<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Cardiff]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 19:16:12 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Lecznica „Srebrna Przystań”]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1755</link>
			<pubDate>Sun, 12 Apr 2026 13:58:16 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1755</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e7/d3/01/e7d301a416a61dfd530e3fbce1c9dda7.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Lecznica „Srebrna Przystań”</span></div>W portowej części Cardiff stoi niepozorny budynek, którego nie obejmuje żadna mapa dla mugoli – przechodnie widzą tu jedynie zamknięte drzwi i zatarte witryny. Wejście ujawnia się dopiero pod dotykiem różdżki lub po wypowiedzeniu właściwej formuły, odsłaniając wąski korytarz prowadzący do wnętrza lecznicy. Główna sala przyjęć podzielona jest na stanowiska oddzielone półprzezroczystymi parawanami, które tłumią dźwięki i porządkują ruch pacjentów. Dalej znajdują się niewielkie sale zabiegowe z łóżkami o regulowanym kształcie oraz rzędy półek wypełnionych eliksirami i opatrunkami. Na tyłach mieści się magazyn ingrediencji oraz pokój dyżurny uzdrowicieli, gdzie światło rzadko gaśnie. Trafiają tu głównie czarodzieje z doków i okolicznych ulic, a przypadki bywają nagłe i wymagają natychmiastowej reakcji.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e7/d3/01/e7d301a416a61dfd530e3fbce1c9dda7.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Lecznica „Srebrna Przystań”</span></div>W portowej części Cardiff stoi niepozorny budynek, którego nie obejmuje żadna mapa dla mugoli – przechodnie widzą tu jedynie zamknięte drzwi i zatarte witryny. Wejście ujawnia się dopiero pod dotykiem różdżki lub po wypowiedzeniu właściwej formuły, odsłaniając wąski korytarz prowadzący do wnętrza lecznicy. Główna sala przyjęć podzielona jest na stanowiska oddzielone półprzezroczystymi parawanami, które tłumią dźwięki i porządkują ruch pacjentów. Dalej znajdują się niewielkie sale zabiegowe z łóżkami o regulowanym kształcie oraz rzędy półek wypełnionych eliksirami i opatrunkami. Na tyłach mieści się magazyn ingrediencji oraz pokój dyżurny uzdrowicieli, gdzie światło rzadko gaśnie. Trafiają tu głównie czarodzieje z doków i okolicznych ulic, a przypadki bywają nagłe i wymagają natychmiastowej reakcji.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nabrzeże przeładunkowe]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1294</link>
			<pubDate>Sat, 13 Dec 2025 18:52:30 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1294</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/36/a6/1d/36a61d51f11a4ab1d83669ec5e02b788.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Nabrzeże przeładunkowe</span></div>Strefa przeładunkowa w porcie Cardiff ciągnie się wzdłuż chłodnej, ciemnej wody jak roboczy kręgosłup doków. Betonowe płyty są popękane i wyszlifowane latami ruchu — wózków, skrzyń i ciężkich butów tragarzy. Rdza osiada na metalowych barierkach grubą warstwą, a łańcuchy cumujące statki dźwięczą cicho przy każdym ruchu przypływu. Dźwigi pracują wolno, niemal ospale, ich sylwetki rysują się na tle nieba nad Tiger Bay. Między magazynami krążą wózki, ktoś klnie pod nosem, ktoś inny liczy skrzynie, odhaczając kredą kolejne numery. Dłonie robotników są spękane od lin, plecy bolą od dźwigania, a przerwy mierzy się gwizdkiem i papierosem palonym w pośpiechu. Po zmroku nabrzeże wyraźnie pustoszeje.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/36/a6/1d/36a61d51f11a4ab1d83669ec5e02b788.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Nabrzeże przeładunkowe</span></div>Strefa przeładunkowa w porcie Cardiff ciągnie się wzdłuż chłodnej, ciemnej wody jak roboczy kręgosłup doków. Betonowe płyty są popękane i wyszlifowane latami ruchu — wózków, skrzyń i ciężkich butów tragarzy. Rdza osiada na metalowych barierkach grubą warstwą, a łańcuchy cumujące statki dźwięczą cicho przy każdym ruchu przypływu. Dźwigi pracują wolno, niemal ospale, ich sylwetki rysują się na tle nieba nad Tiger Bay. Między magazynami krążą wózki, ktoś klnie pod nosem, ktoś inny liczy skrzynie, odhaczając kredą kolejne numery. Dłonie robotników są spękane od lin, plecy bolą od dźwigania, a przerwy mierzy się gwizdkiem i papierosem palonym w pośpiechu. Po zmroku nabrzeże wyraźnie pustoszeje.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Restauracja "Smocza Czara"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1054</link>
