<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Edynburg]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 19:15:07 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Restauracja "Korona Talii"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1053</link>
			<pubDate>Sun, 05 Oct 2025 11:28:47 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1053</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/57/50/cf/5750cf988086709a6d387002934bf9b1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Restauracja "Korona Talii"</span></div>W samym sercu edynburskiej starówki, w pobliżu ścieżek prowadzących ku zamkowi, kryje się wytworny lokal „Korona Talii” – jedna z najbardziej renomowanych restauracji magicznych w Szkocji. Wnętrze utrzymane jest w ciemnym drewnie i zielonych aksamitach, a nad salą unosi się iluzoryczny sufit, który odbija niebo nad miastem. Goście jedzą przy świecach zawieszonych w powietrzu, które przesuwają się wraz z rozmową przy stole. Menu opiera się na lokalnych składnikach – dziczyźnie, rybach z północnych wybrzeży i ziołach zbieranych na szkockich wrzosowiskach.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/57/50/cf/5750cf988086709a6d387002934bf9b1.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Restauracja "Korona Talii"</span></div>W samym sercu edynburskiej starówki, w pobliżu ścieżek prowadzących ku zamkowi, kryje się wytworny lokal „Korona Talii” – jedna z najbardziej renomowanych restauracji magicznych w Szkocji. Wnętrze utrzymane jest w ciemnym drewnie i zielonych aksamitach, a nad salą unosi się iluzoryczny sufit, który odbija niebo nad miastem. Goście jedzą przy świecach zawieszonych w powietrzu, które przesuwają się wraz z rozmową przy stole. Menu opiera się na lokalnych składnikach – dziczyźnie, rybach z północnych wybrzeży i ziołach zbieranych na szkockich wrzosowiskach.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Salon jubilerski "Starlight Dust" M. Macmillan]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=888</link>
			<pubDate>Tue, 02 Sep 2025 16:31:11 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=888</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/1200x/cd/75/5b/cd755bff5b5c8a75836bbd759d93259e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon jubilerski "Starlight Dust" M. Macmillan</span></div>Elegancki sklep, wybijający się nawet spośród pobliskich eleganckich kamieniczek i to nie tylko przez nazwisko Macmillan widniejące nad wejściem. Szeroki parter umożliwił rozłożenie pomieszczeń po parterze, co znacznie ułatwia właścicielce poruszania się po wnętrzu. Zewnętrze zostało pokryte bardzo subtelną warstwą masy perłowej która sprawia, że sklep przyciąga uwagę spośród innych znajdujących się w okolicy. Po wejściu można rozejrzeć się po białym, subtelnie urządzonym holu w którym znajdują się portrety słynnych osób które miały okazję nosić stworzone przez Macmillanów biżuterie.  Gabinet i warsztat znajdują się na zapleczu, wraz z sejfem w którym na noc zamykane są ważne dokumenty i najcenniejsze rzeczy.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/1200x/cd/75/5b/cd755bff5b5c8a75836bbd759d93259e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon jubilerski "Starlight Dust" M. Macmillan</span></div>Elegancki sklep, wybijający się nawet spośród pobliskich eleganckich kamieniczek i to nie tylko przez nazwisko Macmillan widniejące nad wejściem. Szeroki parter umożliwił rozłożenie pomieszczeń po parterze, co znacznie ułatwia właścicielce poruszania się po wnętrzu. Zewnętrze zostało pokryte bardzo subtelną warstwą masy perłowej która sprawia, że sklep przyciąga uwagę spośród innych znajdujących się w okolicy. Po wejściu można rozejrzeć się po białym, subtelnie urządzonym holu w którym znajdują się portrety słynnych osób które miały okazję nosić stworzone przez Macmillanów biżuterie.  Gabinet i warsztat znajdują się na zapleczu, wraz z sejfem w którym na noc zamykane są ważne dokumenty i najcenniejsze rzeczy.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apteka Kruegerów]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=614</link>
