<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Wschodni Londyn]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 22:31:06 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[York Hall Baths]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=437</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 09:56:54 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=437</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8f/ed/b1/8fedb17c0629c928bb903926755be016.jpg "><br />
<div class="main-post-title"><span>York Hall Baths </span></div>To stare kąpielisko znajduje się na rogu ulic Roman Road i Bethnal Green. Nazywa się go miejscem gdzie "para ulatnia się z dachu". Stare, komunalne kąpielisko z epoki międzywojennej, dziś mocno sfatygowane, ale wciąż czynne. Front budynku zrobiony jest czerwonej cegły. Zdobią go regularne kolumienki z niewielkimi ornamentami. Basen wyłożony jest drobnymi płytkami; niektóre z nich odpadły, ukruszyły się naznaczone zębem czasu. W środku unosi się zapach gryzącego chloru i taniego mydła. Para od gorącej wody unosi się dookoła odbierając ostrość widoczności, matowiąc rząd kwadratowych luster. Kąpielisko podzielone jest na część damską i męską. Szafki są metalowe, podłużne, jednakże bez kluczyka. Posadzka wilgotna - niemalże przez cały czas przecierana jest przez tutejszych pracowników. To miejsce dla ludzi, którzy nie mogą pozwolić sobie na łazienkowe luksusy. Dla starych mężczyzn z doków, którzy przychodzą z ręcznikiem i gazetą. Dla matek z dziećmi, dla tych, dla których liczy się każdy grosz. Kąpielisko jest tanie, a opłata wnoszona jest za godzinę użytkowania. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8f/ed/b1/8fedb17c0629c928bb903926755be016.jpg "><br />
<div class="main-post-title"><span>York Hall Baths </span></div>To stare kąpielisko znajduje się na rogu ulic Roman Road i Bethnal Green. Nazywa się go miejscem gdzie "para ulatnia się z dachu". Stare, komunalne kąpielisko z epoki międzywojennej, dziś mocno sfatygowane, ale wciąż czynne. Front budynku zrobiony jest czerwonej cegły. Zdobią go regularne kolumienki z niewielkimi ornamentami. Basen wyłożony jest drobnymi płytkami; niektóre z nich odpadły, ukruszyły się naznaczone zębem czasu. W środku unosi się zapach gryzącego chloru i taniego mydła. Para od gorącej wody unosi się dookoła odbierając ostrość widoczności, matowiąc rząd kwadratowych luster. Kąpielisko podzielone jest na część damską i męską. Szafki są metalowe, podłużne, jednakże bez kluczyka. Posadzka wilgotna - niemalże przez cały czas przecierana jest przez tutejszych pracowników. To miejsce dla ludzi, którzy nie mogą pozwolić sobie na łazienkowe luksusy. Dla starych mężczyzn z doków, którzy przychodzą z ręcznikiem i gazetą. Dla matek z dziećmi, dla tych, dla których liczy się każdy grosz. Kąpielisko jest tanie, a opłata wnoszona jest za godzinę użytkowania. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pęknięta ławeczka]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=436</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 09:27:22 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=436</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/cb/a0/57/cba057f573037ebfab1265e840116929.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pęknięta ławeczka</span></div>Ławeczka umieszczona tuż nad brzegiem wody w towarzystwie przekrzywonej, ulicznej lampy. Wygląda jak jedna z wielu, jednakże charakterystyczne pęknięcie przez sam środek czyni ją wyjątkową. Jej drewno jest zszarzałe, zamszone. Nadłamany kawałek oparcia zwisa bezwładnie gotowy do natychmiastowego naprawienia. Na desce wyryte są słowa, których już nie można już odczytać. Z jednej strony rozciąga się widok na cały basen portowy. Można podziwiać z niej portową codzienność zatopioną w głośnych dźwiękach statków, rozmów i przekładanych ładunków.  Nikt tu nie siedzi przypadkiem; zatrzymuje się na chwilę wytchnienia, zebranie myśli, skonsumowanie później kolacji. To miejsce spokoju i chwilowej ucieczki. <br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/cb/a0/57/cba057f573037ebfab1265e840116929.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pęknięta ławeczka</span></div>Ławeczka umieszczona tuż nad brzegiem wody w towarzystwie przekrzywonej, ulicznej lampy. Wygląda jak jedna z wielu, jednakże charakterystyczne pęknięcie przez sam środek czyni ją wyjątkową. Jej drewno jest zszarzałe, zamszone. Nadłamany kawałek oparcia zwisa bezwładnie gotowy do natychmiastowego naprawienia. Na desce wyryte są słowa, których już nie można już odczytać. Z jednej strony rozciąga się widok na cały basen portowy. Można podziwiać z niej portową codzienność zatopioną w głośnych dźwiękach statków, rozmów i przekładanych ładunków.  