<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Zachodni Londyn]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 20:53:04 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Klub "Dom Jedwabiu"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1357</link>
			<pubDate>Sun, 04 Jan 2026 11:30:01 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1357</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a6/fd/4a/a6fd4a06942bae7e3bd87dcb28756608.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Klub "Dom Jedwabiu"</span></div>Skryty w zaułkach Londynu Dom Jedwabiu zachwyca wnętrzem tonącym w przydymionym karmazynowym świetle, złożony z aksamitnych kotar, kryształowych żyrandoli i punktu centralnego, czyli okrągłej, przestronnej sceny, na której odbywają się pokazy burleski. Przy małych stolikach z czarnego drewna okolonych szkarłatnymi kanapami można raczyć się trunkiem z szerokiej oferty barowej, jednocześnie ciesząc oko zmysłowymi spektaklami. Samo wejście do lokalu nie jest oczywiste: zostało zaklęte w pomnikowej płycie przedstawiającej roztańczoną dziewczynę, przez co mugole nie są świadomi istnienia miejsca przeznaczonego dla typowo magicznej publiki. Tutejsza burleska zawiera w sobie bowiem też elementy magicznej iluzji, a drinki lewitują zza lady na tacach przemieszczających się w powietrzu.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a6/fd/4a/a6fd4a06942bae7e3bd87dcb28756608.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Klub "Dom Jedwabiu"</span></div>Skryty w zaułkach Londynu Dom Jedwabiu zachwyca wnętrzem tonącym w przydymionym karmazynowym świetle, złożony z aksamitnych kotar, kryształowych żyrandoli i punktu centralnego, czyli okrągłej, przestronnej sceny, na której odbywają się pokazy burleski. Przy małych stolikach z czarnego drewna okolonych szkarłatnymi kanapami można raczyć się trunkiem z szerokiej oferty barowej, jednocześnie ciesząc oko zmysłowymi spektaklami. Samo wejście do lokalu nie jest oczywiste: zostało zaklęte w pomnikowej płycie przedstawiającej roztańczoną dziewczynę, przez co mugole nie są świadomi istnienia miejsca przeznaczonego dla typowo magicznej publiki. Tutejsza burleska zawiera w sobie bowiem też elementy magicznej iluzji, a drinki lewitują zza lady na tacach przemieszczających się w powietrzu.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dzielnice mieszkalne Chelsea]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1094</link>
			<pubDate>Sun, 12 Oct 2025 14:09:58 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1094</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.ibb.co/Z1xMyT9z/istockphoto-1038049510-612x612.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dzielnice mieszkalne Chelsea</span></div>Przez wielu Chelsea uważana jest za perłę Londynu, jednak z różnych powodów. W wielu miejscach wzdłuż ulic ciągną się tu wystawne, ceglane kamienice i kamieniczki w stylu gregoriańskim i wiktoriańskim, niektóre tak urokliwe i zadbane, że są niczym z obrazka. Znajdują się tu też jednak takie miejsca, które nie nadawałyby się na pierwszą stronę magazynu dla wzorowych pań domu. Nocą, gdy przykładni obywatele już dawno są w łóżkach, Chelsea ożywa w rytm niespokojnych żyć ludzi balansujących na granicy społecznego marginesu. Jest to bowiem kolebka londyńskiej bohemy artystycznej, która wiedzie swój rozpustny i ekstrawagancki żywot w tańszych, nieco podupadających budynkach, a czasem i pustostanach. Tutaj każdy strych może być atelier malarskim, a każda piwnica schronieniem dla pop-artowej klubokawiarni.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.ibb.co/Z1xMyT9z/istockphoto-1038049510-612x612.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dzielnice mieszkalne Chelsea</span></div>Przez wielu Chelsea uważana jest za perłę Londynu, jednak z różnych powodów. W wielu miejscach wzdłuż ulic ciągną się tu wystawne, ceglane kamienice i kamieniczki w stylu gregoriańskim i wiktoriańskim, niektóre tak urokliwe i zadbane, że są niczym z obrazka. Znajdują się tu też jednak takie miejsca, które nie nadawałyby się na pierwszą stronę magazynu dla wzorowych pań domu. Nocą, gdy przykładni obywatele już dawno są w łóżkach, Chelsea ożywa w rytm niespokojnych żyć ludzi balansujących na granicy społecznego marginesu. Jest to bowiem kolebka londyńskiej bohemy artystycznej, która wiedzie swój rozpustny i ekstrawagancki żywot w tańszych, nieco podupadających budynkach, a czasem i pustostanach. Tutaj każdy strych może być atelier malarskim, a każda piwnica schronieniem dla pop-artowej klubokawiarni.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Magiczny burdel "Dotyk wili"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=501</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:45:14 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=501</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/85/03/e3/8503e37d355b710eb0ff2e9b73a7fc83.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Magiczny burdel "Dotyk wili"</span></div> Ukryta kamienica przy bocznej uliczce w dzielnicy Chelsea, niedaleko Thames Embankment. Za fasadą starej, trójkondygnacyjnej rezydencji z epoki georgiańskiej, o której nie mówi się głośno nawet w elitarnych kręgach, mieści się jeden z najbardziej tajemniczych i owianych legendą przybytków Londynu magicznego – „Dotyk Wili”. Nie znajdziesz o nim ogłoszeń, szyldu ani dzwonka. Gości przyprowadza się szeptem, poleceniem, lub zaproszeniem. Wnętrze to połączenie teatru z alkową snu. Ciemne drewno, miękkie dywany, aksamitne zasłony w barwach burgundu, szmaragdu i głębokiego granatu. Światło jest stłumione, wydobywa się z kryształowych lampionów i świec unoszących się leniwie w powietrzu. W tle grają harfy i inne instrumenty.  Pomieszczenia rozchodzą się z głównego salonu spiralnymi korytarzami – każdy pokój ma własny  Jedne przypominają zimowe ogrody z żywymi bluszczami na ścianach i rozgwieżdżonym sufitem, inne - wnętrza orientalnych namiotów utkanych ze snu. Panie i panowie usługujący w „Dotyku Wili” to nie tylko zwykli czarodzieje czy czarownice. To istoty o subtelnych talentach: półwile, metamoorfomagowie, magiczni z wyjątkowymi darami.<br />