			<pubDate>Sun, 05 Oct 2025 11:37:22 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1054</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/46/0c/84/460c841c904519fe1770794f82dd4012.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Restauracja "Smocza Czara"</span></div>W samym sercu walijskiej stolicy, niedaleko zamku w Cardiff, mieści się restauracja „Smocza Czara”. Jej nazwa nawiązuje do czerwonego smoka z walijskiego herbu, a wnętrze wypełnia elegancja spleciona z lokalną tradycją. Ściany zdobią rzeźbione panele z motywami celtyckich splotów, a w powietrzu unosi się ciepły zapach pieczonego chleba i miodu. W menu królują potrawy oparte na rybach z Kanału Bristolskiego, jagnięcinie oraz serach wyrabianych w górach Snowdonii. Magiczne harfy same przygrywają spokojne melodie, wprowadzając atmosferę uroczystej gościnności. Wieczorami pojawia się iluzoryczny czerwony smok, unoszący się nad salą i rozświetlający ją złotymi iskrami. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/46/0c/84/460c841c904519fe1770794f82dd4012.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Restauracja "Smocza Czara"</span></div>W samym sercu walijskiej stolicy, niedaleko zamku w Cardiff, mieści się restauracja „Smocza Czara”. Jej nazwa nawiązuje do czerwonego smoka z walijskiego herbu, a wnętrze wypełnia elegancja spleciona z lokalną tradycją. Ściany zdobią rzeźbione panele z motywami celtyckich splotów, a w powietrzu unosi się ciepły zapach pieczonego chleba i miodu. W menu królują potrawy oparte na rybach z Kanału Bristolskiego, jagnięcinie oraz serach wyrabianych w górach Snowdonii. Magiczne harfy same przygrywają spokojne melodie, wprowadzając atmosferę uroczystej gościnności. Wieczorami pojawia się iluzoryczny czerwony smok, unoszący się nad salą i rozświetlający ją złotymi iskrami. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sklep magibotaniczny "Senny Fruwokwiat"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=939</link>
			<pubDate>Fri, 12 Sep 2025 10:47:07 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=939</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/f1/bc/41/f1bc4105c0608aed869a50a92d48674b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sklep magibotaniczny "Senny Fruwokwiat"</span></div>Zaprasza do niego duży drewniany szyld w kształcie fruwokwiatu w amarantowym kolorze, ozdobiony złotawym napisem układającym się w nazwę przybytku. Po przekroczeniu drzwi wejście nowego klienta zapowiada wesoły dzwonek, ani za głośny, ani za cichy, a od pierwszego kroku w nozdrza uderza bukiet przepięknych kwiatowych woni. Główne pomieszczenie składa się z różnych alejek, stworzonych w sposób organiczny - poprzez ułożenie donic oraz podłużnych drewnianych stołów zastawionych mniejszymi naczyniami. W każdej donicy pyszni się zdrowa roślina, a choć zdecydowana większość z nich to gatunki magiczne, to w swojej ofercie sklep posiada też różne rodzaje pozbawione czarodziejskich właściwości. Opłatę można uiścić przy ladzie, na której dumnie spoczywa tytułowy bohater - leniwie kołyszący się w tę i we w tę fruwokwiat. Stricte pracownicza część sklepu to tylna sala, gdzie znaleźć można gatunki wymagające szczególnej opieki, a dalej także całkiem spory segment szklarniowy. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/f1/bc/41/f1bc4105c0608aed869a50a92d48674b.