Nikt tu nie siedzi przypadkiem; zatrzymuje się na chwilę wytchnienia, zebranie myśli, skonsumowanie później kolacji. To miejsce spokoju i chwilowej ucieczki. <br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mostek zakochanych – Poplar]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=435</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 09:20:42 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=435</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/7e/4e/46/7e4e46eee70ce9a334722ee754b8020b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Mostek zakochanych – Poplar </span></div>Nad jednym z bocznych kanałów ukrytych za rzędem garaży i powykrzywianych płotów, znajduje się niewielki mostek zbudowany z żelaznych barierek i lekko zawilgoconego drewna. Pomalowano go w kolorze fabrycznego popiołu z lekkimi, dawnymi akcentami soczystej czerwieni. Na jego poręczach wisi dziesiątki kłódek pozostawionych przez zakochanych. Ich wyżłobione inicjały świecą się w niknącym blasku słońca oraz tarczy księżyca. W dzień wygląda skromnie, niczym się nie wyróżnia.  Co jakiś czas, kolejna para przychodzi tu, aby zostawić dowód swej miłości. Jest to miejska legenda przekazywana z pokolenia na pokolenie. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/7e/4e/46/7e4e46eee70ce9a334722ee754b8020b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Mostek zakochanych – Poplar </span></div>Nad jednym z bocznych kanałów ukrytych za rzędem garaży i powykrzywianych płotów, znajduje się niewielki mostek zbudowany z żelaznych barierek i lekko zawilgoconego drewna. Pomalowano go w kolorze fabrycznego popiołu z lekkimi, dawnymi akcentami soczystej czerwieni. Na jego poręczach wisi dziesiątki kłódek pozostawionych przez zakochanych. Ich wyżłobione inicjały świecą się w niknącym blasku słońca oraz tarczy księżyca. W dzień wygląda skromnie, niczym się nie wyróżnia.  Co jakiś czas, kolejna para przychodzi tu, aby zostawić dowód swej miłości. Jest to miejska legenda przekazywana z pokolenia na pokolenie. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Punkt 14 – nieoznaczona budka strażnicza]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=434</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 09:12:14 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=434</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/27/8f/6d278f2caf3af769ef3c00f8fa613ebb.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Punkt 14 – nieoznaczona budka strażnicza </span></div>Przy wschodniej bramie starego portu, tuż obok toru technicznego znajduje się nieoznaczona budka tutejszych strażników. Wygląda tak, jakby lata swej świetności, miała już za sobą: pomarańczowa cegła pokryta jest warstwą białej, zmatowiałej farby, drzwi zrobione z barwionej, karbowanej blachy wydają się wygięte, ciężkie do zamknięcia. Na głównej ścianie, chybotliwą dłonią odmalowano zakrzywiony  numer 14. Niewielki otwór na okno przepuszczał chłodne powietrze,  lub rozgrzewające promienie. Zimą zakrywano je warstwą jutowego worka, aby śnieg nie dostawał się do środka i nie opadał na stolik stojący przy jednej ze ścian. Budka stała tu już przed wojną. Była punktem kontroli towarów i legitymacji przewoźników.<br />
 </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/27/8f/6d278f2caf3af769ef3c00f8fa613ebb.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Punkt 14 – nieoznaczona budka strażnicza </span></div>Przy wschodniej bramie starego portu, tuż obok toru technicznego znajduje się nieoznaczona budka tutejszych strażników. Wygląda tak, jakby lata swej świetności, miała już za sobą: pomarańczowa cegła pokryta jest warstwą białej, zmatowiałej farby, drzwi zrobione z barwionej, karbowanej blachy wydają się wygięte, ciężkie do zamknięcia. Na głównej ścianie, chybotliwą dłonią odmalowano zakrzywiony  numer 14. Niewielki otwór na okno przepuszczał chłodne powietrze,  lub rozgrzewające promienie. Zimą zakrywano je warstwą jutowego worka, aby śnieg nie dostawał się do środka i nie opadał na stolik stojący przy jednej ze ścian. Budka stała tu już przed wojną. Była punktem kontroli towarów i legitymacji przewoźników.<br />
