• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Akta postaci > Osobiste > Działy osobiste > George Lupin > Frajer
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
George Lupin
Zwolennicy Dumbledore’a
if I had a flower for everytime I thought of you, i'd walk through a garden forever
Wiek
36
Zawód
auror
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
11
0
OPCM
Transmutacja
22
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
10
15
10
Brak karty postaci
28-01-2026, 20:52

frajer
Młoda sowa, z którą George żyje od niecałych trzech lat. Ma niewielkie rozmiary, ale jest sprawna i charkaterna. Z całej "rodzinki" wygladała najbardziej mizernie i dlatego George ją wybrał.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Iris Nott
Czarodzieje
jesienne róże, róże smutne herbaciane; jesienne róże są jak usta twe kochane
Wiek
25
Zawód
historyk; badacz starożytnych run
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
10
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
3
Siła
Wyt.
Szybkość
5
12
6
Brak karty postaci
16-03-2026, 07:42

I.

— najedź, by rozwinąć pergamin —

Corfe Castle, 7 maja 1962r.



Drogi George'u

Twój list nie jest ani zbyt bezpośredni, ani niepożądany - wręcz przeciwnie, jego obecność okazała się w tych dniach zaskakująco kojąca. Cisza, o której wspominasz, nie była zamierzona; przyznaję jednak, że ostatnie dni przyniosły mi więcej spraw wymagających namysłu, niż początkowo bym się spodziewała. Być może dlatego milczenie przyszło łatwiej niż słowa. Proszę jednak nie wyciągać z niego zbyt daleko idących wniosków - mam się dobrze.

Twoje odkrycie dotyczące purpury wywołało u mnie jednocześnie rozbawienie i uznanie. Historia potrafi być zadziwiająco bezceremonialna wobec własnych symboli - kolor przez wieki zarezerwowany dla cesarzy i monarchów okazuje się przecież dziełem całej armii nieszczęsnych ślimaków. Podejrzewam, że gdyby starożytni artyści przewidzieli, iż ich techniki będą kiedyś omawiane z takim entuzjazmem, niektórzy z nich poczuliby się całkiem usatysfakcjonowani. Skoro jesteśmy już przy kolorach - wiedziałeś, że w XIX wieku, kolor zielony, będący wtedy najmodniejszym, zawierał arsen? Suknie, tapety na ścianach i zabawki dla dzieci powoli zatruwały swoich użytkowników!

Propozycję wspólnej wizyty w galerii przyjmuję z przyjemnością. Jeśli rzeczywiście istnieje obraz, który sprowokował Cię do takich refleksji, chętnie go zobaczę - zwłaszcza jeśli zamierzasz ponownie wystawić na próbę moją skłonność do zbyt szczegółowych komentarzy. Obawiam się, że w tej kwestii nie potrafię obiecać poprawy.

Proszę również przekazać Barbarze i Peterowi moje serdeczne pozdrowienia. Cieszy mnie myśl, że o mnie pamiętają.

PS: Przyjmuję Twoją negocjację w sprawie książek, choć z pewnym wahaniem. Literatura fabularna bywa przyjemna, lecz obawiam się, że nie zapewnia tak satysfakcjonującego pola do sporów jak przypisy. Być może jednak zrobię dla Ciebie wyjątek.

Twoja

I.

Pamięć jest jedyną formą władzy, której naprawdę się boję.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#3
Iris Nott
Czarodzieje
jesienne róże, róże smutne herbaciane; jesienne róże są jak usta twe kochane
Wiek
25
Zawód
historyk; badacz starożytnych run
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
10
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
3
Siła
Wyt.
Szybkość
5
12
6
Brak karty postaci
Wczoraj, 12:00

I.

— najedź, by rozwinąć pergamin —

Corfe Castle, 8 maja 1962r.



Drogi George’u…

Twoja troska poruszyła mnie bardziej, niż umiem to wyrazić z właściwą lekkością. Jest coś niezwykle cennego w tym, że potrafisz pozostawić mi przestrzeń, a zarazem nie sprawić, bym poczuła się zapomniana. Myśl, że mogłabym stać się przyczyną Twojego niepokoju, jest mi prawdziwie przykra.

Przyjmuję Twoją propozycję i z przyjemnością spotkam się z Tobą siedemnastego maja. To data na tyle odległa, by wszystko, co domaga się jeszcze uporządkowania, zdążyło ucichnąć, a jednocześnie na tyle bliska, by oczekiwanie nie stało się zbyt ciężkie. Zarezerwuję więc dla Ciebie całe popołudnie. Przyznaję też, że sama myśl o tym spotkaniu ma w sobie coś osobliwie kojącego.

Twoje rozważania o zielonej farbie i arsenie były doprawdy osobliwe, lecz właśnie dlatego wywołały u mnie uśmiech. Podejrzewam, że większym zagrożeniem od samej farby bywa czasem Twoja wyobraźnia, która z zadziwiającą łatwością łączy rzeczy zupełnie od siebie odległe i czyni z nich tok myśli zrozumiały chyba tylko dla Ciebie. A jednak jest w tym coś, co trudno pomylić z kimkolwiek innym.

Jeżeli zaś chodzi o książkę - istotnie, została już przeze mnie ukończona, lecz nie obawiaj się, nie będę wymagała od Ciebie równie surowej dyscypliny. Nadal uważam ją za wartościową, ale gotowa jestem przyznać, że następna może być łaskawsza dla Twojej cierpliwości. Skoro zaś mam mieć udział w Twoich lekturach, wypadałoby zadbać o to, byś nie zaczął wspominać mnie wyłącznie w kontekście przypisów i nadmiernie rozbudowanych tytułów.

Będę pamiętać o Twoim oczekiwaniu. Są listy, na które odpowiada się z obowiązku i są takie, na które odpowiada się z większą uwagą, niż należałoby się przed sobą przyznawać. Twój należał do tej drugiej kategorii.

Tęskniąca za Tobą

I.

Pamięć jest jedyną formą władzy, której naprawdę się boję.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 20-03-2026, 06:09 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.