<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Tawerna "Pod Mewą i Księżycem"]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 20:53:04 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Kąt grajków]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1006</link>
			<pubDate>Wed, 24 Sep 2025 19:02:35 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1006</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/56/fe/0c/56fe0c12ac2e17d88d4d3a8acf86788e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kąt grajków</span></div>Kącik grajków mieści się przy niewielkiej, drewnianej estradzie w rogu sali. To tutaj siadają muzykanci, którzy wieczorami grają na skrzypcach, flecie czy bębnach, wprawiając gości tawerny w żywszy nastrój. Stolik ustawiony najbliżej estrady nie należy do spokojnych – muzyka rozbrzmiewa głośno, a rozmowy często trzeba prowadzić podniesionym głosem. Miejsce przyciąga gości, którzy lubią zabawę, taniec i śpiew. Blat stołu nosi ślady po rozlanych trunkach i rytmicznym stukaniu kufli w takt melodii. Choć nie każdy ceni sobie hałas, kącik ma stałych bywalców.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/56/fe/0c/56fe0c12ac2e17d88d4d3a8acf86788e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kąt grajków</span></div>Kącik grajków mieści się przy niewielkiej, drewnianej estradzie w rogu sali. To tutaj siadają muzykanci, którzy wieczorami grają na skrzypcach, flecie czy bębnach, wprawiając gości tawerny w żywszy nastrój. Stolik ustawiony najbliżej estrady nie należy do spokojnych – muzyka rozbrzmiewa głośno, a rozmowy często trzeba prowadzić podniesionym głosem. Miejsce przyciąga gości, którzy lubią zabawę, taniec i śpiew. Blat stołu nosi ślady po rozlanych trunkach i rytmicznym stukaniu kufli w takt melodii. Choć nie każdy ceni sobie hałas, kącik ma stałych bywalców.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Długa ława]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1005</link>
			<pubDate>Wed, 24 Sep 2025 18:56:30 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1005</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/23/3d/4e/233d4e027f91dfb47b2f6bf49e55ed49.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Długa ława</span></div>Długa ława znajduje się w centralnej części sali i od razu rzuca się w oczy. To ciężki, drewniany stół o solidnym blacie, przy którym mieści się kilkanaście osób. Zazwyczaj przesiadują tu całe załogi po zejściu na ląd – marynarze, rybacy i robotnicy portowi. Na ławie łatwo znaleźć ślady intensywnego użytkowania: wyryte inicjały, zadrapania, plamy po rozlanych trunkach. Miejsce jest głośne, pełne rozmów i śmiechu, a czasem również kłótni. Barmanka zwykle kieruje tu większe zamówienia, wiedząc, że spragniona wrażeń grupa prędko opróżni dzbany i kufle. Wokół ławy łatwo o towarzystwo i nowe znajomości, dlatego (jeśli jest miejsce) wielu gości woli właśnie tu zaczynać wieczór.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/23/3d/4e/233d4e027f91dfb47b2f6bf49e55ed49.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Długa ława</span></div>Długa ława znajduje się w centralnej części sali i od razu rzuca się w oczy. To ciężki, drewniany stół o solidnym blacie, przy którym mieści się kilkanaście osób. Zazwyczaj przesiadują tu całe załogi po zejściu na ląd – marynarze, rybacy i robotnicy portowi. Na ławie łatwo znaleźć ślady intensywnego użytkowania: wyryte inicjały, zadrapania, plamy po rozlanych trunkach. Miejsce jest głośne, pełne rozmów i śmiechu, a czasem również kłótni. Barmanka zwykle kieruje tu większe zamówienia, wiedząc, że spragniona wrażeń grupa prędko opróżni dzbany i kufle. Wokół ławy łatwo o towarzystwo i nowe znajomości, dlatego (jeśli jest miejsce) wielu gości woli właśnie tu zaczynać wieczór.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pod portretem krakena]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1004</link>