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sklep magibotaniczny "Senny Fruwokwiat"</span></div>Zaprasza do niego duży drewniany szyld w kształcie fruwokwiatu w amarantowym kolorze, ozdobiony złotawym napisem układającym się w nazwę przybytku. Po przekroczeniu drzwi wejście nowego klienta zapowiada wesoły dzwonek, ani za głośny, ani za cichy, a od pierwszego kroku w nozdrza uderza bukiet przepięknych kwiatowych woni. Główne pomieszczenie składa się z różnych alejek, stworzonych w sposób organiczny - poprzez ułożenie donic oraz podłużnych drewnianych stołów zastawionych mniejszymi naczyniami. W każdej donicy pyszni się zdrowa roślina, a choć zdecydowana większość z nich to gatunki magiczne, to w swojej ofercie sklep posiada też różne rodzaje pozbawione czarodziejskich właściwości. Opłatę można uiścić przy ladzie, na której dumnie spoczywa tytułowy bohater - leniwie kołyszący się w tę i we w tę fruwokwiat. Stricte pracownicza część sklepu to tylna sala, gdzie znaleźć można gatunki wymagające szczególnej opieki, a dalej także całkiem spory segment szklarniowy. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ponura uliczka]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=914</link>
			<pubDate>Sun, 07 Sep 2025 11:44:31 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=914</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/33/40/5a/33405a492016944dcf44aec4b51fa3e1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Ponura uliczka</span></div>
Ta ponura uliczka to wąskie przejście pomiędzy starymi kamienicami niedaleko portu. Nawet w dzień jest tu ciemniej, a wilgoć z zatoki sprawia, że bruk zawsze błyszczy od mokrych plam. Wieczorami pojawiają się marynarze i dokerzy, którzy szukają taniego piwa albo szybkiej gry w karty. W obskurnych lokalach pachnie dymem tytoniowym i stęchlizną, a z wnętrza słychać podniesione głosy. To miejsce znane z nielegalnych interesów i kłótni kończących się bijatyką. Nikt nie zwraca uwagi na obcych, pod warunkiem że nie zadają pytań i sami nie szukają kłopotów. Uliczka ma kiepską reputację, ale właśnie dlatego wielu uważa ją za idealną, by załatwić sprawy, których lepiej nie przeprowadzać przy głównych ulicach miasta.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/33/40/5a/33405a492016944dcf44aec4b51fa3e1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Ponura uliczka</span></div>
Ta ponura uliczka to wąskie przejście pomiędzy starymi kamienicami niedaleko portu. Nawet w dzień jest tu ciemniej, a wilgoć z zatoki sprawia, że bruk zawsze błyszczy od mokrych plam. Wieczorami pojawiają się marynarze i dokerzy, którzy szukają taniego piwa albo szybkiej gry w karty. W obskurnych lokalach pachnie dymem tytoniowym i stęchlizną, a z wnętrza słychać podniesione głosy. To miejsce znane z nielegalnych interesów i kłótni kończących się bijatyką. Nikt nie zwraca uwagi na obcych, pod warunkiem że nie zadają pytań i sami nie szukają kłopotów. Uliczka ma kiepską reputację, ale właśnie dlatego wielu uważa ją za idealną, by załatwić sprawy, których lepiej nie przeprowadzać przy głównych ulicach miasta.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kino "Monico"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=546</link>
			<pubDate>Mon, 14 Jul 2025 15:54:23 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=546</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/0f/6b/5e/0f6b5e6d7c072ce77fc60c84dbf1de05.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kino "Monico"</span></div>Kino "Monico" w Cardiff to elegancka, ale nieco podupadająca perła mugolskich rozrywek, położona przy jednej z bocznych ulic centrum. Fasada budynku wciąż nosi ślady przedwojennej świetności — błyszczące litery neonu migoczą po zmroku, choć niektóre żarówki już nie działają. Wnętrze pachnie mieszanką starej tapicerki, popcornu i wilgoci. Czerwone, miękkie fotele pamiętają złotą erę Hollywood, a aksamitne zasłony opadają ciężko po seansie. Sala kinowa ma tylko jeden ekran, ale akustyka wciąż potrafi zaskoczyć. W foyer wisi zniszczony plakat "Lawrence z Arabii", a bilety sprzedaje starsza dama, która zna każdego stałego widza. Monico to miejsce z duszą – ostatni bastion romantyzmu w szybko zmieniającym się, szarym mieście.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/0f/6b/5e/0f6b5e6d7c072ce77fc60c84dbf1de05.