			<pubDate>Wed, 30 Jul 2025 23:12:45 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=614</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/736x/d8/52/ff/d852ff650769e68ed0ff1d476257c4bc.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Apteka Kruegerów</span></div>Apteka Kruegerów to zaciszne, pachnące ziołami miejsce, ukryte w sercu czarodziejskiej dzielnicy. Drewniane, wiekowe półki pokrywają niemal każdą ścianę i uginają się pod rzędem szklanych flakonów, fiolek i słojów, z których każdy skrywa eliksir, nalewkę lub susz roślinny o niecodziennym działaniu. Wysłużony stół roboczy tonie w notatkach, otwartych księgach, a pomiędzy nimi leży pęk świeżo ściętej bylicy. Światło świec i pojedynczej lampy rozlewa się po wnętrzu ciepłym blaskiem, odbijając się od szkła i bursztynowych płynów. Na ścianie zawieszono starą mapę botaniczną z rysunkami magicznych roślin – skrupulatną, ale artystyczną. Atmosfera jest spokojna i otulająca. Cisza nie ciąży – raczej koi. To miejsce, gdzie wiedza splata się z troską, a każda mikstura powstaje z uważnością i szczyptą magii. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/736x/d8/52/ff/d852ff650769e68ed0ff1d476257c4bc.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Apteka Kruegerów</span></div>Apteka Kruegerów to zaciszne, pachnące ziołami miejsce, ukryte w sercu czarodziejskiej dzielnicy. Drewniane, wiekowe półki pokrywają niemal każdą ścianę i uginają się pod rzędem szklanych flakonów, fiolek i słojów, z których każdy skrywa eliksir, nalewkę lub susz roślinny o niecodziennym działaniu. Wysłużony stół roboczy tonie w notatkach, otwartych księgach, a pomiędzy nimi leży pęk świeżo ściętej bylicy. Światło świec i pojedynczej lampy rozlewa się po wnętrzu ciepłym blaskiem, odbijając się od szkła i bursztynowych płynów. Na ścianie zawieszono starą mapę botaniczną z rysunkami magicznych roślin – skrupulatną, ale artystyczną. Atmosfera jest spokojna i otulająca. Cisza nie ciąży – raczej koi. To miejsce, gdzie wiedza splata się z troską, a każda mikstura powstaje z uważnością i szczyptą magii. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pensjonat „Cicha Izba”]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=263</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:49:15 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=263</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a4/05/30/a4053056d9d2e9ca78b45b66be6c4527.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pensjonat „Cicha Izba”</span></div>Pensjonat mieści się w kamienicy z ciemnego piaskowca. Wejście trudno zauważyć – niska tabliczka, zacieniona wnęka, drzwi cięższe, niż się wydaje. W środku cicho. Czasem skrzypnie schodek, zaskrzeczy rura w łazience na półpiętrze. Gospodyni nie mówi wiele. Klucz wręcza bez słowa, podaje filiżankę herbaty, wraca za ladę. Pokoje są chłodne, czyste, z ciężkimi zasłonami i kołdrami w kwieciste wzory. W jednym z kątów zawsze stoi krzesło, którego nikt nie przestawia. Na parapecie – cienka warstwa kurzu i szereg zadbanych roślin doniczkowych. Rano zapach palonego chleba sączy się z kuchni na parterze. Nikt się tu nie spieszy. Goście wychodzą pojedynczo, mijając się rzadko, z lekkim skinieniem głowy. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/a4/05/30/a4053056d9d2e9ca78b45b66be6c4527.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pensjonat „Cicha Izba”</span></div>Pensjonat mieści się w kamienicy z ciemnego piaskowca. Wejście trudno zauważyć – niska tabliczka, zacieniona wnęka, drzwi cięższe, niż się wydaje. W środku cicho. Czasem skrzypnie schodek, zaskrzeczy rura w łazience na półpiętrze. Gospodyni nie mówi wiele. Klucz wręcza bez słowa, podaje filiżankę herbaty, wraca za ladę. Pokoje są chłodne, czyste, z ciężkimi zasłonami i kołdrami w kwieciste wzory. W jednym z kątów zawsze stoi krzesło, którego nikt nie przestawia. Na parapecie – cienka warstwa kurzu i szereg zadbanych roślin doniczkowych. Rano zapach palonego chleba sączy się z kuchni na parterze. Nikt się tu nie spieszy. Goście wychodzą pojedynczo, mijając się rzadko, z lekkim skinieniem głowy. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kawiarnia "Echo"]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=262</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:42:46 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=262</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/0c/e1/89/0ce189ddb6d8733a0572384483eb3a66.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kawiarnia "Echo"</span></div>Z zewnątrz wygląda skromnie – kilka stolików za szybą, napisy kredą na tablicy. W środku pachnie świeżym chlebem, kawą z filtra i tytoniem z tanich papierosów. Na ścianach wiszą czarno-białe zdjęcia bez podpisów. Muzyka gra cicho z radia ukrytego za kontuarem – czasem jazz, czasem ballady. Goście przychodzą tu sami albo w parach – studenci, pisarze, dziewczyny z notesami. Nie ma tu tłoku, tylko zamyślone spojrzenia i brzęk porcelany. Kelnerka w fartuchu zna wszystkich po imieniu. Stolik przy oknie zawsze zajmuje ten sam mężczyzna z gazetą i laską. Kawa nie jest wybitna, ale nikt nie narzeka. „Echo” nie potrzebuje reklamy – to miejsce, które się po prostu zna. Gdy zamykają, nikogo się nie pogania. Tutaj czas płynie miękko, w rytmie łyżeczki mieszającej mleko.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/0c/e1/89/0ce189ddb6d8733a0572384483eb3a66.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kawiarnia "Echo"</span></div>Z zewnątrz wygląda skromnie – kilka stolików za szybą, napisy kredą na tablicy. W środku pachnie świeżym chlebem, kawą z filtra i tytoniem z tanich papierosów. Na ścianach wiszą czarno-białe zdjęcia bez podpisów. Muzyka gra cicho z radia ukrytego za kontuarem – czasem jazz, czasem ballady. Goście przychodzą tu sami albo w parach – studenci, pisarze, dziewczyny z notesami. Nie ma tu tłoku, tylko zamyślone spojrzenia i brzęk porcelany. Kelnerka w fartuchu zna wszystkich po imieniu. Stolik przy oknie zawsze zajmuje ten sam mężczyzna z gazetą i laską. Kawa nie jest wybitna, ale nikt nie narzeka. „Echo” nie potrzebuje reklamy – to miejsce, które się po prostu zna. Gdy zamykają, nikogo się nie pogania. Tutaj czas płynie miękko, w rytmie łyżeczki mieszającej mleko.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Antykwariat M. & Sons]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=261</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:39:32 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=261</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/34/fe/84/34fe849a2bba3bd3f33e8aac778db284.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Antykwariat M. & Sons</span></div>Za wąskim frontem przy charakterystycznej, zakręconej uliczce mieści się antykwariat, który naprawdę łatwo przeoczyć. Na szybie wypisano nazwę literami, które już się ścierają. Dzwonek nad drzwiami brzęczy, gdy się wchodzi, a zapach wnętrza to mieszanina kurzu, papieru i herbaty. Półki są zbyt wysokie, książki poukładane według nieznanego systemu, kąty wypełnione nietuzinkowymi bibelotami. Niektóre schowane tu tomy mają spróchniałe grzbiety, inne – pieczęcie bibliotek, których już nie ma. Za ladą stoi mężczyzna w kamizelce, rzadko podnosi wzrok znad notatnika. Klienci przychodzą powoli – czasem po mapę, czasem po tom poezji, czasem zupełnie bez celu, a innym razem w poszukiwaniu zdobnego sekretarzyka. Z tyłu słychać tykanie zegara i skrzypienie starego wentylatora. Światło wpada tylko przez okno wystawowe, reszta tonie w półcieniu. Stary antykwariat nie zmienia się od lat.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/34/fe/84/34fe849a2bba3bd3f33e8aac778db284.