Mistrzyni Domu, znana tylko jako Madame Lys, porusza się w milczeniu, pachnąca jaśminem i dymem. Jest to miejsce ekskluzywne, tylko dla wybranych o sowitej sakiewce. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/85/03/e3/8503e37d355b710eb0ff2e9b73a7fc83.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Magiczny burdel "Dotyk wili"</span></div> Ukryta kamienica przy bocznej uliczce w dzielnicy Chelsea, niedaleko Thames Embankment. Za fasadą starej, trójkondygnacyjnej rezydencji z epoki georgiańskiej, o której nie mówi się głośno nawet w elitarnych kręgach, mieści się jeden z najbardziej tajemniczych i owianych legendą przybytków Londynu magicznego – „Dotyk Wili”. Nie znajdziesz o nim ogłoszeń, szyldu ani dzwonka. Gości przyprowadza się szeptem, poleceniem, lub zaproszeniem. Wnętrze to połączenie teatru z alkową snu. Ciemne drewno, miękkie dywany, aksamitne zasłony w barwach burgundu, szmaragdu i głębokiego granatu. Światło jest stłumione, wydobywa się z kryształowych lampionów i świec unoszących się leniwie w powietrzu. W tle grają harfy i inne instrumenty.  Pomieszczenia rozchodzą się z głównego salonu spiralnymi korytarzami – każdy pokój ma własny  Jedne przypominają zimowe ogrody z żywymi bluszczami na ścianach i rozgwieżdżonym sufitem, inne - wnętrza orientalnych namiotów utkanych ze snu. Panie i panowie usługujący w „Dotyku Wili” to nie tylko zwykli czarodzieje czy czarownice. To istoty o subtelnych talentach: półwile, metamoorfomagowie, magiczni z wyjątkowymi darami.<br />
Mistrzyni Domu, znana tylko jako Madame Lys, porusza się w milczeniu, pachnąca jaśminem i dymem. Jest to miejsce ekskluzywne, tylko dla wybranych o sowitej sakiewce. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Winnica]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=500</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:38:26 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=500</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/5b/92/c1/5b92c119081f5db2574a11aaeab55b0f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Winnica</span></div> Ukryta oaza zieleni w przemysłowej dzielnicy na obrzeżach zachodniego Londynu, niedaleko torów kolejowych i dawnego browaru. W samym sercu miasta, gdzie ceglane mury fabryk sąsiadują z opuszczonymi bocznicami i powoli zarastającymi działkami, rozciąga się niewielka, zadziwiająco bujna miejska winnica. Otoczona wysokim murem z porośniętej bluszczem cegły. Z zewnątrz widać tylko kutą bramę z ozdobnym motywem winorośli. W środku panuje cichy, spokojny mikroświat, jakby czas zwolnił kroku - rzędy niskich krzewów winorośli wiją się między żwirowymi ścieżkami, a nad wszystkim unosi się zapach ziemi, drewna i fermentujących owoców. Rosną tu głównie odmiany jasne – muszkat, solaris, hibernal przystosowane do chłodniejszego klimatu. W głębi posesji stoi niewielka oranżeria z przeszklonym dachem, gdzie dojrzewają niektóre grona oraz przybudówka z kamienia, która służy jako piwniczka fermentacyjna i miejsce spotkań degustacyjnych. Wnętrze jest surowe, ale urokliwe. Winnicę prowadzi ekscentryczny pasjonat – pan Theo March. Winnica prowadzi otwartą sprzedaż. Wina trafiają również do znajomych lokali, kilku restauracji. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/5b/92/c1/5b92c119081f5db2574a11aaeab55b0f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Winnica</span></div> Ukryta oaza zieleni w przemysłowej dzielnicy na obrzeżach zachodniego Londynu, niedaleko torów kolejowych i dawnego browaru. W samym sercu miasta, gdzie ceglane mury fabryk sąsiadują z opuszczonymi bocznicami i powoli zarastającymi działkami, rozciąga się niewielka, zadziwiająco bujna miejska winnica. Otoczona wysokim murem z porośniętej bluszczem cegły. Z zewnątrz widać tylko kutą bramę z ozdobnym motywem winorośli. W środku panuje cichy, spokojny mikroświat, jakby czas zwolnił kroku - rzędy niskich krzewów winorośli wiją się między żwirowymi ścieżkami, a nad wszystkim unosi się zapach ziemi, drewna i fermentujących owoców. Rosną tu głównie odmiany jasne – muszkat, solaris, hibernal przystosowane do chłodniejszego klimatu. W głębi posesji stoi niewielka oranżeria z przeszklonym dachem, gdzie dojrzewają niektóre grona oraz przybudówka z kamienia, która służy jako piwniczka fermentacyjna i miejsce spotkań degustacyjnych. Wnętrze jest surowe, ale urokliwe. Winnicę prowadzi ekscentryczny pasjonat – pan Theo March. Winnica prowadzi otwartą sprzedaż. Wina trafiają również do znajomych lokali, kilku restauracji. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poczta przy Portobello Road]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=499</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:26:42 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=499</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/13/07/32/130732dfd6ede01ca7787301048a8059.