tematy, może i na temat narzeczonego Nylah będzie miał jakieś informacje?
Uśmiechnęłam się lekko widząc jej oburzenie na twarzy i to jak szybko zaczęła zaprzeczać. Nie chciałam być niemiła, ale jeśli takie informacje jak nazwisko narzeczonego trzyma się w tajemnicy, to trzeba liczyć się z faktem, że w pewnym momencie wszyscy zaczną o tym mówić. I dorabiać sobie zmyślone teorie tam, gdzie tak naprawdę ich nie było. A swoim pytaniem jedynie lekko chciałam pannie Black dać znać, że może jednak powinni przemyśleć swoją decyzję i zdecydować się wyjawić się światu? Z pewnością dobrze im to zrobi, a na pewno w niczym nie zaszkodzi. A tak? Niedługo zaczną gadać, podważać nazwisko narzeczonego albo wręcz dorabiać teorie o ciąży lub jakiejś chorobie. Ludzie bywają brutalni.
- O nie, nie mam ochoty znowu spotkać Irytka - przytaknęłam.
Wiedziałam, że Nylah nic mi nie powie, nie podjęłam więc kolejnej próby wyciągania od niej informacji. Zamiast tego gdy ruszyłyśmy w stronę innych części zamku zaczęłam opowiadać jej o swojej sukni, którą miałam przygotowaną na dzisiejszy wieczór i bal absolwentów, którego nie mogłam się już doczekać.


zt x2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 02-03-2026, 20:55 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.