 </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Schody brukowane na Stepney Green]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=433</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 09:00:17 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=433</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/50/f2/43/50f243a3c0789b3bfcdcc7a64bc9c408.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Schody brukowane na Stepney Green</span></div>Znajdują się pomiędzy opuszczonym, zarośniętym ogrodem jednego z porzuconych domostw, a zapadniętym wejściem do podziemnej piwnicy, która kiedyś służyła jako schron. Schody są krótkie, zbudowane z dużych, nieregularnych kamieni, pokryte lekkim mchem; zbierające wodę poprzez dość głębokie dziury i wyżłobienia. Każdy stopień jest inny jeden pęknięty, inny odchylony, kolejny pozbawiony kluczowych elementów. Ciężko jednoznacznie stwierdzić dokąd prowadziły. Wydawać się mogło, że były kiedyś istotnym łącznikiem między dwiema ulicami. A może prowadziły do dawno nieistniejącego budynku? Tubylcy szeptają o nielegalnym klubie, ale czy można wierzyć im na słowo? Teraz stały się miejscem miejscowych schadzek, chwil krótkiego odpocznienia.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/50/f2/43/50f243a3c0789b3bfcdcc7a64bc9c408.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Schody brukowane na Stepney Green</span></div>Znajdują się pomiędzy opuszczonym, zarośniętym ogrodem jednego z porzuconych domostw, a zapadniętym wejściem do podziemnej piwnicy, która kiedyś służyła jako schron. Schody są krótkie, zbudowane z dużych, nieregularnych kamieni, pokryte lekkim mchem; zbierające wodę poprzez dość głębokie dziury i wyżłobienia. Każdy stopień jest inny jeden pęknięty, inny odchylony, kolejny pozbawiony kluczowych elementów. Ciężko jednoznacznie stwierdzić dokąd prowadziły. Wydawać się mogło, że były kiedyś istotnym łącznikiem między dwiema ulicami. A może prowadziły do dawno nieistniejącego budynku? Tubylcy szeptają o nielegalnym klubie, ale czy można wierzyć im na słowo? Teraz stały się miejscem miejscowych schadzek, chwil krótkiego odpocznienia.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Fournier Street]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=432</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 22:17:17 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=432</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/7b/4b/f3/7b4bf370d87be9b78e2105d8a1c4333e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Fournier Street </span></div>W cieniu Christ Church, kilka kroków od dawnych szlaków przemytników i złotników znajduje się nietypowa ulica. Fournier Street to szlak, mówiący w wielu językach. Kamienice mają tu po dwieście lat, zbudowane są z mieszanki cegieł oraz zbutwiałego drewna.  W dzień widać ich fałdy, jakby domy wyginały się ze starości.  Elektryczność nie sięga do wszystkich pięter, różniących się od siebie wyglądem i stanem w zależności od remontu i zamożności zamieszkałej rodziny. Ulica pachnie kurzem, suchym drewnem i odległym zapachem zboża z portowych magazynów. Wczesnym rankiem ulica drży pod butami handlarzy, którzy niosą skrzynki z jabłkami, mięsem, starymi książkami i szmatami. Choć oficjalny targ jest na Commercial Street, to prawdziwy handel odbywa się właśnie tu. Na rogu zawsze siedzi pan Vishal, sprzedający stare który sprzedaje stare zegarki. Kilka kroków dalej stara Żydówka sprzedaje pieczywo z kosza zawiniętego w biały lniany obrus. W połowie ulicy jest dom, który kiedyś był pracownią hafciarza. Dziś mieszka tam trzech chłopaków, malarze bez nazwisk, sprzedający obrazy w zamian za jedzenie, alkohol lub opowieść. Co jakiś czas pojawia się milczący mężczyzna z walizką. Wszyscy wiedzą, że wieczorem lepiej stąd zniknąć. Bo Fournier nie lubi gości po zmroku. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/7b/4b/f3/7b4bf370d87be9b78e2105d8a1c4333e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Fournier Street </span></div>W cieniu Christ Church, kilka kroków od dawnych szlaków przemytników i złotników znajduje się nietypowa ulica. Fournier Street to szlak, mówiący w wielu językach. Kamienice mają tu po dwieście lat, zbudowane są z mieszanki cegieł oraz zbutwiałego drewna.  W dzień widać ich fałdy, jakby domy wyginały się ze starości.  Elektryczność nie sięga do wszystkich pięter, różniących się od siebie wyglądem i stanem w zależności od remontu i zamożności zamieszkałej rodziny. Ulica pachnie kurzem, suchym drewnem i odległym zapachem zboża z portowych magazynów. Wczesnym rankiem ulica drży pod butami handlarzy, którzy niosą skrzynki z jabłkami, mięsem, starymi książkami i szmatami. Choć oficjalny targ jest na Commercial Street, to prawdziwy handel odbywa się właśnie tu. Na rogu zawsze siedzi pan Vishal, sprzedający stare który sprzedaje stare zegarki. Kilka kroków dalej stara Żydówka sprzedaje pieczywo z kosza zawiniętego w biały lniany obrus. W połowie ulicy jest dom, który kiedyś był pracownią hafciarza. Dziś mieszka tam trzech chłopaków, malarze bez nazwisk, sprzedający obrazy w zamian za jedzenie, alkohol lub opowieść. Co jakiś czas pojawia się milczący mężczyzna z walizką. Wszyscy wiedzą, że wieczorem lepiej stąd zniknąć. Bo Fournier nie lubi gości po zmroku. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dom bez adresu]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=430</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 22:12:34 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=430</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/48/4c/46/484c46ae678a6b527d7102987505f57d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dom bez adresu</span></div>Wciśnięty między dwa puste budynki na granicy Whitechapel i Limehouse. Nie ma numeru. Nie ma nazwy. Z zewnątrz wygląda jak dom, którego nigdy nie wykończono albo jak ruina, której nikt nie odważył się zburzyć. Pokryty drewnianymi panelami, które niegdyś były białe.  Ogromny ganek stanowił kiedyś część reprezentacyjną. Czerwona, potłuczona dachówka spoczywa tuż pod obdrapanymi fundamentami. Drzwi nie mają klamki, jednakże pozostają zamknięte. Okna zborowymi okiennicami są zasłonięte od środka ciemnym materiałem. Niewielki ogród jest zaniedbany, zarośnięty pokrzywą, chwastami i żerującym bluszczem. Niektórzy twierdzą, że wewnątrz ktoś mieszka, nocą tli się światło świecy, że w oknie pojawia się pewna tajemnicza postać. Nikt nie przyznaje się jednak do własności. Miasto wydaje się omijać ów dom szerokim łukiem. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/48/4c/46/484c46ae678a6b527d7102987505f57d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dom bez adresu</span></div>Wciśnięty między dwa puste budynki na granicy Whitechapel i Limehouse. Nie ma numeru. Nie ma nazwy. Z zewnątrz wygląda jak dom, którego nigdy nie wykończono albo jak ruina, której nikt nie odważył się zburzyć. Pokryty drewnianymi panelami, które niegdyś były białe.  Ogromny ganek stanowił kiedyś część reprezentacyjną. Czerwona, potłuczona dachówka spoczywa tuż pod obdrapanymi fundamentami. Drzwi nie mają klamki, jednakże pozostają zamknięte. Okna zborowymi okiennicami są zasłonięte od środka ciemnym materiałem. Niewielki ogród jest zaniedbany, zarośnięty pokrzywą, chwastami i żerującym bluszczem. Niektórzy twierdzą, że wewnątrz ktoś mieszka, nocą tli się światło świecy, że w oknie pojawia się pewna tajemnicza postać. Nikt nie przyznaje się jednak do własności. Miasto wydaje się omijać ów dom szerokim łukiem. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Browar "Old Brick Brew"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=429</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 21:34:03 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=429</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/64/fa/df/64fadf94c694af4317fb74b9f83fcfb1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Browar "Old Brick Brew"</span></div>.Kilka przecznic na wschód od doków, przy zrujnowanym torze bocznicy kolejowej znajduje się budynek starego browaru. Otoczony dzikim chmielem i resztkami żeliwnych ogrodzeń, browar "Old Brick Brew" wygląda niczym relikt, który przetrwał próbę czasu. Elewacja z czerwonej cegły jest przykurzona, przesiąknięta wilgocią Tamizy, a ściany, popękane, omszale i poszarzałe. Nad głównym wejściem widnieje wyblakły, ledwie czytelny szyld z ręcznie malowanym napisem: „Established 1854”. Jego wnętrze to prawdziwa symfonia.  Kotły z miedzi parują nad otwartymi paleniskami, a powietrze drży od zapachu fermentującego zacieru, starego drewna i żelaza. Pod sufitem zwisają wielkie koła pasowe, łańcuchy i haki. Gdzieniegdzie pomiędzy maszynami ustawiono stare szafki z narzędziami, poplamione rejestry, kałamarze, notesy, zajmowane przez robotników wyższej rangi. Tuż za kotłami biegnie podziemny tunel z czasów wiktoriańskich -  chłodny, wyłożony cegłą, prowadzi do dawnej piwnicy fermentacyjnej, dziś zamienionej w magazyn lub miejsce tymczasowych spotkań.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/64/fa/df/64fadf94c694af4317fb74b9f83fcfb1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Browar "Old Brick Brew"</span></div>.Kilka przecznic na wschód od doków, przy zrujnowanym torze bocznicy kolejowej znajduje się budynek starego browaru. Otoczony dzikim chmielem i resztkami żeliwnych ogrodzeń, browar "Old Brick Brew" wygląda niczym relikt, który przetrwał próbę czasu. Elewacja z czerwonej cegły jest przykurzona, przesiąknięta wilgocią Tamizy, a ściany, popękane, omszale i poszarzałe. Nad głównym wejściem widnieje wyblakły, ledwie czytelny szyld z ręcznie malowanym napisem: „Established 1854”. Jego wnętrze to prawdziwa symfonia.  