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Poczta przy Portobello Road </span></div>Umiejscowiona w dolnym odcinku Portobello Road. Ta niewielka, lokalna placówka pocztowa wciśnięta jest między sklepem z porcelaną a barem z kanapkami. Budynek z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym – ceglana fasada, niskie schodki prowadzące do przeszklonych drzwi, czerwona skrzynka pocztowa wmurowana w ścianę, nieco zardzewiała u podstawy. Nad wejściem wiszą proste litery: POST OFFICE, choć kilka z nich straciło już farbę. Wnętrze jest skromne, ale uporządkowane – zapach papieru, kurzu i lakieru do podłóg miesza się tu z aromatem herbaty z zaplecza. Ściany ozdobione są gablotkami z znaczkami, tabliczkami informacyjnymi i fotografiami dawnych listonoszy.  Lady są przeszklone, z mosiężnymi okienkami przesuwanymi ręcznie. Obok, na ścianie, znajduje się półka z formularzami. W rogu stoi automat z gumą do żucia i dziecięcy taboret. Tylne drzwi prowadzą na małe podwórko z budką na rowery. Listy są odbierane dwa razy dziennie, telegramy dostarczane jeszcze tego samego dnia.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/13/07/32/130732dfd6ede01ca7787301048a8059.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Poczta przy Portobello Road </span></div>Umiejscowiona w dolnym odcinku Portobello Road. Ta niewielka, lokalna placówka pocztowa wciśnięta jest między sklepem z porcelaną a barem z kanapkami. Budynek z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym – ceglana fasada, niskie schodki prowadzące do przeszklonych drzwi, czerwona skrzynka pocztowa wmurowana w ścianę, nieco zardzewiała u podstawy. Nad wejściem wiszą proste litery: POST OFFICE, choć kilka z nich straciło już farbę. Wnętrze jest skromne, ale uporządkowane – zapach papieru, kurzu i lakieru do podłóg miesza się tu z aromatem herbaty z zaplecza. Ściany ozdobione są gablotkami z znaczkami, tabliczkami informacyjnymi i fotografiami dawnych listonoszy.  Lady są przeszklone, z mosiężnymi okienkami przesuwanymi ręcznie. Obok, na ścianie, znajduje się półka z formularzami. W rogu stoi automat z gumą do żucia i dziecięcy taboret. Tylne drzwi prowadzą na małe podwórko z budką na rowery. Listy są odbierane dwa razy dziennie, telegramy dostarczane jeszcze tego samego dnia.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Notting Hill Carnival Alley]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=498</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:20:45 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=498</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/78/e1/50/78e150bbd655d9b776694cd73769132c.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>"Notting Hill Carnival Alley</span></div>Boczna sieć uliczek wokół głównej trasy karnawału Notting Hill. „Carnival Alley” to potoczna nazwa całego układu małych uliczek, dziedzińców i przejść, które rozciągają się na obrzeżach głównego szlaku Notting Hill Carnival. Od kilku lat karnawał ten dopiero nabierał rozmachu, a zaułki były tętniącym, nieformalnym sercem wydarzenia. Uliczki są wąskie, brukowane, otoczone rzędem szeregowych domków z pastelowymi fasadami. Z niektórych okien zwisają kolorowe tkaniny, girlandy, flagi krajów Karaibów, ręcznie robione lampiony. Nad głowami przechodniów czasem rozwieszone są sznury światełek, resztki dekoracji lub pranie. W bocznych bramach i dziedzińcach rozstawiane są improwizowane stoiska z domowym jedzeniem: jerk chicken, curry goat, roti, smażone banany. Obok nich skrzynki z lodem i butelkami rumu, piwa i oranżady. W niektórych wnękach słychać muzykę na żywo  grane z balkonów, podwórek, starych głośników. Ale „Carnival Alley” żyje również poza główną paradą. To tutaj zbierają się tancerze, muzycy, performerzy i mieszkańcy, przygotowując się do wejścia na główną trasę. Są tu punkty spotkań, garderoby ukryte za parawanami, podziemne pokoiki w piwnicach, w których poprawia się kostiumy albo rozgrzewa mięśnie. Niektóre z tych uliczek są bardziej ukryte. W dni poza karnawałem uliczki te żyją normalnym, miastowym rytmem. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/78/e1/50/78e150bbd655d9b776694cd73769132c.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>"Notting Hill Carnival Alley</span></div>Boczna sieć uliczek wokół głównej trasy karnawału Notting Hill. „Carnival Alley” to potoczna nazwa całego układu małych uliczek, dziedzińców i przejść, które rozciągają się na obrzeżach głównego szlaku Notting Hill Carnival. Od kilku lat karnawał ten dopiero nabierał rozmachu, a zaułki były tętniącym, nieformalnym sercem wydarzenia. Uliczki są wąskie, brukowane, otoczone rzędem szeregowych domków z pastelowymi fasadami. Z niektórych okien zwisają kolorowe tkaniny, girlandy, flagi krajów Karaibów, ręcznie robione lampiony. Nad głowami przechodniów czasem rozwieszone są sznury światełek, resztki dekoracji lub pranie. W bocznych bramach i dziedzińcach rozstawiane są improwizowane stoiska z domowym jedzeniem: jerk chicken, curry goat, roti, smażone banany. Obok nich skrzynki z lodem i butelkami rumu, piwa i oranżady. W niektórych wnękach słychać muzykę na żywo  grane z balkonów, podwórek, starych głośników. Ale „Carnival Alley” żyje również poza główną paradą. To tutaj zbierają się tancerze, muzycy, performerzy i mieszkańcy, przygotowując się do wejścia na główną trasę. Są tu punkty spotkań, garderoby ukryte za parawanami, podziemne pokoiki w piwnicach, w których poprawia się kostiumy albo rozgrzewa mięśnie. Niektóre z tych uliczek są bardziej ukryte. W dni poza karnawałem uliczki te żyją normalnym, miastowym rytmem. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Salon Mody "Vellum & Velvet"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=497</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:13:06 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=497</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/3c/70/31/3c70311e43f669368abc53bcadaabe4f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon Mody "Vellum & Velvet"</span></div>Znajduje się w bocznej alei niedaleko Kensington High Street. "Vellum & Velve" to kameralny, elegancki salon mody mieszczący się w narożnej kamienicy o kremowej fasadzie z delikatnie złoconymi detalami. Wystawa okienna nie rzuca się w oczy krzykliwą ekspozycją – w jej centralnym punkcie często znajduje się tylko jeden manekin. Jest oszczędna, podświetlona, otoczona półprzezroczystymi zasłonami i świeżymi kwiatami. Subtelny szyld z nazwą salonu jest wytłoczony ręcznie, na fakturowanym czarnym szkle, z literami w stylu art déco. Wnętrze lokalu to połączenie wysokiej estetyki, rzemieślniczego kunsztu i atmosfery salonowego spokoju: drewniane podłogi, dywany w odcieniach bordo i butelkowej zieleni, miękkie światło z lamp sufitowych w mlecznych kloszach. Muzyka jazzowa przygrywa w tle,  powietrze pachnie bergamotką i lawendą. Na pierwszym planie znajduje się część butikowa, z kolekcją ręcznie szytych ubrań: głównie wieczorowych sukni. kostiumów z weluru i wełny, płaszczy i wybitnych dodatków.  Ubrania są tworzone na zamówienie lub w krótkich, unikatowych seriach. Materiały sprowadzane są prosto zza granicy. Za kotarą, w tylnej części lokalu, znajduje się prywatna pracownia krawiecka.  Salon cieszy się coraz większą sławą. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/3c/70/31/3c70311e43f669368abc53bcadaabe4f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon Mody "Vellum & Velvet"</span></div>Znajduje się w bocznej alei niedaleko Kensington High Street. "Vellum & Velve" to kameralny, elegancki salon mody mieszczący się w narożnej kamienicy o kremowej fasadzie z delikatnie złoconymi detalami. Wystawa okienna nie rzuca się w oczy krzykliwą ekspozycją – w jej centralnym punkcie często znajduje się tylko jeden manekin. Jest oszczędna, podświetlona, otoczona półprzezroczystymi zasłonami i świeżymi kwiatami. Subtelny szyld z nazwą salonu jest wytłoczony ręcznie, na fakturowanym czarnym szkle, z literami w stylu art déco. Wnętrze lokalu to połączenie wysokiej estetyki, rzemieślniczego kunsztu i atmosfery salonowego spokoju: drewniane podłogi, dywany w odcieniach bordo i butelkowej zieleni, miękkie światło z lamp sufitowych w mlecznych kloszach. Muzyka jazzowa przygrywa w tle,  powietrze pachnie bergamotką i lawendą. Na pierwszym planie znajduje się część butikowa, z kolekcją ręcznie szytych ubrań: głównie wieczorowych sukni. kostiumów z weluru i wełny, płaszczy i wybitnych dodatków.  Ubrania są tworzone na zamówienie lub w krótkich, unikatowych seriach. Materiały sprowadzane są prosto zza granicy. Za kotarą, w tylnej części lokalu, znajduje się prywatna pracownia krawiecka.  Salon cieszy się coraz większą sławą. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Notting Hill Social Room]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=495</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:05:32 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=495</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/21/b2/3e/21b23e2c00d66d9ca14b7a047b174092.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Notting Hill Social Room</span></div>Notting Hill Social Room mieści się w eleganckiej, odrestaurowanej kamienicy z epoki wiktoriańskiej, za niepozorną fasadą z jasnozielonymi drzwiami i małą tabliczką z wygrawerowanym napisem: „Tylko dla członków”. Z zewnątrz wygląda jak zwykłe mieszkanie lub pracownia artystyczna, ale po przekroczeniu progu gość trafia do wnętrza o wyraźnie klubowym charakterze. Wnętrze urządzone jest w stylu retro z domieszką eklektyzmu: niskie fotele z kolorowego weluru, sofy w geometryczne wzory, gramofon z winylami, książki na otwartych półkach i obrazy pochodzące od  lokalnych artystów. Światło jest tu ciepłe, rozproszone, pochodzące do głównych lamy z abażurami, a także od mnogiej ilości świeczek. W centralnej części znajduje się bar z mahoniowego drewna, przy którym serwowane są kawy, herbaty, likiery, oraz autorskie koktajle. W powietrzu unosi się zapach espresso, cynamonu, kadzidła lub cytrusowych olejków eterycznych w zależności od pory dnia oraz uroczystości. Pomieszczenia są podzielone: główny salon, mniejszy pokój z pianinem i niskim podium oraz tylna sala z okrągłym stołem – używana do zamkniętych debat, gier, a czasem spotkań bardziej tajemniczej natury. Do klubu nie wchodzi się z ulicy. Trzeba mieć zaproszenie, lub znać kogoś z członków. Nie ma oficjalnych zasad, ale panuje niepisana etykieta: szacunek, prywatność, ciekawość.  </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/21/b2/3e/21b23e2c00d66d9ca14b7a047b174092.