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Antykwariat M. & Sons</span></div>Za wąskim frontem przy charakterystycznej, zakręconej uliczce mieści się antykwariat, który naprawdę łatwo przeoczyć. Na szybie wypisano nazwę literami, które już się ścierają. Dzwonek nad drzwiami brzęczy, gdy się wchodzi, a zapach wnętrza to mieszanina kurzu, papieru i herbaty. Półki są zbyt wysokie, książki poukładane według nieznanego systemu, kąty wypełnione nietuzinkowymi bibelotami. Niektóre schowane tu tomy mają spróchniałe grzbiety, inne – pieczęcie bibliotek, których już nie ma. Za ladą stoi mężczyzna w kamizelce, rzadko podnosi wzrok znad notatnika. Klienci przychodzą powoli – czasem po mapę, czasem po tom poezji, czasem zupełnie bez celu, a innym razem w poszukiwaniu zdobnego sekretarzyka. Z tyłu słychać tykanie zegara i skrzypienie starego wentylatora. Światło wpada tylko przez okno wystawowe, reszta tonie w półcieniu. Stary antykwariat nie zmienia się od lat.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zgubione schody]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=260</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:35:58 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=260</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8e/6d/25/8e6d25be343b7fe1e656ccf6b637da40.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Zgubione schody</span></div>Wciśnięte między dwa podwórka, za żeliwną furtką, schody z kamienia wiją się w dół pod ostrym kątem. Poręcz obluzowana, mech wyrasta ze szczelin. Stopnie są mokre, zimne, prowadzą gdzieś pod miasto – są tak długie, że nie widać końca. Przechodnie mijają wejście bez patrzenia, choć furtka nigdy nie jest zamknięta. Każdy krok w dół tłumi dźwięki z góry. Na ścianach – odręczne napisy, stare plakaty, zniszczone warstwy ogłoszeń. Światło jest słabe, pada z góry, a im dalej, tym ciemniej. Nie ma tu ludzi, tylko echo kroków i chłód, który wsiąka w ubranie. Dokąd prowadzą?</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8e/6d/25/8e6d25be343b7fe1e656ccf6b637da40.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Zgubione schody</span></div>Wciśnięte między dwa podwórka, za żeliwną furtką, schody z kamienia wiją się w dół pod ostrym kątem. Poręcz obluzowana, mech wyrasta ze szczelin. Stopnie są mokre, zimne, prowadzą gdzieś pod miasto – są tak długie, że nie widać końca. Przechodnie mijają wejście bez patrzenia, choć furtka nigdy nie jest zamknięta. Każdy krok w dół tłumi dźwięki z góry. Na ścianach – odręczne napisy, stare plakaty, zniszczone warstwy ogłoszeń. Światło jest słabe, pada z góry, a im dalej, tym ciemniej. Nie ma tu ludzi, tylko echo kroków i chłód, który wsiąka w ubranie. Dokąd prowadzą?</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zatopiony Ogród przy Leith]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=259</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:32:12 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=259</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/aa/9d/35/aa9d35591f1f6cbbeca182ffc17a320f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Zatopiony Ogród przy Leith</span></div>Za ogrodzeniem z siatki, w miejscu, które kiedyś było tak uwielbiane przez lokalną społeczność, znajduje się wspomnienie po pięknym ogrodzie. Dziś jest opuszczony, zarośnięty, zalany wodą aż po kolana. Szklarnie, niegdyś pełne egzotycznych roślin, są wybite, szyby pęknięte, a metalowe ramy pokryte rdzą. Woda mętna, cicha, porasta ją rzęsa i bliżej nieokreślona, dzika roślinność. Pośrodku zatopionego klombu wystaje rdzewiejący hydrant. Pomiędzy zaroślami czasami kręcą się dzieci z sąsiedztwa, czasem też ktoś przynosi tu radio, zostawia butelkę, siada na ceglanej krawędzi i patrzy w wodę bez słowa. Miejsce nie należy do żadnego człowieka, natura dawno zagarnęła je dla siebie. Stare tabliczki z nazwami roślin są nieczytelne, ale wiszą uparcie. Wszystko, co rosło, teraz gnije powoli pod cienką warstwą wilgoci i wspomnień. Nikt tego nie porządkuje, nikt nie dogląda. Mieszkańcy Edynburga uszanowali wolę przyrody i nie próbują zmieniać obecnego stanu rzeczy. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/aa/9d/35/aa9d35591f1f6cbbeca182ffc17a320f.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Zatopiony Ogród przy Leith</span></div>Za ogrodzeniem z siatki, w miejscu, które kiedyś było tak uwielbiane przez lokalną społeczność, znajduje się wspomnienie po pięknym ogrodzie. Dziś jest opuszczony, zarośnięty, zalany wodą aż po kolana. Szklarnie, niegdyś pełne egzotycznych roślin, są wybite, szyby pęknięte, a metalowe ramy pokryte rdzą. Woda mętna, cicha, porasta ją rzęsa i bliżej nieokreślona, dzika roślinność. Pośrodku zatopionego klombu wystaje rdzewiejący hydrant. Pomiędzy zaroślami czasami kręcą się dzieci z sąsiedztwa, czasem też ktoś przynosi tu radio, zostawia butelkę, siada na ceglanej krawędzi i patrzy w wodę bez słowa. Miejsce nie należy do żadnego człowieka, natura dawno zagarnęła je dla siebie. Stare tabliczki z nazwami roślin są nieczytelne, ale wiszą uparcie. Wszystko, co rosło, teraz gnije powoli pod cienką warstwą wilgoci i wspomnień. Nikt tego nie porządkuje, nikt nie dogląda. Mieszkańcy Edynburga uszanowali wolę przyrody i nie próbują zmieniać obecnego stanu rzeczy. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pomnik Trzech Wron]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=258</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:30:02 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=258</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/f2/ae/70/f2ae70569a0675aa88a9f99f984d2ff3.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Trzech Wron</span></div>Na niewielkim placu między dość wąskimi uliczkami stoi pomnik – trzy duże wrony z czarnego metalu, osadzone na kamiennej kolumnie. Ich pióra są nierówne,jakby poszarpane, a spojrzenia nie spotykają się nigdy – każdy ptak patrzy w inną stronę. Niektórzy mówią, że te trzy spojrzenia kierują się w stronę Anglii, Walii i Irlandii. Mur przy pomniku pokryty jest starymi ogłoszeniami, podartymi afiszami, śladami kredy. Ławki wokół są zimne, zniszczone i rzadko zajęte. Lubi tu przesiadywać kilku stałych bywalców – bez słowa, tylko z gazetą. Dzieci  wyjątkowo lubią ten pomnik, podczas gdy starsi ledwoi rzucają okiem i przyspieszają kroku. Coś w tej rzeźbie przyciąga uwagę, choć nikt nie mówi o niej głośno. Tylko nocą widać, jak niektórzy zatrzymują się przy niej z papierosem w ręku, zdecydowanie na dłużej niż to konieczne.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/f2/ae/70/f2ae70569a0675aa88a9f99f984d2ff3.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pomnik Trzech Wron</span></div>Na niewielkim placu między dość wąskimi uliczkami stoi pomnik – trzy duże wrony z czarnego metalu, osadzone na kamiennej kolumnie. Ich pióra są nierówne,jakby poszarpane, a spojrzenia nie spotykają się nigdy – każdy ptak patrzy w inną stronę. Niektórzy mówią, że te trzy spojrzenia kierują się w stronę Anglii, Walii i Irlandii. Mur przy pomniku pokryty jest starymi ogłoszeniami, podartymi afiszami, śladami kredy. Ławki wokół są zimne, zniszczone i rzadko zajęte. Lubi tu przesiadywać kilku stałych bywalców – bez słowa, tylko z gazetą. Dzieci  wyjątkowo lubią ten pomnik, podczas gdy starsi ledwoi rzucają okiem i przyspieszają kroku. Coś w tej rzeźbie przyciąga uwagę, choć nikt nie mówi o niej głośno. Tylko nocą widać, jak niektórzy zatrzymują się przy niej z papierosem w ręku, zdecydowanie na dłużej niż to konieczne.