Kotły z miedzi parują nad otwartymi paleniskami, a powietrze drży od zapachu fermentującego zacieru, starego drewna i żelaza. Pod sufitem zwisają wielkie koła pasowe, łańcuchy i haki. Gdzieniegdzie pomiędzy maszynami ustawiono stare szafki z narzędziami, poplamione rejestry, kałamarze, notesy, zajmowane przez robotników wyższej rangi. Tuż za kotłami biegnie podziemny tunel z czasów wiktoriańskich -  chłodny, wyłożony cegłą, prowadzi do dawnej piwnicy fermentacyjnej, dziś zamienionej w magazyn lub miejsce tymczasowych spotkań.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szara alejka]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=428</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 21:11:35 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=428</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/91/cd/65/91cd65f9654036238783e97751a4044b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Szara alejka</span></div>Szara alejka nie widzi słońca. Pomiędzy dwoma spękanymi murami, za stacją przeładunkową i tuż obok kanału, ciągnie się  wąska, szemrana ulica. Nigdy nie nadano jej nazwy. Wiedzą o niej tylko ci, którzy muszą: przemytnicy,  handlarze, drobni rabusie, czy zagubione dzieciaki prosto z najbiedniejszych granic doków. Stęchły zapach połączony z wonią pleśni ciągnie się przez całą długość. Ulica ta jest brudna i niezadbana. Widać kawałku skruszonego tynku oraz drewna. Na ścianach graffiti sprzed lat miesza się z tym nowszym. Jedno z nich — napisane sprayem na drzwiach metalowego kontenera — głosi: "Tutaj kończy się Londyn". Alejka jest przejściem do bocznej części dawnego magazynu tytoniu. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/91/cd/65/91cd65f9654036238783e97751a4044b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Szara alejka</span></div>Szara alejka nie widzi słońca. Pomiędzy dwoma spękanymi murami, za stacją przeładunkową i tuż obok kanału, ciągnie się  wąska, szemrana ulica. Nigdy nie nadano jej nazwy. Wiedzą o niej tylko ci, którzy muszą: przemytnicy,  handlarze, drobni rabusie, czy zagubione dzieciaki prosto z najbiedniejszych granic doków. Stęchły zapach połączony z wonią pleśni ciągnie się przez całą długość. Ulica ta jest brudna i niezadbana. Widać kawałku skruszonego tynku oraz drewna. Na ścianach graffiti sprzed lat miesza się z tym nowszym. Jedno z nich — napisane sprayem na drzwiach metalowego kontenera — głosi: "Tutaj kończy się Londyn". Alejka jest przejściem do bocznej części dawnego magazynu tytoniu. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mury fabryczne przy Tobacco Dock]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=427</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 21:03:28 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=427</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/62/cb/aa/62cbaa8882f79e24a0aed6c7e3584841.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Mury fabryczne przy Tobacco Dock</span></div>Fabryczne mury to relikt przeszłości - olbrzymia ceglana forteca, która jeszcze do niedawna stanowiła ożywiony punkt handlowy, dziś służy jako magazyn, lub tymczasową przechowalnię. Większość pomieszczeń jest pustych, okna zabite są deskami lub całkowicie wybite. Niektóre hale wynajmowane są na krótko przez tutejszego dozorcę: na targi, magazyny mebli, do czarnych interesów, o które nie warto pytać. W deszczowe dni woda sączy się z nieszczelnego, blaszanego dachu, tworząc pokaźne kałuże. W nocy wszystko tutaj wydaje się żyć własnym życiem, wiatr odbija się od ogołoconych murów przenikliwym i zdradzieckim szeptem. a tyłach fabryk dzieci z okolicznych kamienic grają w piłkę, a starzy dokerzy siadają na skrzyniach i wspominają długie noce przeładunków.  Miejsce to nie jest do końca zapomniane. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/62/cb/aa/62cbaa8882f79e24a0aed6c7e3584841.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Mury fabryczne przy Tobacco Dock</span></div>Fabryczne mury to relikt przeszłości - olbrzymia ceglana forteca, która jeszcze do niedawna stanowiła ożywiony punkt handlowy, dziś służy jako magazyn, lub tymczasową przechowalnię. Większość pomieszczeń jest pustych, okna zabite są deskami lub całkowicie wybite. Niektóre hale wynajmowane są na krótko przez tutejszego dozorcę: na targi, magazyny mebli, do czarnych interesów, o które nie warto pytać. W deszczowe dni woda sączy się z nieszczelnego, blaszanego dachu, tworząc pokaźne kałuże. W nocy wszystko tutaj wydaje się żyć własnym życiem, wiatr odbija się od ogołoconych murów przenikliwym i zdradzieckim szeptem. a tyłach fabryk dzieci z okolicznych kamienic grają w piłkę, a starzy dokerzy siadają na skrzyniach i wspominają długie noce przeładunków.  