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Notting Hill Social Room</span></div>Notting Hill Social Room mieści się w eleganckiej, odrestaurowanej kamienicy z epoki wiktoriańskiej, za niepozorną fasadą z jasnozielonymi drzwiami i małą tabliczką z wygrawerowanym napisem: „Tylko dla członków”. Z zewnątrz wygląda jak zwykłe mieszkanie lub pracownia artystyczna, ale po przekroczeniu progu gość trafia do wnętrza o wyraźnie klubowym charakterze. Wnętrze urządzone jest w stylu retro z domieszką eklektyzmu: niskie fotele z kolorowego weluru, sofy w geometryczne wzory, gramofon z winylami, książki na otwartych półkach i obrazy pochodzące od  lokalnych artystów. Światło jest tu ciepłe, rozproszone, pochodzące do głównych lamy z abażurami, a także od mnogiej ilości świeczek. W centralnej części znajduje się bar z mahoniowego drewna, przy którym serwowane są kawy, herbaty, likiery, oraz autorskie koktajle. W powietrzu unosi się zapach espresso, cynamonu, kadzidła lub cytrusowych olejków eterycznych w zależności od pory dnia oraz uroczystości. Pomieszczenia są podzielone: główny salon, mniejszy pokój z pianinem i niskim podium oraz tylna sala z okrągłym stołem – używana do zamkniętych debat, gier, a czasem spotkań bardziej tajemniczej natury. Do klubu nie wchodzi się z ulicy. Trzeba mieć zaproszenie, lub znać kogoś z członków. Nie ma oficjalnych zasad, ale panuje niepisana etykieta: szacunek, prywatność, ciekawość.  </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stara fabryka obuwia "Lancaster Sole"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=494</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 21:01:07 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=494</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/2f/33/1a/2f331a5206c5a6316aba6c72bb1fcc24.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stara fabryka obuwia "Lancaster Sole"</span></div>Fabryka znajduje się na uboczu Londynu Zachodniego, przy końcu małej, przemysłowej uliczki nieopodal linii kolejowej. Budynek ma trzy kondygnacje, z czerwonej cegły, z wysokimi oknami o półokrągłych szczytach, częściowo zmatowiałymi i zabrudzonymi od wewnątrz. Choć produkcja ustała kilka lat temu, miejsce nie jest opuszczone ani zniszczone - zachowane w stanie „zamrożonym”, czekającym na inwestora. Na parterze znajduje się główna hala produkcyjna z zachowanym układem stołów roboczych, maszyn do szycia, półek i regałów. Wciąż można tu znaleźć resztki pozostałych materiałów: kawałki skór, podeszwy, drewniane formy butów w różnych rozmiarach. W powietrzu unosi się delikatny zapach skóry i oleju maszynowego. Część maszyn – głównie te mechaniczne, napędzane pedałem lub ręką – wygląda na sprawne. Niektóre zostały zakryte brezentem. W kącie stoi gramofon i małe radio z lat 50., a także tablica ogłoszeń z zachowaną kartką „Zakład zamknięty do odwołania”. Na piętrze znajdują się biura. Inne pomieszczenia to dawne szatnie, łazienki oraz niewielka kuchnia pracownicza. Otoczenie budynku jest spokojne. Teren ogrodzony niskim murem, przy którym rosną krzewy i pokrzywy. Z tyłu znajduje się niewielki dziedziniec techniczny z dawnym wózkiem towarowym i stalowymi drzwiami do załadunku. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/2f/33/1a/2f331a5206c5a6316aba6c72bb1fcc24.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stara fabryka obuwia "Lancaster Sole"</span></div>Fabryka znajduje się na uboczu Londynu Zachodniego, przy końcu małej, przemysłowej uliczki nieopodal linii kolejowej. Budynek ma trzy kondygnacje, z czerwonej cegły, z wysokimi oknami o półokrągłych szczytach, częściowo zmatowiałymi i zabrudzonymi od wewnątrz. Choć produkcja ustała kilka lat temu, miejsce nie jest opuszczone ani zniszczone - zachowane w stanie „zamrożonym”, czekającym na inwestora. Na parterze znajduje się główna hala produkcyjna z zachowanym układem stołów roboczych, maszyn do szycia, półek i regałów. Wciąż można tu znaleźć resztki pozostałych materiałów: kawałki skór, podeszwy, drewniane formy butów w różnych rozmiarach. W powietrzu unosi się delikatny zapach skóry i oleju maszynowego. Część maszyn – głównie te mechaniczne, napędzane pedałem lub ręką – wygląda na sprawne. Niektóre zostały zakryte brezentem. W kącie stoi gramofon i małe radio z lat 50., a także tablica ogłoszeń z zachowaną kartką „Zakład zamknięty do odwołania”. Na piętrze znajdują się biura. Inne pomieszczenia to dawne szatnie, łazienki oraz niewielka kuchnia pracownicza. Otoczenie budynku jest spokojne. Teren ogrodzony niskim murem, przy którym rosną krzewy i pokrzywy. Z tyłu znajduje się niewielki dziedziniec techniczny z dawnym wózkiem towarowym i stalowymi drzwiami do załadunku. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Portobello Road]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=493</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 20:54:55 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=493</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/38/b7/f8/38b7f85449ccca3320c147db06a4ce86.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Portobello Road</span></div>Portobello Road to niezwykła ulica żyjącego i tętniąca własnym życiem. Osobliwa, wypełniona nierównomiernym rytmem kroków, rozmów, dźwięków otwieranych skrzyń i trzaskających aparatów fotograficznych. Jest to miejsce barwne i nietuzinkowe, prawdziwie nie z tego świata. Rano budzi się powoli. Pachnie kawą z małych kawiarenek i deszczem, który jeszcze nie zdążył odparować z brukowanej nawierzchni. Targowiska wyrastają tu niemalże z ziemi: stoiska z warzywami, kosze z płytami, zdezelowane książki, szkatułki z porcelaną i zakurzone lustra, czy niesamowite kreacje pochodzące z dawnych czasów. Kolory są tu wyróżnikiem: fasady domów pomalowane są na pastelowo. Portobello to środowisko różnorodności, mieszanki kulturowej: cudzoziemców, hipisów w zamszowych kurtkach, handlarzy, dam w rękawiczkach z koronek, młodych chłopaków kręcących się między zbitymi grupami. Nietuzinkowe sklepy i lokale usługowe przyciągają tutejszą ludność, gdyż oferowane ceny są niezwykle atrakcyjne. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/38/b7/f8/38b7f85449ccca3320c147db06a4ce86.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Portobello Road</span></div>Portobello Road to niezwykła ulica żyjącego i tętniąca własnym życiem. Osobliwa, wypełniona nierównomiernym rytmem kroków, rozmów, dźwięków otwieranych skrzyń i trzaskających aparatów fotograficznych. Jest to miejsce barwne i nietuzinkowe, prawdziwie nie z tego świata. Rano budzi się powoli. Pachnie kawą z małych kawiarenek i deszczem, który jeszcze nie zdążył odparować z brukowanej nawierzchni. Targowiska wyrastają tu niemalże z ziemi: stoiska z warzywami, kosze z płytami, zdezelowane książki, szkatułki z porcelaną i zakurzone lustra, czy niesamowite kreacje pochodzące z dawnych czasów. Kolory są tu wyróżnikiem: fasady domów pomalowane są na pastelowo. Portobello to środowisko różnorodności, mieszanki kulturowej: cudzoziemców, hipisów w zamszowych kurtkach, handlarzy, dam w rękawiczkach z koronek, młodych chłopaków kręcących się między zbitymi grupami. Nietuzinkowe sklepy i lokale usługowe przyciągają tutejszą ludność, gdyż oferowane ceny są niezwykle atrakcyjne. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pub "Pusta Baryłka"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=491</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 20:51:36 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=491</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/7f/67/6d7f676ebe002c7641a38b7f768f5c29.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pub "Pusta Baryłka"</span></div>Między bocznymi uliczkami dzielnicy Shepherd’s Bush, w cieniu rozłożystego kasztanowca i za rdzewiejącym ogrodzeniem z kutego żelaza, stoi „Pusta Baryłka” - pub, którego nikt specjalnie nie reklamuje, a jednak zawsze znajdą się w nim goście. Budynek z zewnątrz wygląda, jakby nie zmienił się od stu lat: omszałą cegła, okna z wyblakłymi zasłonami,  ledwie czytelny szyld potrzebujący odnowienia.  Wnętrze jest ciemne, zadymione, wypełnione ciężkim zapachem tytoniu oraz dobrego gatunku piwa. Ściany obite są ciemnym drewnem, a z sufitu zwisają niskie lampy z bursztynowymi kloszami, które rzucają mdłe i rozproszone światło.  Masywna lada skrywa setki wypolerowanych na błysk kufli. Stoją na niej również stare, mosiężne pompy do piwa.  W rogu pubu stoi stary gramofon, grający różnorodną muzykę dopasowaną do nastroju. Przy drzwiach znajduje się specjalny stół z krzesłami, na którym zawsze gra się w karty. Właścicielem jest pan Rowlins: stary mężczyzna o przysadzistej sylwetce i zachrypniętym głosie. „Pusta Baryłka” ma też piwnicę. Schody do niej prowadzą za niskimi drzwiami pod ladą. Gwar głośnych rozmów rozbrzmiewa tu niemalże przez cały czas, gdyż Pub otwarty jest niemalże całą dobę. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/7f/67/6d7f676ebe002c7641a38b7f768f5c29.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pub "Pusta Baryłka"</span></div>Między bocznymi uliczkami dzielnicy Shepherd’s Bush, w cieniu rozłożystego kasztanowca i za rdzewiejącym ogrodzeniem z kutego żelaza, stoi „Pusta Baryłka” - pub, którego nikt specjalnie nie reklamuje, a jednak zawsze znajdą się w nim goście. Budynek z zewnątrz wygląda, jakby nie zmienił się od stu lat: omszałą cegła, okna z wyblakłymi zasłonami,  ledwie czytelny szyld potrzebujący odnowienia.  Wnętrze jest ciemne, zadymione, wypełnione ciężkim zapachem tytoniu oraz dobrego gatunku piwa. Ściany obite są ciemnym drewnem, a z sufitu zwisają niskie lampy z bursztynowymi kloszami, które rzucają mdłe i rozproszone światło.  Masywna lada skrywa setki wypolerowanych na błysk kufli. Stoją na niej również stare, mosiężne pompy do piwa.  W rogu pubu stoi stary gramofon, grający różnorodną muzykę dopasowaną do nastroju. Przy drzwiach znajduje się specjalny stół z krzesłami, na którym zawsze gra się w karty. Właścicielem jest pan Rowlins: stary mężczyzna o przysadzistej sylwetce i zachrypniętym głosie. „Pusta Baryłka” ma też piwnicę. Schody do niej prowadzą za niskimi drzwiami pod ladą. Gwar głośnych rozmów rozbrzmiewa tu niemalże przez cały czas, gdyż Pub otwarty jest niemalże całą dobę. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Little Venice]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=479</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 17:57:05 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=479</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/40/5b/48/405b48ca6cfbd914d467761cbec46c5a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>"Little Venice"</span></div>Na skraju rozpędzonego Londynu, tam gdzie miasto zwalnia na moment rozciąga się mała, osobliwa dzielnica znana jako Little Venice. Kanały wiją się łagodnie jak wstęgi przez spokojne uliczki. Woda odbija blask latarni i porannej mgły. Barki mieszkalne zacumowane wzdłuż brzegów mają swoje imiona, czasem pieszczotliwe, czasem zagadkowe: „Szept”, „Mała Astrid”, „Stella Maris”, „Foxglove”. Ich boki malowane są zazwyczaj w żywe kolory: czerwień, turkus, butelkowa zieleń. Gdzieniegdzie dostrzec można ręcznie malowane róże, gwiazdy i tajemnicze symbole. Na pokładach stoją doniczki z mięta, lawendą i kwiatami w wiklinowych koszach. Pranie suszy się na sznurach między łódeczkami. Wnętrza barkowych domów są ciasne, ale przytulne: boazerie, haftowane poduszki, czy stare książki. Mieszkańcy to mieszanina poetów, samotników, byłych żołnierzy, kobiet w chustach, które przewidują pogodę z liści herbaty, czy młodych artystów. Wieczorami, latem, Little Venice rozbrzmiewa śmiechem, muzyką i stukotem filiżanek. Cudowne do samotnych spacerów i chwili zapomnienia. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/40/5b/48/405b48ca6cfbd914d467761cbec46c5a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>"Little Venice"</span></div>Na skraju rozpędzonego Londynu, tam gdzie miasto zwalnia na moment rozciąga się mała, osobliwa dzielnica znana jako Little Venice. Kanały wiją się łagodnie jak wstęgi przez spokojne uliczki. Woda odbija blask latarni i porannej mgły. Barki mieszkalne zacumowane wzdłuż brzegów mają swoje imiona, czasem pieszczotliwe, czasem zagadkowe: „Szept”, „Mała Astrid”, „Stella Maris”, „Foxglove”. Ich boki malowane są zazwyczaj w żywe kolory: czerwień, turkus, butelkowa zieleń. Gdzieniegdzie dostrzec można ręcznie malowane róże, gwiazdy i tajemnicze symbole. Na pokładach stoją doniczki z mięta, lawendą i kwiatami w wiklinowych koszach. Pranie suszy się na sznurach między łódeczkami. Wnętrza barkowych domów są ciasne, ale przytulne: boazerie, haftowane poduszki, czy stare książki. Mieszkańcy to mieszanina poetów, samotników, byłych żołnierzy, kobiet w chustach, które przewidują pogodę z liści herbaty, czy młodych artystów. Wieczorami, latem, Little Venice rozbrzmiewa śmiechem, muzyką i stukotem filiżanek. Cudowne do samotnych spacerów i chwili zapomnienia. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Księżycowa kawiarenka]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=477</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 17:47:19 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=477</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a8/8d/9b/a88d9bb3b73c95bf1305d3bb59f22558.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Księżycowa kawiarenka</span></div>Wciśnięta między sklep z antykami a zakład krawiecki na jednej z cichszych uliczek w dzielnicy Kensington. Nie prowadzi do niej żadna reklama, lecz okrągły, srebrzysty znak nad drzwiami, przypominający pełnię księżyca, i napis wykonany ręcznie: „La Lune”. Wnętrze jest małe, ale przytulne. Ciemne drewno, czarno-białe płytki na podłodze, stare lustra z matowym połyskiem i złoconymi ramami, a przy stolikach haftowane obrusy i świeczki w mosiężnych lichtarzach. Powietrze pachnie cynamonem, prażonymi orzechami, świeżymi wypiekami przypominającymi te prosto z Francji. Z głośników płynie delikatna, niezbyt głośna muzyka klasyczna. W rogu stoi pianino zapraszające do zagrania ulubionego akompaniamentu. Właścicielką jest pani Elodie, drobna, siwowłosa kobieta o oczach koloru ciepłego błękitu. Ubrana w ciemną suknię i wełniany sweter, porusza się cicho, zawsze z uśmiechem. Zna praktycznie każdego klienta proponując różaną herbatę, lub ulubiony trunek. Na tylnej ścianie zawieszony jest zegar księżycowy, a jego wskazówki nie wskazują godzin, a fazy księżyca. „Księżycowa Kawiarenka” to miejsce, gdzie czas płynie inaczej.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a8/8d/9b/a88d9bb3b73c95bf1305d3bb59f22558.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Księżycowa kawiarenka</span></div>Wciśnięta między sklep z antykami a zakład krawiecki na jednej z cichszych uliczek w dzielnicy Kensington. Nie prowadzi do niej żadna reklama, lecz okrągły, srebrzysty znak nad drzwiami, przypominający pełnię księżyca, i napis wykonany ręcznie: „La Lune”. Wnętrze jest małe, ale przytulne. Ciemne drewno, czarno-białe płytki na podłodze, stare lustra z matowym połyskiem i złoconymi ramami, a przy stolikach haftowane obrusy i świeczki w mosiężnych lichtarzach. Powietrze pachnie cynamonem, prażonymi orzechami, świeżymi wypiekami przypominającymi te prosto z Francji. Z głośników płynie delikatna, niezbyt głośna muzyka klasyczna. W rogu stoi pianino zapraszające do zagrania ulubionego akompaniamentu. Właścicielką jest pani Elodie, drobna, siwowłosa kobieta o oczach koloru ciepłego błękitu. Ubrana w ciemną suknię i wełniany sweter, porusza się cicho, zawsze z uśmiechem. Zna praktycznie każdego klienta proponując różaną herbatę, lub ulubiony trunek. Na tylnej ścianie zawieszony jest zegar księżycowy, a jego wskazówki nie wskazują godzin, a fazy księżyca. „Księżycowa Kawiarenka” to miejsce, gdzie czas płynie inaczej.