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Waverley Station]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=257</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:28:49 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=257</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/65/26/6d65264cde4f5a6bda37d99a9dc5f33e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Waverley Station /span></div>Główny dworzec kolejowy w Edynburgu. Zapach węgla, oleju i wilgotnych gazet unosi się w powietrzu. Konduktorzy w mundurach przechodzą wśród tłumu z ciężkimi zegarkami na łańcuszku, głośno zachęcając do zajęcia miejsc tych wyjątkowo powolnych podróżnych. Na ławkach przesiadują kobiety w płaszczach, mężczyźni z walizkami z grubego materiału. Głośniki często zacinają się przy zapowiedzi,w dodatku tuż przed ostatnim słowem. Na tablicach odjazdów litery przesuwają się z opóźnieniem, jakby ktoś przekładał je ręcznie. Dworzec jest jak organizm: głośny, szorstki, zmęczony – a jednak staje się miejscem wielkich emocji, pożegnań i upragnionych spotkań.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/6d/65/26/6d65264cde4f5a6bda37d99a9dc5f33e.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Waverley Station /span></div>Główny dworzec kolejowy w Edynburgu. Zapach węgla, oleju i wilgotnych gazet unosi się w powietrzu. Konduktorzy w mundurach przechodzą wśród tłumu z ciężkimi zegarkami na łańcuszku, głośno zachęcając do zajęcia miejsc tych wyjątkowo powolnych podróżnych. Na ławkach przesiadują kobiety w płaszczach, mężczyźni z walizkami z grubego materiału. Głośniki często zacinają się przy zapowiedzi,w dodatku tuż przed ostatnim słowem. Na tablicach odjazdów litery przesuwają się z opóźnieniem, jakby ktoś przekładał je ręcznie. Dworzec jest jak organizm: głośny, szorstki, zmęczony – a jednak staje się miejscem wielkich emocji, pożegnań i upragnionych spotkań.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Usher Hall]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=256</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:27:19 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=256</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/04/09/42/04094279c7807b9672b1be6ef8243c60.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Usher Hall</span></div>Kamienna fasada łapie światło popołudnia, ciepło odbijając się od gładkiej powierzchni. Przed wejściem do sali koncertowej Usher Hall gromadzą się ludzie w ciemnych płaszczach – niektórzy rozmawiają cicho, inni poprawiają kołnierze w milczeniu. Wewnątrz pachnie drewnem, kurzem i programami koncertowymi drukowanymi na grubym papierze. W garderobach panuje półmrok, na scenie technicy ustawiają pulpity, a w lożach leżą zagubione rękawiczki. Publiczność zasiada powoli, bez rozproszeń – tu nikt nie rozmawia głośno. Usher Hall nie potrzebuje reklam, ponieważ tu muzyka wciąż znaczy coś więcej niż tylko rozrywkę.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/04/09/42/04094279c7807b9672b1be6ef8243c60.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Usher Hall</span></div>Kamienna fasada łapie światło popołudnia, ciepło odbijając się od gładkiej powierzchni. Przed wejściem do sali koncertowej Usher Hall gromadzą się ludzie w ciemnych płaszczach – niektórzy rozmawiają cicho, inni poprawiają kołnierze w milczeniu. Wewnątrz pachnie drewnem, kurzem i programami koncertowymi drukowanymi na grubym papierze. W garderobach panuje półmrok, na scenie technicy ustawiają pulpity, a w lożach leżą zagubione rękawiczki. Publiczność zasiada powoli, bez rozproszeń – tu nikt nie rozmawia głośno. Usher Hall nie potrzebuje reklam, ponieważ tu muzyka wciąż znaczy coś więcej niż tylko rozrywkę.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Balmoral Hotel]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=255</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:26:21 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=255</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/78/5f/f4/785ff4b83040d61e7dfd05abf1ca9a53.