			<pubDate>Wed, 24 Sep 2025 18:46:44 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1004</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/originals/ff/55/bf/ff55bfb42bd58f482e6b8c972f4b653f.gif"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pod portretem krakena</span></div>Stolik ustawiony jest w bocznej części głównej sali, dokładnie pod dużym, ruchomym portretem przedstawiającym krakena. Obraz, oprawiony w ciężką drewnianą ramę, nieco pociemniał od dymu i świec, ale wciąż zwraca uwagę gości. Sam stolik jest niewielki, z dwoma krzesłami, a jego blat nosi ślady częstego użytkowania – rysy, zadrapania i ślady po kuflach. Niektórzy twierdzą, że to morskie  stwór wysuwa z obrazu swe macki, by potłuc szkło i poharatać drewniany blat. Choć malowidło jest bezgłośne, przy dłuższym wpatrywaniu się w nie można usłyszeć trzask łamanych przez wodną bestię masztów. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/originals/ff/55/bf/ff55bfb42bd58f482e6b8c972f4b653f.gif"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pod portretem krakena</span></div>Stolik ustawiony jest w bocznej części głównej sali, dokładnie pod dużym, ruchomym portretem przedstawiającym krakena. Obraz, oprawiony w ciężką drewnianą ramę, nieco pociemniał od dymu i świec, ale wciąż zwraca uwagę gości. Sam stolik jest niewielki, z dwoma krzesłami, a jego blat nosi ślady częstego użytkowania – rysy, zadrapania i ślady po kuflach. Niektórzy twierdzą, że to morskie  stwór wysuwa z obrazu swe macki, by potłuc szkło i poharatać drewniany blat. Choć malowidło jest bezgłośne, przy dłuższym wpatrywaniu się w nie można usłyszeć trzask łamanych przez wodną bestię masztów. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Beczka w kącie]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1003</link>
			<pubDate>Wed, 24 Sep 2025 18:35:55 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1003</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e7/38/26/e73826e384667cd5b3351a949c8ab624.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Beczka w kącie</span></div>W półmroku tawerny, gdzie dym z fajek łączy się z ciężką wonią piwa, trudno nie dostrzec beczki stojącej w najdalszym kącie sali. Z pozoru to zwykły element wystroju – stara, obtłuczona i miejscami pociemniała od wilgoci. Jednak każdy bywalec wie, że to nie tylko mebel. Drewniane wieko potrafi czasem zadrżeć, jakby od środka coś stukało. Niektórzy goście siadają przy niej bardzo chętnie, twierdząc, że trunek w kuflach znika zbyt szybko i warto mieć zapas bursztynowego trunku pod ręką. Ci sami goście z jeszcze większą werwą sami sięgają podstawiają kufel pod beczkę, wcale nie czekając na ruch barmanki. I potem tego żałują.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e7/38/26/e73826e384667cd5b3351a949c8ab624.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Beczka w kącie</span></div>W półmroku tawerny, gdzie dym z fajek łączy się z ciężką wonią piwa, trudno nie dostrzec beczki stojącej w najdalszym kącie sali. Z pozoru to zwykły element wystroju – stara, obtłuczona i miejscami pociemniała od wilgoci. Jednak każdy bywalec wie, że to nie tylko mebel. Drewniane wieko potrafi czasem zadrżeć, jakby od środka coś stukało. Niektórzy goście siadają przy niej bardzo chętnie, twierdząc, że trunek w kuflach znika zbyt szybko i warto mieć zapas bursztynowego trunku pod ręką. Ci sami goście z jeszcze większą werwą sami sięgają podstawiają kufel pod beczkę, wcale nie czekając na ruch barmanki. I potem tego żałują.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rzygownik (tylne wyjście)]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=393</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:26:37 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=393</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/99/7c/b5/997cb57a458e803eaf5460da078b3f8a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Rzygownik (tylne wyjście)</span></div>Przejście za kuchnią. Metalowe drzwi z rozgiętym dolnym rogiem, otwarte tylko, gdy trzeba. Za nimi śmierdzi starym tłuszczem, piwem i śniętą rybą. Betonowa ścieżka prowadzi między kontenerami — wszystko tam cieknie, wszystko się lepi. To nie jest miejsce na długie postoje. Kto musi, to wyjdzie, złapie powietrze, zrobi, co trzeba, wróci. Czasem ktoś zostanie na dłużej — żeby zapalić, pokrzyczeć do nikogo, rzucić butelkę o ścianę. Mówią na to rzygownik, bo trafna nazwa nie potrzebuje wyjaśnień. Gdy pada, woda zbiera się w kałużach — żółtawych, nieprzezroczystych. Lepiej nie patrzeć, lepiej przejść od razu.