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kino "Monico"</span></div>Kino "Monico" w Cardiff to elegancka, ale nieco podupadająca perła mugolskich rozrywek, położona przy jednej z bocznych ulic centrum. Fasada budynku wciąż nosi ślady przedwojennej świetności — błyszczące litery neonu migoczą po zmroku, choć niektóre żarówki już nie działają. Wnętrze pachnie mieszanką starej tapicerki, popcornu i wilgoci. Czerwone, miękkie fotele pamiętają złotą erę Hollywood, a aksamitne zasłony opadają ciężko po seansie. Sala kinowa ma tylko jeden ekran, ale akustyka wciąż potrafi zaskoczyć. W foyer wisi zniszczony plakat "Lawrence z Arabii", a bilety sprzedaje starsza dama, która zna każdego stałego widza. Monico to miejsce z duszą – ostatni bastion romantyzmu w szybko zmieniającym się, szarym mieście.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Posterunek Butetown]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=545</link>
			<pubDate>Mon, 14 Jul 2025 15:01:47 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=545</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b7/05/3c/b7053ca6f0a25b082350b96ee2bc1a1d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Posterunek Butetown</span></div>Mieści się w odnowionym budynku dawnych magazynów portowych przy nabrzeżu Butetown. Z zewnątrz wygląda solidnie: czerwona cegła, metalowe okiennice, kuty szyld z symbolem Biura Magicznej Policji. Wnętrze urządzono oszczędnie, lecz funkcjonalnie – kafle na podłogach, grube drzwi, masywne biurka. Na parterze znajduje się dyżurka, cela tymczasowa i sala przesłuchań, na piętrze – niewielka szatnia i biuro komendanta. Przestrzeń jest kompaktowa, ale dobrze zorganizowana. Z okien widać doki i żurawie portowe, a sól w powietrzu przypomina o bliskości wody. Posterunek działa całodobowo, obsługując teren całej Walii. Choć mniej formalny niż londyńskie placówki, zachowuje pełne uprawnienia i bywa punktem kontaktowym dla służb specjalnych. Oddelegowano tu również kilku aurorów – stacjonują na miejscu, prowadząc lokalne dochodzenia i wspierając interwencje. Funkcjonariusze noszą peleryny służbowe, a meldunki spisywane są ręcznie, bez zbędnych ozdobników. Podobno komendant jest uczulony na samopiszące pióra. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b7/05/3c/b7053ca6f0a25b082350b96ee2bc1a1d.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Posterunek Butetown</span></div>Mieści się w odnowionym budynku dawnych magazynów portowych przy nabrzeżu Butetown. Z zewnątrz wygląda solidnie: czerwona cegła, metalowe okiennice, kuty szyld z symbolem Biura Magicznej Policji. Wnętrze urządzono oszczędnie, lecz funkcjonalnie – kafle na podłogach, grube drzwi, masywne biurka. Na parterze znajduje się dyżurka, cela tymczasowa i sala przesłuchań, na piętrze – niewielka szatnia i biuro komendanta. Przestrzeń jest kompaktowa, ale dobrze zorganizowana. Z okien widać doki i żurawie portowe, a sól w powietrzu przypomina o bliskości wody. Posterunek działa całodobowo, obsługując teren całej Walii. Choć mniej formalny niż londyńskie placówki, zachowuje pełne uprawnienia i bywa punktem kontaktowym dla służb specjalnych. Oddelegowano tu również kilku aurorów – stacjonują na miejscu, prowadząc lokalne dochodzenia i wspierając interwencje. Funkcjonariusze noszą peleryny służbowe, a meldunki spisywane są ręcznie, bez zbędnych ozdobników. Podobno komendant jest uczulony na samopiszące pióra. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Plac zabaw]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=394</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:44:27 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=394</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/c6/05/0a/c6050a96d312393097b2f1c4039283b4.