Miejsce to nie jest do końca zapomniane. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Galeria sztuki "The Flame"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=426</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 20:47:05 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=426</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/85/65/c8/8565c81f0ee1b95618a954dbbfc8940d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Galeria sztuki "The Flame"</span></div>Wciśnięta między stare magazyny a pobliską zajezdnię galeria "The Flame" wyglądała jak błąd architektoniczny; dość staroświeckie wnętrze usytuowane jest w skorupie dawnego magazynu rybnego. Niegdyś przechowywano tu skrzynie z dorszem i śledziem, dziś ściany obwieszone są poszarpanymi płótnami w połamanych oprawach. Obrazy te pełbne niepokoju, brutalnych scen i abstrakcji pochodzą prosto z głów zapracowanych robotników. Surowa cegła, metalowe belki pod sufitem, nędzne światło, tworzyło przestrzeń niepokorną,  buntowniczą, należącą do portowej świty.  Samozwańczy artyści palili tanie papierosy, popijali słabej jakości alkohol rozprawiając o prawdziwej interpretacji ów dziela.  Od portu niósł się zapach ropy i soli, a za oknami słychać było odgłos dźwigów obracających się leniwie nad wodą. Takie właśnie było "The Flame". </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/85/65/c8/8565c81f0ee1b95618a954dbbfc8940d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Galeria sztuki "The Flame"</span></div>Wciśnięta między stare magazyny a pobliską zajezdnię galeria "The Flame" wyglądała jak błąd architektoniczny; dość staroświeckie wnętrze usytuowane jest w skorupie dawnego magazynu rybnego. Niegdyś przechowywano tu skrzynie z dorszem i śledziem, dziś ściany obwieszone są poszarpanymi płótnami w połamanych oprawach. Obrazy te pełbne niepokoju, brutalnych scen i abstrakcji pochodzą prosto z głów zapracowanych robotników. Surowa cegła, metalowe belki pod sufitem, nędzne światło, tworzyło przestrzeń niepokorną,  buntowniczą, należącą do portowej świty.  Samozwańczy artyści palili tanie papierosy, popijali słabej jakości alkohol rozprawiając o prawdziwej interpretacji ów dziela.  Od portu niósł się zapach ropy i soli, a za oknami słychać było odgłos dźwigów obracających się leniwie nad wodą. Takie właśnie było "The Flame". </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stara hala celna w Wapping]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=425</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 20:37:36 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=425</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b0/9f/a4/b09fa412de7bfc439c90fcd83301c0f6.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stara hala celna w Wapping </span></div>Tuż przy szerokim zakolu Tamizy, w przemysłowym Wapping, stoi stara hala celna; monumentalna, z czerwonej cegły, pokryta nieubłaganymi śladami czasu. Dawniej przyjmowano w niej towary z najdalszych zakątków świata: ekskluzywne materiały, tytoń, przyprawy i eksportowaną żywność.  Dziś jest to głucha i pusta przestrzeń z zaryglowanymi, żelaznymi drzwiami. Wnętrze hali wciąż pachnie solą, zastałym kurzem i stęchlizną. Przechadzając się między kolumnami, można natknąć się na znaki pisane kredą: miary, zapiski, litery w innych alfabetach.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b0/9f/a4/b09fa412de7bfc439c90fcd83301c0f6.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stara hala celna w Wapping </span></div>Tuż przy szerokim zakolu Tamizy, w przemysłowym Wapping, stoi stara hala celna; monumentalna, z czerwonej cegły, pokryta nieubłaganymi śladami czasu. Dawniej przyjmowano w niej towary z najdalszych zakątków świata: ekskluzywne materiały, tytoń, przyprawy i eksportowaną żywność.  Dziś jest to głucha i pusta przestrzeń z zaryglowanymi, żelaznymi drzwiami. Wnętrze hali wciąż pachnie solą, zastałym kurzem i stęchlizną. Przechadzając się między kolumnami, można natknąć się na znaki pisane kredą: miary, zapiski, litery w innych alfabetach.