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/99/7c/b5/997cb57a458e803eaf5460da078b3f8a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Rzygownik (tylne wyjście)</span></div>Przejście za kuchnią. Metalowe drzwi z rozgiętym dolnym rogiem, otwarte tylko, gdy trzeba. Za nimi śmierdzi starym tłuszczem, piwem i śniętą rybą. Betonowa ścieżka prowadzi między kontenerami — wszystko tam cieknie, wszystko się lepi. To nie jest miejsce na długie postoje. Kto musi, to wyjdzie, złapie powietrze, zrobi, co trzeba, wróci. Czasem ktoś zostanie na dłużej — żeby zapalić, pokrzyczeć do nikogo, rzucić butelkę o ścianę. Mówią na to rzygownik, bo trafna nazwa nie potrzebuje wyjaśnień. Gdy pada, woda zbiera się w kałużach — żółtawych, nieprzezroczystych. Lepiej nie patrzeć, lepiej przejść od razu.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ciasny schowek]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=392</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:20:07 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=392</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/d0/e7/54/d0e7547c63704faa94f44d1655c1206b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Ciasny schowek</span></div>Drzwi z tyłu baru, bez oznaczeń. Czasem zamknięte na kłódkę, częściej nie. W środku — zapach wilgoci, pozostałości po dawno zużytych środkach czystości, stare miotły i zgięta metalowa półka. W kącie wiadro z wodą, coś w niej pływa, nieopodal majaczy jeszcze stary, nieco zardzewiały zlew. Ściany są nierówne, farba złazi, pod sufitem pełno pajęczyn. W schowku nie ma zbyt wiele światła, na kandelabrze przymocowanym do ściany wisi zaledwie końcówka niemalże wypalonej doszczętnie świecy. Pracownicy tawerny zaglądają tu tylko czasami, coby pozbyć się pustych skrzynek po piwie, zbyt brudnych ścier, czasem czegoś, co nie powinno być na widoku. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/d0/e7/54/d0e7547c63704faa94f44d1655c1206b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Ciasny schowek</span></div>Drzwi z tyłu baru, bez oznaczeń. Czasem zamknięte na kłódkę, częściej nie. W środku — zapach wilgoci, pozostałości po dawno zużytych środkach czystości, stare miotły i zgięta metalowa półka. W kącie wiadro z wodą, coś w niej pływa, nieopodal majaczy jeszcze stary, nieco zardzewiały zlew. Ściany są nierówne, farba złazi, pod sufitem pełno pajęczyn. W schowku nie ma zbyt wiele światła, na kandelabrze przymocowanym do ściany wisi zaledwie końcówka niemalże wypalonej doszczętnie świecy. Pracownicy tawerny zaglądają tu tylko czasami, coby pozbyć się pustych skrzynek po piwie, zbyt brudnych ścier, czasem czegoś, co nie powinno być na widoku. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sala główna]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=390</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:09:13 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=390</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/37/74/d6/3774d6652aa11ea5a5471ca380fe0589.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sala główna</span></div>Otwarte pomieszczenie z krzywym parkietem. Stare lampy na łańcuchach bujają się od przeciągów. W kącie ulokowany jest kominek, zawsze bije z niego przytłaczająca ilość ciepła. Ściany są ciemne, o bliżej niedookreślonym kolorze, chociaż kiedyś podobno były bordowe. Krzesła wyglądają na pozbierane z różnych miejsc, czasami trudno im utrzymać pijackie tyłki spragnionych rozrywek piratów. Na suficie widnieje stara plama od wilgoci w kształcie psa albo Walii, zależy kto patrzy. Sala prawie nigdy nie jest pusta, prawie nigdy nie milczy. Pobrzmiewają tu leniwe rozmowy, czasem szafa grająca, czasem krótki i nerwowy śmiech, albo donośny krzyk stałych awanturników. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/37/74/d6/3774d6652aa11ea5a5471ca380fe0589.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sala główna</span></div>Otwarte pomieszczenie z krzywym parkietem. Stare lampy na łańcuchach bujają się od przeciągów. W kącie ulokowany jest kominek, zawsze bije z niego przytłaczająca ilość ciepła. Ściany są ciemne, o bliżej niedookreślonym kolorze, chociaż kiedyś podobno były bordowe. Krzesła wyglądają na pozbierane z różnych miejsc, czasami trudno im utrzymać pijackie tyłki spragnionych rozrywek piratów. Na suficie widnieje stara plama od wilgoci w kształcie psa albo Walii, zależy kto patrzy. Sala prawie nigdy nie jest pusta, prawie nigdy nie milczy. Pobrzmiewają tu leniwe rozmowy, czasem szafa grająca, czasem krótki i nerwowy śmiech, albo donośny krzyk stałych awanturników. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stoliki pod oknami]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=388</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:00:46 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=388</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b6/32/bb/b632bba45d0dc7ef1413b678f0163a8b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stoliki pod oknami</span></div>Pod oknami stoją niewielkie stoliki. Każdy inny, każdy stary, każdy kołysze się na swoich nierównych nogach. Krzesła też są nie do pary, ale przynajmniej chwieją się w podobnym rytmie. Blaty są lepkie od rozlanych drinków, a brzeg przy ścianie zawsze zimny. Widok na ulicę słaby — szyby są przybrudzone, często zaparowane. Siadają tu ci, co chcą patrzeć, jak ktoś wchodzi. Albo <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">jak</span> i <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z kim</span> wychodzi — czasem w drzwiach widać parę, czasem samotnego faceta z gazetą albo kawałkiem gulaszu między zębami, czasem zaś kogoś z walizką, kogoś <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tymczasowego</span>, kto jeszcze się na coś w życiu łudzi. Stąd wszystko widać i dobrze słychać — być może lepiej, niż niektórzy by sobie tego życzyli.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b6/32/bb/b632bba45d0dc7ef1413b678f0163a8b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stoliki pod oknami</span></div>Pod oknami stoją niewielkie stoliki. Każdy inny, każdy stary, każdy kołysze się na swoich nierównych nogach. Krzesła też są nie do pary, ale przynajmniej chwieją się w podobnym rytmie. Blaty są lepkie od rozlanych drinków, a brzeg przy ścianie zawsze zimny. Widok na ulicę słaby — szyby są przybrudzone, często zaparowane. Siadają tu ci, co chcą patrzeć, jak ktoś wchodzi. Albo <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">jak</span> i <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">z kim</span> wychodzi — czasem w drzwiach widać parę, czasem samotnego faceta z gazetą albo kawałkiem gulaszu między zębami, czasem zaś kogoś z walizką, kogoś <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tymczasowego</span>, kto jeszcze się na coś w życiu łudzi. Stąd wszystko widać i dobrze słychać — być może lepiej, niż niektórzy by sobie tego życzyli.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Toalety]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=382</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 12:48:32 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=382</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a4/91/a8/a491a82ab0de3c70b1cd9cf9680ded14.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Toalety</span></div>Dwie kabiny, jeden pisuar od niechcenia i kran, z którego bez przerwy cieknie. Światło miga, lustro w męskiej jest już od dawna pęknięte. W powietrzu zawsze wilgoć, zapach nie do zidentyfikowania — mieszanka potu, taniego rumu, świeżej krwi i moczu. Kafelki zimne, matowe, miejscami brakuje fugi. Ściany pokryte bazgrołami: nazwiska, przekleństwa, symbole, daty i pretensje. Papier to rzadkość. Mydło? Czasem. Najczęściej panuje tu cisza, przerwana tylko dźwiękiem spuszczanej wody, kaszlu albo wulgarnej przyśpiewki podpitej moczymordy. Nikt raczej nie sprawdza, co dzieje się w środku — a gdyby próbował, wiedziałaby o tym już cała tawerna, bo zawiasy w drzwiach okropnie piszczą. Ludzie tu nie gadają. Załatwiają, co trzeba, i bez zbędnych spojrzeń wracają do baru.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a4/91/a8/a491a82ab0de3c70b1cd9cf9680ded14.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Toalety</span></div>Dwie kabiny, jeden pisuar od niechcenia i kran, z którego bez przerwy cieknie. Światło miga, lustro w męskiej jest już od dawna pęknięte. W powietrzu zawsze wilgoć, zapach nie do zidentyfikowania — mieszanka potu, taniego rumu, świeżej krwi i moczu. Kafelki zimne, matowe, miejscami brakuje fugi. Ściany pokryte bazgrołami: nazwiska, przekleństwa, symbole, daty i pretensje. Papier to rzadkość. Mydło? Czasem. Najczęściej panuje tu cisza, przerwana tylko dźwiękiem spuszczanej wody, kaszlu albo wulgarnej przyśpiewki podpitej moczymordy. Nikt raczej nie sprawdza, co dzieje się w środku — a gdyby próbował, wiedziałaby o tym już cała tawerna, bo zawiasy w drzwiach okropnie piszczą. Ludzie tu nie gadają. Załatwiają, co trzeba, i bez zbędnych spojrzeń wracają do baru.