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Plac zabaw</span></div>Mały plac, wbity między tył kamienicy a zniszczony mur, który kiedyś coś oddzielał, ale teraz już nie wiadomo co. Dwie huśtawki na żelaznej ramie, farba łuszczy się płatami, łańcuchy skrzypią przy każdym ruchu, pod spodem twarda ziemia, gdzieniegdzie gołe błoto. Piaskownica jest już trochę zaniedbana, pęki nieskoszonej trawy wyłażą spomiędzy jej drewnianych ram. Ktoś przyniósł tu cegły i poustawiał w rzędzie, żeby było na czym siedzieć. Dzieci bawią się tu w dzień, wieczorem zostają butelki, pety, czasami nawet stary materac wyżarty przez mole. Latem słychać śmiech, zimą panuje tu jednak cisza, tylko czasami ktoś zostawia ślady swoich butów. Pobliska kamienica patrzy z góry, przez brudne okna i stare zasłony. Czasem ktoś z nich wygląda, ale nigdy na długo. Huśtawki się ruszają nawet wtedy, gdy nikt na nich nie siedzi — od wiatru, od wspomnień, albo tak po prostu. Bo mechanizm jeszcze działa.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/c6/05/0a/c6050a96d312393097b2f1c4039283b4.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Plac zabaw</span></div>Mały plac, wbity między tył kamienicy a zniszczony mur, który kiedyś coś oddzielał, ale teraz już nie wiadomo co. Dwie huśtawki na żelaznej ramie, farba łuszczy się płatami, łańcuchy skrzypią przy każdym ruchu, pod spodem twarda ziemia, gdzieniegdzie gołe błoto. Piaskownica jest już trochę zaniedbana, pęki nieskoszonej trawy wyłażą spomiędzy jej drewnianych ram. Ktoś przyniósł tu cegły i poustawiał w rzędzie, żeby było na czym siedzieć. Dzieci bawią się tu w dzień, wieczorem zostają butelki, pety, czasami nawet stary materac wyżarty przez mole. Latem słychać śmiech, zimą panuje tu jednak cisza, tylko czasami ktoś zostawia ślady swoich butów. Pobliska kamienica patrzy z góry, przez brudne okna i stare zasłony. Czasem ktoś z nich wygląda, ale nigdy na długo. Huśtawki się ruszają nawet wtedy, gdy nikt na nich nie siedzi — od wiatru, od wspomnień, albo tak po prostu. Bo mechanizm jeszcze działa.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Głośne podwórko]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=389</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 21:03:49 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=389</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/5a/5f/5e/5a5f5ebb19d63a5b907d93117c65a1b6.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Głośne podwórko</span></div>Za kamienicami przy Clifton Street rozciąga się długi, wąski plac o nierównej, ubitej nawierzchni. W deszczowe dni tworzą się tu kałuże, w suchsze – kurz osiada na wszystkim. Sznury z praniem przeciągnięto między ścianami budynków i drewnianymi słupkami – wiszą na nich koszule w kratę, flanelowe prześcieradła, dziecięce rajtuzy. W kącie stoi komórka na węgiel, oklejona gazetami i zabezpieczona cegłą zamiast zamka. Obok niej śmietnik z pokrywą od garnka i stos pustych butelek po mleku. Dzieci bawią się w klasy, rzucają kapslami i przeciągają sznurki, które służą im za linię do skakania. Pies sąsiadów, Reks, szarpie się na łańcuchu, ujadając na każdego, kto przejdzie zbyt blisko. Z jednego z okien leci wrzaskliwa kłótnia – o pranie, o radio, o dzieci. Ktoś trzaska drzwiami. Ktoś się śmieje. Ktoś gotuje zupę, a zapach niesie się aż na podwórko.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/5a/5f/5e/5a5f5ebb19d63a5b907d93117c65a1b6.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Głośne podwórko</span></div>Za kamienicami przy Clifton Street rozciąga się długi, wąski plac o nierównej, ubitej nawierzchni. W deszczowe dni tworzą się tu kałuże, w suchsze – kurz osiada na wszystkim. Sznury z praniem przeciągnięto między ścianami budynków i drewnianymi słupkami – wiszą na nich koszule w kratę, flanelowe prześcieradła, dziecięce rajtuzy. W kącie stoi komórka na węgiel, oklejona gazetami i zabezpieczona cegłą zamiast zamka. Obok niej śmietnik z pokrywą od garnka i stos pustych butelek po mleku. Dzieci bawią się w klasy, rzucają kapslami i przeciągają sznurki, które służą im za linię do skakania. Pies sąsiadów, Reks, szarpie się na łańcuchu, ujadając na każdego, kto przejdzie zbyt blisko. Z jednego z okien leci wrzaskliwa kłótnia – o pranie, o radio, o dzieci. Ktoś trzaska drzwiami. Ktoś się śmieje. Ktoś gotuje zupę, a zapach niesie się aż na podwórko.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kiosk z gazetami]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=387</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 20:55:35 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=387</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b0/74/95/b074951e09610077723017efd9e092ba.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kiosk z gazetami</span></div>