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Balmoral Hotel</span></div>Wysoki zegar na wieży wybija pełne godziny, choć jego wskazówki zawsze wyprzedzają czas o kilka minut. Przed wejściem portier w ciemnym mundurze otwiera drzwi powoli, z przyzwyczajenia, nie teatralnie. Hol wypełnia zapach pasty do podłóg, starych książek i papierosów. Goście przechodzą przez marmurową posadzkę bez pośpiechu – starsze pary z walizkami z twardego płótna, młode kobiety w białych rękawiczkach, panowie w kapeluszach. Za recepcją pracuje mężczyzna w kamizelce, który zna nazwiska i spojrzenia. Obsługa mówi cicho i pozostaje zawsze chętna do pomocy.. Telefony dzwonią głucho zza drzwi. Balmoral nie jest kojarzony przepychem, ale pozostaje dość elegancki, a przede wszystkim daje schronienie tym, którzy cenią porządek i dobre standardy. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/78/5f/f4/785ff4b83040d61e7dfd05abf1ca9a53.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Balmoral Hotel</span></div>Wysoki zegar na wieży wybija pełne godziny, choć jego wskazówki zawsze wyprzedzają czas o kilka minut. Przed wejściem portier w ciemnym mundurze otwiera drzwi powoli, z przyzwyczajenia, nie teatralnie. Hol wypełnia zapach pasty do podłóg, starych książek i papierosów. Goście przechodzą przez marmurową posadzkę bez pośpiechu – starsze pary z walizkami z twardego płótna, młode kobiety w białych rękawiczkach, panowie w kapeluszach. Za recepcją pracuje mężczyzna w kamizelce, który zna nazwiska i spojrzenia. Obsługa mówi cicho i pozostaje zawsze chętna do pomocy.. Telefony dzwonią głucho zza drzwi. Balmoral nie jest kojarzony przepychem, ale pozostaje dość elegancki, a przede wszystkim daje schronienie tym, którzy cenią porządek i dobre standardy. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Plac Grassmarket]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=254</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:22:06 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=254</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e9/c7/86/e9c7869c6ac3287d763520f0ecde26be.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Plac Grassmarketi</span></div>Ulokowany u stóp zamku. Po jednej stronie ciągną się puby z zadymionymi oknami i ciemnym drewnem w środku, po drugiej – małe sklepy, w których widać wystawione używane ubrania, warzywa, puszki i mydło owinięte w papier. Kamienice przytłaczają ciężarem kamienia i wiekiem. Pomiędzy nimi snują się przechodnie – mężczyźni w płaszczach i kaszkietach, kobiety z obficie wypchanymi torbami na ramieniu, dzieci z gazetą pod pachą. Z okien słychać radio, z otwartych drzwi baru – krótki śmiech. W powietrzu miesza się zapach węgla, piwa i przemoczonej wełny. Tu nie ma pośpiechu, jest szorstka codzienność, całkiem lubiana rutyna.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/e9/c7/86/e9c7869c6ac3287d763520f0ecde26be.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Plac Grassmarketi</span></div>Ulokowany u stóp zamku. Po jednej stronie ciągną się puby z zadymionymi oknami i ciemnym drewnem w środku, po drugiej – małe sklepy, w których widać wystawione używane ubrania, warzywa, puszki i mydło owinięte w papier. Kamienice przytłaczają ciężarem kamienia i wiekiem. Pomiędzy nimi snują się przechodnie – mężczyźni w płaszczach i kaszkietach, kobiety z obficie wypchanymi torbami na ramieniu, dzieci z gazetą pod pachą. Z okien słychać radio, z otwartych drzwi baru – krótki śmiech. W powietrzu miesza się zapach węgla, piwa i przemoczonej wełny. Tu nie ma pośpiechu, jest szorstka codzienność, całkiem lubiana rutyna.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cmentarz Greyfriars Kirkyard]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=253</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:21:01 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=253</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://www.myhighlands.de/wp-content/uploads/2018/11/Greyfriars-Kirkyard-03.jpg.webp"><br />