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stary cmentarz przy Mile End]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=424</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 20:02:45 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=424</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/3e/b5/e0/3eb5e0561c16418116887bcf847c584d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stary cmentarz przy Mile End </span></div>Na lekko górzystym uboczu, za wielką ozdobną, lecz zardzewiałą bramą oraz niskim murkiemn w kolorze szaro-ceglanego kamienia, leży stary cmentarz przy Mile End – zapomniany przez miasto, porzuciny, zarośnięty przez różnorodność pnących chwastów i mchów – przeżarty wilgocią, rozkruszony na drobne kawałki. Rzędy pochylonych nagrobków, porośniętych bluszczem i naroślą, kryją nazwiska, których nikt już nie pamięta. Anioły z odłamanymi skrzydłami patrzą na przechodniów martwymi oczami, a wiatr przemyka między drzewami niczym jęczące dusze. Niektórzy mówią, że pochowano tu ofiary zarazy, inni, że ludzi z zakazanych eksperymentów medycznych z czasów II wojny. Niezależnie od wersji, miejsce ma złą sławę. Dzieci mówią o „śpiewającej mogile”, z której nocą dobywa się melodyjny, kobiecy głos. Bezdomni trzymają się z daleka, bo coś „chodzi między nagrobkami i nie lubi być oglądane”. W samym centrum cmentarza znajduje się marmurowe mauzoleum bez inskrypcji, z drzwiami zamkniętymi na łańcuchy. Zatarte nazwiska nie sugerują żadnej rodziny. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/3e/b5/e0/3eb5e0561c16418116887bcf847c584d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stary cmentarz przy Mile End </span></div>Na lekko górzystym uboczu, za wielką ozdobną, lecz zardzewiałą bramą oraz niskim murkiemn w kolorze szaro-ceglanego kamienia, leży stary cmentarz przy Mile End – zapomniany przez miasto, porzuciny, zarośnięty przez różnorodność pnących chwastów i mchów – przeżarty wilgocią, rozkruszony na drobne kawałki. Rzędy pochylonych nagrobków, porośniętych bluszczem i naroślą, kryją nazwiska, których nikt już nie pamięta. Anioły z odłamanymi skrzydłami patrzą na przechodniów martwymi oczami, a wiatr przemyka między drzewami niczym jęczące dusze. Niektórzy mówią, że pochowano tu ofiary zarazy, inni, że ludzi z zakazanych eksperymentów medycznych z czasów II wojny. Niezależnie od wersji, miejsce ma złą sławę. Dzieci mówią o „śpiewającej mogile”, z której nocą dobywa się melodyjny, kobiecy głos. Bezdomni trzymają się z daleka, bo coś „chodzi między nagrobkami i nie lubi być oglądane”. W samym centrum cmentarza znajduje się marmurowe mauzoleum bez inskrypcji, z drzwiami zamkniętymi na łańcuchy. Zatarte nazwiska nie sugerują żadnej rodziny. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pomnik Bohaterów Doku]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=423</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 19:59:31 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=423</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://www.artfreaks.com/uploads/monthly_2025_01/large.20250122_094642.jpg.6740e914366eb999d75a71414c3fcac3.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Bohaterów Doku</span></div>Nieopodal nabrzeża, w miejscu, gdzie kiedyś znajdował się punkt zbiórki straży portowej, stoi Pomnik Bohaterów Doku - kamienny obelisk z czarnego granitu, osmalony i okopcony od tutejszego dymu oraz wirującego pyłu. Jego dolna część pokryta jest warstwą zielonkawego, glonowego mchu, którego nikt nie odważył się usunąć. Wzniesiono go tuż po wojnie, ku czci tutejszych robotników i marynarzy, którzy zginęli podczas bombardowań oraz tych, którzy ratowali transporty wojenne płynące przez zaminowaną Tamizę. Na froncie monumentu wykuto nazwiska, które udało się zidentyfikować: proste, robotnicze, a także te bardziej egzotyczne jako echo kolonialnych wpływów i mieszanych załóg. Na samej górze widnieje łaciński, lekko zatarty napis, stworzony z pojedynczych, wypukłych literek: "Labor ipse gloria est" – „Praca sama w sobie jest chwałą”. Dookoła pomnika postawiono betonowe ławki, które nie pamiętają lat swej świetności. Są szczerbione i zapadnięte, jednakże przyciągają przede wszystkim osoby samotne i bezdomne. A te zdają się twierdzić, iż coś przy ów pomniku „pilnuje ich snów”. I że duchy bohaterów nie pozwalają nikomu umrzeć samotnie.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://www.artfreaks.com/uploads/monthly_2025_01/large.20250122_094642.jpg.6740e914366eb999d75a71414c3fcac3.