Mały, prostokątny kiosk z zielonymi, odpadającymi drzwiami stoi tuż przy krawężniku Castle Street, naprzeciw miejskiego parku. Drewniana konstrukcja pomalowana farbą olejną, z przykręconym daszkiem z blachy falistej, mieści się między przystankiem autobusowym a kamienicą z zakładem fryzjerskim. W okienku z grubą szybą widać starannie ułożone stosy gazet: South Wales Echo, Western Mail, Daily Mirror. Półki wewnątrz uginają się od tabliczek czekolady Fry’s, paczek Tytoń Ogden’s i kolorowych broszur o nowinkach radiowych. Nad wejściem wisi małe, ręcznie wypisane ogłoszenie: „Otwarte od 6:00 do zmroku”. Właściciel, pan Evans, zna wszystkich z okolicy — wita uczniów kupujących gumy, urzędników łapiących Timesa i kierowców autobusów z papierosami w zębach. Ruch największy bywa tu rano i w porze obiadowej, gdy całe centrum Cardiff budzi się do życia.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/b0/74/95/b074951e09610077723017efd9e092ba.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kiosk z gazetami</span></div>
Mały, prostokątny kiosk z zielonymi, odpadającymi drzwiami stoi tuż przy krawężniku Castle Street, naprzeciw miejskiego parku. Drewniana konstrukcja pomalowana farbą olejną, z przykręconym daszkiem z blachy falistej, mieści się między przystankiem autobusowym a kamienicą z zakładem fryzjerskim. W okienku z grubą szybą widać starannie ułożone stosy gazet: South Wales Echo, Western Mail, Daily Mirror. Półki wewnątrz uginają się od tabliczek czekolady Fry’s, paczek Tytoń Ogden’s i kolorowych broszur o nowinkach radiowych. Nad wejściem wisi małe, ręcznie wypisane ogłoszenie: „Otwarte od 6:00 do zmroku”. Właściciel, pan Evans, zna wszystkich z okolicy — wita uczniów kupujących gumy, urzędników łapiących Timesa i kierowców autobusów z papierosami w zębach. Ruch największy bywa tu rano i w porze obiadowej, gdy całe centrum Cardiff budzi się do życia.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stocznia "Mount Stuart Docks"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=385</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 13:09:55 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=385</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/d5/61/1e/d5611e5e9eb081ac54b2d3601413839e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stocznia "Mount Stuart Docks"</span></div>
Zlokalizowane przy południowym krańcu Bute Docks, suche doki Mount Stuart to główne zaplecze remontowe dla statków zawijających do portu w Cardiff. Na terenie znajdują się trzy betonowe baseny dokowe, z których największy ma długość ponad 170 metrów. Żurawie torowe poruszają się wzdłuż nabrzeża, a stalowe pomosty łączą doki z halami remontowymi. Wzdłuż krawędzi stoją hale spawalni, przechowalnie lin i warsztaty pomp. Dźwigi, palniki, nitownice – wszystko w ciągłym ruchu, od wczesnych godzin porannych. Na terenie pracują dziesiątki robotników: ślusarze, kotłownicy, monterzy, kierownicy zmianowi. Pachnie smarem, farbą przeciwporostową i mokrym drewnem. Czasem słychać przekleństwa zagłuszane szumem sprężarek.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/d5/61/1e/d5611e5e9eb081ac54b2d3601413839e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Stocznia "Mount Stuart Docks"</span></div>