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pokój na piętrze]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=381</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 12:39:54 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=381</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/5f/9a/c7/5f9ac7e52f288c7ddf5cab95f8f6bd69.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pokój na piętrze</span></div>Pokój służy do wynajmu, ale nie reklamują go nikomu. Strome schody skrzypią jak pokład starej łajby, drzwi do pokoju lubią się zacinać. Nie ma do nich klucza, ktoś zgubił go już dawno temu. Kto pierwszy wejdzie, temu przysługuje nocleg. W środku jest łóżko z zapadniętym materacem, krzywy stolik, lampa bez abażuru i grube zasłony, które tłumią dźwięki z ulicy. Tapeta odchodzi od ścian, na suficie widać ślady po wyciekach, okno czasami się nie domyka. Doraźnie sypiają tu majtkowie bez planu, dziewczyny bez perspektyw i godności, albo klienci, którzy przegrali wszystko i nie chcą wracać do domu. Sprzątają tu raz na jakiś czas, nie ma więc co liczyć na świeżą pościel.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/5f/9a/c7/5f9ac7e52f288c7ddf5cab95f8f6bd69.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pokój na piętrze</span></div>Pokój służy do wynajmu, ale nie reklamują go nikomu. Strome schody skrzypią jak pokład starej łajby, drzwi do pokoju lubią się zacinać. Nie ma do nich klucza, ktoś zgubił go już dawno temu. Kto pierwszy wejdzie, temu przysługuje nocleg. W środku jest łóżko z zapadniętym materacem, krzywy stolik, lampa bez abażuru i grube zasłony, które tłumią dźwięki z ulicy. Tapeta odchodzi od ścian, na suficie widać ślady po wyciekach, okno czasami się nie domyka. Doraźnie sypiają tu majtkowie bez planu, dziewczyny bez perspektyw i godności, albo klienci, którzy przegrali wszystko i nie chcą wracać do domu. Sprzątają tu raz na jakiś czas, nie ma więc co liczyć na świeżą pościel.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pianino pod schodami]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=379</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 12:31:04 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=379</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/89/71/a4/8971a45d43144d8842d833e4420dd39f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pianino pod schodami</span></div>Stary, ciężki instrument wciśnięty pod schody, bardziej z potrzeby niż z sentymentu. Ma obtłuczenia na bokach, poluzowane nóżki, kilka klawiszy odpada, inne się zacinają. Czasem ktoś spróbuje zagrać — najczęściej po paru głębszych — ale dźwięk jest płaski, nieczysty, rozjechany. Nikt go nie stroił od lat. W środku gruba warstwa kurzu i resztki tanich papierosów, ktoś wrzucił tam też kiedyś kapsel po butelkowanym piwie. Dzieciaki z ulic Cardiff próbowały już kiedyś dla żartu rozebrać to stare pianino, ale metalowa rama dalej trzyma je w ryzach. Nikomu nie przeszkadza, dopóki nie zaczyna się o nie potykać. Większość nawet nie zauważa, że tam stoi, po prostu <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">jest</span>. Zajmuje miejsce, nie robi wrażenia; jak większość rzeczy w tej knajpie — istnieje, póki całkiem się nie rozpadnie.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/89/71/a4/8971a45d43144d8842d833e4420dd39f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pianino pod schodami</span></div>Stary, ciężki instrument wciśnięty pod schody, bardziej z potrzeby niż z sentymentu. Ma obtłuczenia na bokach, poluzowane nóżki, kilka klawiszy odpada, inne się zacinają. Czasem ktoś spróbuje zagrać — najczęściej po paru głębszych — ale dźwięk jest płaski, nieczysty, rozjechany. Nikt go nie stroił od lat. W środku gruba warstwa kurzu i resztki tanich papierosów, ktoś wrzucił tam też kiedyś kapsel po butelkowanym piwie. Dzieciaki z ulic Cardiff próbowały już kiedyś dla żartu rozebrać to stare pianino, ale metalowa rama dalej trzyma je w ryzach. Nikomu nie przeszkadza, dopóki nie zaczyna się o nie potykać. Większość nawet nie zauważa, że tam stoi, po prostu <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">jest</span>. Zajmuje miejsce, nie robi wrażenia; jak większość rzeczy w tej knajpie — istnieje, póki całkiem się nie rozpadnie.