<div class="main-post-title"><span>Cmentarz Greyfriars Kirkyard</span></div>Greyfriars Kirkyard to stary cmentarz w sercu Edynburga, otoczony kamiennymi murami, który od wieków kryje historie mieszkańców miasta. Miejsce to jest ciche i spokojne, objęte przejmującą nostalgią, choć często spowite mgłą, która dodaje mu tajemniczego charakteru. Wąskie ścieżki prowadzą między pochylonymi nagrobkami, pokrytymi mchem i porostami.<br />
Na cmentarzu spoczywają zarówno zwykli mieszkańcy, jak i sławne postacie historii Edynburga, a także ofiary dawnych epidemii i bitew. Mimo że Greyfriars Kirkyard jest miejscem pamięci, bywa też tłem dla lokalnych opowieści o duchach i legendach, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Wśród wieczornego półmroku, gdy wiatr cicho huczy między drzewami, cisza cmentarza nabiera niemal namacalnej wagi.<br />
<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://www.myhighlands.de/wp-content/uploads/2018/11/Greyfriars-Kirkyard-03.jpg.webp"><br />
<div class="main-post-title"><span>Cmentarz Greyfriars Kirkyard</span></div>Greyfriars Kirkyard to stary cmentarz w sercu Edynburga, otoczony kamiennymi murami, który od wieków kryje historie mieszkańców miasta. Miejsce to jest ciche i spokojne, objęte przejmującą nostalgią, choć często spowite mgłą, która dodaje mu tajemniczego charakteru. Wąskie ścieżki prowadzą między pochylonymi nagrobkami, pokrytymi mchem i porostami.<br />
Na cmentarzu spoczywają zarówno zwykli mieszkańcy, jak i sławne postacie historii Edynburga, a także ofiary dawnych epidemii i bitew. Mimo że Greyfriars Kirkyard jest miejscem pamięci, bywa też tłem dla lokalnych opowieści o duchach i legendach, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Wśród wieczornego półmroku, gdy wiatr cicho huczy między drzewami, cisza cmentarza nabiera niemal namacalnej wagi.<br />
<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dean Village]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=252</link>
			<pubDate>Tue, 10 Jun 2025 18:19:19 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=252</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/f8/56/30/f856308bebd11cd8bd0c2a184bdbebc8.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dean Village</span></div>Dean Village to spokojna, historyczna dzielnica Edynburga, położona w dolinie nad rzeką Water of Leith, niedaleko centrum miasta. Choć od Princes Street dzieli ją zaledwie kilka minut spaceru, wydaje się zupełnie innym światem — cichym, zielonym i jakby zawieszonym w czasie. Widać tu kamienne młyny, mostki i budynki pamiętające czasy intensywnego przemiału zboża.<br />
Ścieżki wiją się wśród omszałych murków, a szum rzeki towarzyszy przechodniom niemal wszędzie. Mieszkańcy żyją tu spokojnie, z dala od miejskiego pośpiechu. Obcych niewielu, turystów jeszcze mniej. W wilgotnym powietrzu unosi się zapach starego drewna, liści i dymu z kominów. Wieczorami Dean Village cichnie zupełnie, jakby całe wzgórza Edynburga pochylały się nad nią z szacunkiem dla jej ciszy.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/f8/56/30/f856308bebd11cd8bd0c2a184bdbebc8.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Dean Village</span></div>Dean Village to spokojna, historyczna dzielnica Edynburga, położona w dolinie nad rzeką Water of Leith, niedaleko centrum miasta. Choć od Princes Street dzieli ją zaledwie kilka minut spaceru, wydaje się zupełnie innym światem — cichym, zielonym i jakby zawieszonym w czasie. Widać tu kamienne młyny, mostki i budynki pamiętające czasy intensywnego przemiału zboża.<br />
Ścieżki wiją się wśród omszałych murków, a szum rzeki towarzyszy przechodniom niemal wszędzie. Mieszkańcy żyją tu spokojnie, z dala od miejskiego pośpiechu. Obcych niewielu, turystów jeszcze mniej. W wilgotnym powietrzu unosi się zapach starego drewna, liści i dymu z kominów. Wieczorami Dean Village cichnie zupełnie, jakby całe wzgórza Edynburga pochylały się nad nią z szacunkiem dla jej ciszy.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>