Zlokalizowane przy południowym krańcu Bute Docks, suche doki Mount Stuart to główne zaplecze remontowe dla statków zawijających do portu w Cardiff. Na terenie znajdują się trzy betonowe baseny dokowe, z których największy ma długość ponad 170 metrów. Żurawie torowe poruszają się wzdłuż nabrzeża, a stalowe pomosty łączą doki z halami remontowymi. Wzdłuż krawędzi stoją hale spawalni, przechowalnie lin i warsztaty pomp. Dźwigi, palniki, nitownice – wszystko w ciągłym ruchu, od wczesnych godzin porannych. Na terenie pracują dziesiątki robotników: ślusarze, kotłownicy, monterzy, kierownicy zmianowi. Pachnie smarem, farbą przeciwporostową i mokrym drewnem. Czasem słychać przekleństwa zagłuszane szumem sprężarek.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Opuszczona łódź]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=383</link>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 12:50:57 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=383</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e3/5c/59/e35c59731a5e8a482a01d4dd156bf61a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Opuszczona łódź</span></div>
Zacumowana przy betonowym nabrzeżu bocznego basenu portowego, łódź stoi nieruchomo już od dawna Drewniany kadłub przyżółkły od soli i wymęczony przez wiatr, burty spękane, miejscami obdarte z farby. Nazwa łodzi wyblakła całkowicie, ale resztki liter wciąż widać pod warstwą zielonego nalotu. Pokład zaśmiecony: splątane sieci, stary kubek emaliowany, skrzynka bez pokrywy. Ster złamany, maszt usunięty. Nikt nie próbował jej wyciągnąć ani naprawić – stoi zapomniana, ale stabilna. Obok cumują czynne jednostki, ale nikt nie korzysta z tej. Tylko mewy siadają na relingu, a dzieci czasem wskakują na pokład z brzegu. Woda pod spodem ciemna i spokojna, w szczelinach burt zbierają się liście i drobiny nieczystości.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e3/5c/59/e35c59731a5e8a482a01d4dd156bf61a.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Opuszczona łódź</span></div>
Zacumowana przy betonowym nabrzeżu bocznego basenu portowego, łódź stoi nieruchomo już od dawna Drewniany kadłub przyżółkły od soli i wymęczony przez wiatr, burty spękane, miejscami obdarte z farby. Nazwa łodzi wyblakła całkowicie, ale resztki liter wciąż widać pod warstwą zielonego nalotu. Pokład zaśmiecony: splątane sieci, stary kubek emaliowany, skrzynka bez pokrywy. Ster złamany, maszt usunięty. Nikt nie próbował jej wyciągnąć ani naprawić – stoi zapomniana, ale stabilna. Obok cumują czynne jednostki, ale nikt nie korzysta z tej. Tylko mewy siadają na relingu, a dzieci czasem wskakują na pokład z brzegu. Woda pod spodem ciemna i spokojna, w szczelinach burt zbierają się liście i drobiny nieczystości.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kawiarenka "Perłowa Filiżanka”]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=331</link>
			<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 17:51:44 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=331</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/ec/bd/ef/ecbdef82c18004268fc4944e78d204b7.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kawiarenka "Perłowa Filiżanka"</span></div>
Między zakładem krawieckim a sklepem z dewocjonaliami, kawiarenka „Perłowa Filiżanka" wygląda wyjątkowo przyjaźnie – szyld piękny, ozdobny, z pewnością ręcznie malowany, zasłonki w oknach, zapach parzonej kawy unoszący się na całą uliczkę. Krążą plotki, że nazwa wzięła się od ulubionej filiżanki właścicielki, która pechowo stłukła się w dniu pogrzebu króla. W środku: drewniane stoliki, lśniący samowar, radio szumiące gdzieś z zaplecza. Obsługuje zawsze ta sama kobieta – niska, siwa, z delikatnym, pociesznym uśmiechem. Podaje kawę, herbatę, maślane bułeczki i popisowe ciasto z porzeczkami. <br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/ec/bd/ef/ecbdef82c18004268fc4944e78d204b7.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kawiarenka "Perłowa Filiżanka"</span></div>
Między zakładem krawieckim a sklepem z dewocjonaliami, kawiarenka „Perłowa Filiżanka" wygląda wyjątkowo przyjaźnie – szyld piękny, ozdobny, z pewnością ręcznie malowany, zasłonki w oknach, zapach parzonej kawy unoszący się na całą uliczkę. Krążą plotki, że nazwa wzięła się od ulubionej filiżanki właścicielki, która pechowo stłukła się w dniu pogrzebu króla. W środku: drewniane stoliki, lśniący samowar, radio szumiące gdzieś z zaplecza. Obsługuje zawsze ta sama kobieta – niska, siwa, z delikatnym, pociesznym uśmiechem. Podaje kawę, herbatę, maślane bułeczki i popisowe ciasto z porzeczkami. <br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Klub taneczny “Czarne Węże"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=330</link>