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stolik do gry w kości i pokera]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=378</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 12:18:33 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=378</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/be/a1/53/bea1536b39a98a513c9d289c0994bafa.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stolik do gry w kości i pokera</span></div>Zwykły stolik z wyżłobieniami, przeważnie zajęty. Kości, zamiennie karty, leżą niedbale, jakby gra toczyła się tu bez przerwy. Siadają tu tylko ci, co nie pytają o zasady. Czasem gra się o drobniaki, czasem o domniemaną bieliznę którejś arystokratki, czasem o wartościowe tajemnice. Światło nad towarzystwem nigdy nie jest wyraźne, jakby celowo pozbawiało grających ich własnej tożsamości. Kości same się toczą, nawet jeśli nikt ich nie rzuca; stolik rozpoznaje pokerowe decyzje, zanim te zdążą w ogóle paść. Ściana za plecami jest odwiecznie brudna, pokryta zaschniętym piwem i świadectwami niedawnej bójki – w obliczu wygranych i przegranych zawsze bowiem toczy się jakaś, która ostatecznie rozstrzyga o zwycięzcy. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/be/a1/53/bea1536b39a98a513c9d289c0994bafa.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stolik do gry w kości i pokera</span></div>Zwykły stolik z wyżłobieniami, przeważnie zajęty. Kości, zamiennie karty, leżą niedbale, jakby gra toczyła się tu bez przerwy. Siadają tu tylko ci, co nie pytają o zasady. Czasem gra się o drobniaki, czasem o domniemaną bieliznę którejś arystokratki, czasem o wartościowe tajemnice. Światło nad towarzystwem nigdy nie jest wyraźne, jakby celowo pozbawiało grających ich własnej tożsamości. Kości same się toczą, nawet jeśli nikt ich nie rzuca; stolik rozpoznaje pokerowe decyzje, zanim te zdążą w ogóle paść. Ściana za plecami jest odwiecznie brudna, pokryta zaschniętym piwem i świadectwami niedawnej bójki – w obliczu wygranych i przegranych zawsze bowiem toczy się jakaś, która ostatecznie rozstrzyga o zwycięzcy. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przy barze]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=362</link>
			<pubDate>Sat, 21 Jun 2025 21:17:58 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=362</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/736x/f2/d8/33/f2d833a1e2202bf726e44562da102f66.jpg"><div class="main-post-title"><span>Przy barze</span></div>Bar z ciemnego drewna pachnie rumem, solą i dymem. Lustro za ladą nie odbija wszystkiego, czasem coś w nim znika. Barmanka – młoda dziewczyna o czujnym spojrzeniu i kołyszących się gładko biodrach – zna każdego pirata, którego noga przekroczy próg tawerny. Szafa grająca z tyłu sączy melodyjne szanty, ale cicho, żeby nie zagłuszyć szeptów pomykających ponad barową ladą, która lepi się od taniego piwa i podkoloryzowanych opowieści. Tu załatwia się sprawy: zaklęcia, kontrabandy, miłość na noc i znikanie na zawsze. Czasem ktoś zostawia na ladzie zaplutego knuta, czasem – kawałek historii swojej albo Morza Północnego, po którym pływał.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/736x/f2/d8/33/f2d833a1e2202bf726e44562da102f66.jpg"><div class="main-post-title"><span>Przy barze</span></div>Bar z ciemnego drewna pachnie rumem, solą i dymem. Lustro za ladą nie odbija wszystkiego, czasem coś w nim znika. Barmanka – młoda dziewczyna o czujnym spojrzeniu i kołyszących się gładko biodrach – zna każdego pirata, którego noga przekroczy próg tawerny. Szafa grająca z tyłu sączy melodyjne szanty, ale cicho, żeby nie zagłuszyć szeptów pomykających ponad barową ladą, która lepi się od taniego piwa i podkoloryzowanych opowieści. Tu załatwia się sprawy: zaklęcia, kontrabandy, miłość na noc i znikanie na zawsze. Czasem ktoś zostawia na ladzie zaplutego knuta, czasem – kawałek historii swojej albo Morza Północnego, po którym pływał.</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>