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Bohaterów Doku</span></div>Nieopodal nabrzeża, w miejscu, gdzie kiedyś znajdował się punkt zbiórki straży portowej, stoi Pomnik Bohaterów Doku - kamienny obelisk z czarnego granitu, osmalony i okopcony od tutejszego dymu oraz wirującego pyłu. Jego dolna część pokryta jest warstwą zielonkawego, glonowego mchu, którego nikt nie odważył się usunąć. Wzniesiono go tuż po wojnie, ku czci tutejszych robotników i marynarzy, którzy zginęli podczas bombardowań oraz tych, którzy ratowali transporty wojenne płynące przez zaminowaną Tamizę. Na froncie monumentu wykuto nazwiska, które udało się zidentyfikować: proste, robotnicze, a także te bardziej egzotyczne jako echo kolonialnych wpływów i mieszanych załóg. Na samej górze widnieje łaciński, lekko zatarty napis, stworzony z pojedynczych, wypukłych literek: "Labor ipse gloria est" – „Praca sama w sobie jest chwałą”. Dookoła pomnika postawiono betonowe ławki, które nie pamiętają lat swej świetności. Są szczerbione i zapadnięte, jednakże przyciągają przede wszystkim osoby samotne i bezdomne. A te zdają się twierdzić, iż coś przy ów pomniku „pilnuje ich snów”. I że duchy bohaterów nie pozwalają nikomu umrzeć samotnie.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Tawerna "Brudna Kotwica"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=422</link>
			<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 19:53:50 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=422</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/2e/c9/af/2ec9afc3e3106289fd8ebc07a8f586cb.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Tawerna "Brudna Kotwica" </span></div>Ukryta między zniszczonymi składami a zapomnianym dźwigiem portowym, „Brudna Kotwica” to tawerna, którą zna każdy, kto choć jeden dzień pracował w obszarze doków przy Isle of Dogs. Elewacja z odłażącą farbą i wyblakłym szyldem przedstawiającym przekrzywioną kotwicę nie zachęca do wejścia. W środku panuje wieczny półmrok, a powietrze przesycone jest zapachem rozlanej whisky, mokrego płaszcza, starego dymu tytoniowego, zmieszanego z wonią zjełczałego oleju i flaków świeżej ryby. Podłoga trzeszczy pod ciężarem okutego buta, a krzywe stoły, lepią się od warstwy zaschniętego piwa, kurzu i starego jedzenia. Pełne nacięć wyszczerbionych noży, pamiętają niejedną bójkę i głośną szarpaninę. Za barem stoi zazwyczaj pani Maureen, wdowa po tutejszym marynarzu, kobieta o mocnym charakterze, silnych ramionach i spojrzeniu, które potrafi uciszyć niejednego awanturnika. Nikt nie ma odwagi wchodzić jej w drogę. „Kotwica” to miejsce, gdzie informacje są cenniejsze niż pieniądze. Podróżujący odkrywcy z chęcią podzielą się pewną wskazówką, czy istotnym faktem – tutaj liczą się złote, brzęczące monety. Legendy w ów miejscu żyją dłużej niż ludzie. Mówi się, że w jednej ze ścian zamurowano szkielet przemytnika, którego zdradził pewien zły człowiek. Inni twierdzą, iż w zawilgoconej piwnicy znajduje się wejście do starego tunelu, prowadzącego gdzieś pod Tamizą. Każdy zna opowiadane wieczorem opowieści, lecz nikt nie odważył się ich sprawdzić. Podpodłogowy szmer zagłuszony jest przez stukot ogromnych szklanic, pijacki bełkot, śpiew wielowzrotkowych szant, rozbrzmiewających na całą okolicę. Tawerna słynie jednak z taniego piwa i dobrej ryby. <br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/2e/c9/af/2ec9afc3e3106289fd8ebc07a8f586cb.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Tawerna "Brudna Kotwica" </span></div>Ukryta między zniszczonymi składami a zapomnianym dźwigiem portowym, „Brudna Kotwica” to tawerna, którą zna każdy, kto choć jeden dzień pracował w obszarze doków przy Isle of Dogs. Elewacja z odłażącą farbą i wyblakłym szyldem przedstawiającym przekrzywioną kotwicę nie zachęca do wejścia. W środku panuje wieczny półmrok, a powietrze przesycone jest zapachem rozlanej whisky, mokrego płaszcza, starego dymu tytoniowego, zmieszanego z wonią zjełczałego oleju i flaków świeżej ryby. Podłoga trzeszczy pod ciężarem okutego buta, a krzywe stoły, lepią się od warstwy zaschniętego piwa, kurzu i starego jedzenia. Pełne nacięć wyszczerbionych noży, pamiętają niejedną bójkę i głośną szarpaninę. Za barem stoi zazwyczaj pani Maureen, wdowa po tutejszym marynarzu, kobieta o mocnym charakterze, silnych ramionach i spojrzeniu, które potrafi uciszyć niejednego awanturnika. Nikt nie ma odwagi wchodzić jej w drogę. „Kotwica” to miejsce, gdzie informacje są cenniejsze niż pieniądze. Podróżujący odkrywcy z chęcią podzielą się pewną wskazówką, czy istotnym faktem – tutaj liczą się złote, brzęczące monety. Legendy w ów miejscu żyją dłużej niż ludzie. Mówi się, że w jednej ze ścian zamurowano szkielet przemytnika, którego zdradził pewien zły człowiek. Inni twierdzą, iż w zawilgoconej piwnicy znajduje się wejście do starego tunelu, prowadzącego gdzieś pod Tamizą. Każdy zna opowiadane wieczorem opowieści, lecz nikt nie odważył się ich sprawdzić. Podpodłogowy szmer zagłuszony jest przez stukot ogromnych szklanic, pijacki bełkot, śpiew wielowzrotkowych szant, rozbrzmiewających na całą okolicę. Tawerna słynie jednak z taniego piwa i dobrej ryby. <br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>