			<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 17:32:54 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=330</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/c8/b8/b3/c8b8b34e34d15102b9252cab979ef1af.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Klub taneczny “Czarne Węże"</span></div>
Przy bocznej uliczce niedaleko doków Tiger Bay stoi niski budynek bez szyldu. Tylko maleńki znak nad drzwiami, smukły wąż w kształcie ósemki, zdradza, że to tu. W piątkowe wieczory ustawia się kolejka. Wchodzą tylko ci, których twarze zapamiętano, albo ci, którzy znają odpowiednie osoby. W środku – półmrok, dym i muzyka, która wibruje gdzieś pod skórą. Z adaptera płyną jazz, soul albo coś zupełnie innego, w zależności od nastroju właściciela. Ściany pokryte są lustrami, pod sufitem zawieszono tysiące maleńkich świateł. Na parkiecie nikt nie pyta o imię – tu się tańczy, czasem do świtu, czasem bez przerwy. Dziewczyny w sukienkach z szerokim dołem, chłopcy w marynarkach za dużych o pół rozmiaru. <br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/c8/b8/b3/c8b8b34e34d15102b9252cab979ef1af.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Klub taneczny “Czarne Węże"</span></div>
Przy bocznej uliczce niedaleko doków Tiger Bay stoi niski budynek bez szyldu. Tylko maleńki znak nad drzwiami, smukły wąż w kształcie ósemki, zdradza, że to tu. W piątkowe wieczory ustawia się kolejka. Wchodzą tylko ci, których twarze zapamiętano, albo ci, którzy znają odpowiednie osoby. W środku – półmrok, dym i muzyka, która wibruje gdzieś pod skórą. Z adaptera płyną jazz, soul albo coś zupełnie innego, w zależności od nastroju właściciela. Ściany pokryte są lustrami, pod sufitem zawieszono tysiące maleńkich świateł. Na parkiecie nikt nie pyta o imię – tu się tańczy, czasem do świtu, czasem bez przerwy. Dziewczyny w sukienkach z szerokim dołem, chłopcy w marynarkach za dużych o pół rozmiaru. <br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dźwig przy nabrzeżu]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=329</link>
			<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 17:26:45 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=329</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/27/b1/5b/27b15b5b2d4520d1844254e8f3430a3e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dźwig przy nabrzeżu </span></div>
Na południowym nabrzeżu Cardiffu stoi samotny dźwig – pordzewiały, z ramieniem opuszczonym jak w geście rezygnacji. Malowany kiedyś na czerwono, dziś wygląda jak duch przemysłowej przeszłości. Skrzypi przy silnym wietrze, choć nikt go nie porusza. Na jego kabinie widnieje nieczytelne słowo – niby litery, niby znak. A może to runa? Dzieci omijają go szerokim łukiem, choć w fantazjach wspinają się na niego niczym wielką wieżę. Rybacy spluwają na ziemię, gdy przechodzą obok, z jakiegoś powodu gardząc tym wynalazkiem. Turyści, jeśli w ogóle go zauważą, robią jedno zdjęcie i odchodzą. To raczej ten paskudny element krajobrazu, którego zdecydowanie mogłoby nie być.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/27/b1/5b/27b15b5b2d4520d1844254e8f3430a3e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dźwig przy nabrzeżu </span></div>
Na południowym nabrzeżu Cardiffu stoi samotny dźwig – pordzewiały, z ramieniem opuszczonym jak w geście rezygnacji. Malowany kiedyś na czerwono, dziś wygląda jak duch przemysłowej przeszłości. Skrzypi przy silnym wietrze, choć nikt go nie porusza. Na jego kabinie widnieje nieczytelne słowo – niby litery, niby znak. A może to runa? Dzieci omijają go szerokim łukiem, choć w fantazjach wspinają się na niego niczym wielką wieżę. Rybacy spluwają na ziemię, gdy przechodzą obok, z jakiegoś powodu gardząc tym wynalazkiem. Turyści, jeśli w ogóle go zauważą, robią jedno zdjęcie i odchodzą. To raczej ten paskudny element krajobrazu, którego zdecydowanie mogłoby nie być.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>