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sklep muzyczny "Gabinet Dźwięków"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=474</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 17:39:23 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=474</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/57/b4/ce/57b4cef39773225a4c9f31d4dd170c0a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sklep muzyczny "Gabinet Dźwięków"</span></div>Na jednej z bocznych uliczek w dzielnicy Notting Hill, między kinem artystycznym a kawiarenką z francuskimi bułeczkami, kryje się „Gabinet Dźwięków”, niewielki i niepozorny sklep muzyczny, niemożliwy do przeoczenia. Charakterystyczna wąska witryna mimo stłoczenia między fasadami przyciąga klienta swą nowoczesnością i ekstrawagancją. Nazwa sklepu jest wymalowana białą farbą, zaznaczona grubą i krzykliwą czcionką. W środku za szybą stoją gramofony, półki uginają się pod płytami winylowymi o znajomej sygnaturze: The Beatles, Coltrane, Edith Piaf, a także wiele innych, mniej znanych tytułów. Drzwi otwierają się z cichym brzdękiem dzwonka. Wnętrze jest wąskie, lecz głębokie, z drewnianą podłogą, skrzypiącą jak stara scena. Zapach to mieszanina lakieru do drewna, papieru, kurzu i lekkiego kadziła. W jednym z kątów widnieje szafka z kasetami magnetofonowymi - nowością, która powoli  zaczyna zdobywać rynek. W innym rogu znajdują się słuchawki zawieszone na haczykach, przy których można przysiąść i posłuchać wybranego nagrania. Czasem gra tu muzyka z ukrytego głośnika. Za ladą stoi pan Halberd, dawny muzyk o ogromnej wiedzy i doświadczeniu. Czasem doradza coś bez pytania, jakby poznał klienta od razu, na wylot. Na zapleczu znajduje się niewielki pokój z kolekcją rzadkich nagrań, do którego wpuszcza tylko wybranych. Tam, podobno, można posłuchać rzeczy, których nikt już nie nagrywa. Lub nagrań, które powinny być zapomniane. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/57/b4/ce/57b4cef39773225a4c9f31d4dd170c0a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sklep muzyczny "Gabinet Dźwięków"</span></div>Na jednej z bocznych uliczek w dzielnicy Notting Hill, między kinem artystycznym a kawiarenką z francuskimi bułeczkami, kryje się „Gabinet Dźwięków”, niewielki i niepozorny sklep muzyczny, niemożliwy do przeoczenia. Charakterystyczna wąska witryna mimo stłoczenia między fasadami przyciąga klienta swą nowoczesnością i ekstrawagancją. Nazwa sklepu jest wymalowana białą farbą, zaznaczona grubą i krzykliwą czcionką. W środku za szybą stoją gramofony, półki uginają się pod płytami winylowymi o znajomej sygnaturze: The Beatles, Coltrane, Edith Piaf, a także wiele innych, mniej znanych tytułów. Drzwi otwierają się z cichym brzdękiem dzwonka. Wnętrze jest wąskie, lecz głębokie, z drewnianą podłogą, skrzypiącą jak stara scena. Zapach to mieszanina lakieru do drewna, papieru, kurzu i lekkiego kadziła. W jednym z kątów widnieje szafka z kasetami magnetofonowymi - nowością, która powoli  zaczyna zdobywać rynek. W innym rogu znajdują się słuchawki zawieszone na haczykach, przy których można przysiąść i posłuchać wybranego nagrania. Czasem gra tu muzyka z ukrytego głośnika. Za ladą stoi pan Halberd, dawny muzyk o ogromnej wiedzy i doświadczeniu. Czasem doradza coś bez pytania, jakby poznał klienta od razu, na wylot. Na zapleczu znajduje się niewielki pokój z kolekcją rzadkich nagrań, do którego wpuszcza tylko wybranych. Tam, podobno, można posłuchać rzeczy, których nikt już nie nagrywa. Lub nagrań, które powinny być zapomniane. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pomnik Piotrusia Pana]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=442</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 12:36:20 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=442</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/40/08/64/400864cf0523fa4fbd830f03c2124e5d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Piotrusia Pana</span></div>Z dala od głównych alei, gdzie hałas miasta łagodnieje, a  przytłumione kroki znikają w trawie, znajduje się coś nietuziknowego; pomnik  małego chłopca, który nigynie chciał dorosnąć. Stoi na małym pagórku nad brzegiem jeziora The Long Water, w cieniu wysokich drzew. Otoczony jest ciszą i bujną roślinnością, jakby sam park próbował ukryć go przed wzrokiem przypadkowych przechodniów. Sam posąg odlany jest z brązu, lekko spatynowany czasem i deszczem. Przedstawia Piotrusia Pana grającego na fujarce. U jego stóp wiją się fantastyczne stworzenia: wróżki, ptaki, zające i wiewiórki. W słabym świetle, tuż  o świcie lub zmierzchu, figurki zdają się poruszać, jakby wciąż tańczyły wokół wiecznie młodego chłopca. Spękania metalu i zielony nalot nadają całości niemal mistyczny charakter. Dzieci zatrzymują się tu instynktownie, inni przystają i wpatrują się z zadumą, jakby próbowali przypomnieć sobie dawne, dziecięce chwile. W letnie poranki słychać śmiech bawiących się w pobliżu dzieci, gwar rozmów zabieganych rodziców.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/40/08/64/400864cf0523fa4fbd830f03c2124e5d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Piotrusia Pana</span></div>Z dala od głównych alei, gdzie hałas miasta łagodnieje, a  przytłumione kroki znikają w trawie, znajduje się coś nietuziknowego; pomnik  małego chłopca, który nigynie chciał dorosnąć. Stoi na małym pagórku nad brzegiem jeziora The Long Water, w cieniu wysokich drzew. Otoczony jest ciszą i bujną roślinnością, jakby sam park próbował ukryć go przed wzrokiem przypadkowych przechodniów. Sam posąg odlany jest z brązu, lekko spatynowany czasem i deszczem. Przedstawia Piotrusia Pana grającego na fujarce. U jego stóp wiją się fantastyczne stworzenia: wróżki, ptaki, zające i wiewiórki. W słabym świetle, tuż  o świcie lub zmierzchu, figurki zdają się poruszać, jakby wciąż tańczyły wokół wiecznie młodego chłopca. Spękania metalu i zielony nalot nadają całości niemal mistyczny charakter. Dzieci zatrzymują się tu instynktownie, inni przystają i wpatrują się z zadumą, jakby próbowali przypomnieć sobie dawne, dziecięce chwile. W letnie poranki słychać śmiech bawiących się w pobliżu dzieci, gwar rozmów zabieganych rodziców.</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>