<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Serpens - Liverpool, Victoria St 6/9]]></title>
		<link>https://serpens.addhost.pl/</link>
		<description><![CDATA[Serpens - https://serpens.addhost.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 21:01:24 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Pokój Victora]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1069</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:57:40 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1069</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/cb/24/a6/cb24a6a8184ec530bf07009fcb64aa92.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pokój Victora</span></div>Przy oknie stoi biurko, zawalone papierami, nutami, szkicami tekstów piosenek, z kubkiem, w którym pióra i długopisy mieszają się z zapomnianymi spinaczami. Łóżko bywa różne – czasem starannie zaścielone, częściej jednak w lekkim nieładzie, z kołdrą zwiniętą w supeł i morzem poduszek, które tworzą miękki krajobraz wieczornego odpoczynku. W rogu otwarta szafa, z której wystają rękawy koszul, a obok niej wieszak pełen kostiumów scenicznych gotowych na kolejny występ. Na ścianach wiszą rysunki, plakaty, obrazki – jedne przyklejone taśmą, inne w ramkach, wszystkie tworzą kolaż wspomnień i inspiracji. Między nimi rozwieszone są delikatne lampki, które wieczorami roztaczają ciepłe, złote światło. Na parapecie i biurku stoją świece zapachowe – niektóre wypalone do połowy, inne dopiero odpalone, niosące aromat drzewa sandałowego lub jaśminu.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/1200x/cb/24/a6/cb24a6a8184ec530bf07009fcb64aa92.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Pokój Victora</span></div>Przy oknie stoi biurko, zawalone papierami, nutami, szkicami tekstów piosenek, z kubkiem, w którym pióra i długopisy mieszają się z zapomnianymi spinaczami. Łóżko bywa różne – czasem starannie zaścielone, częściej jednak w lekkim nieładzie, z kołdrą zwiniętą w supeł i morzem poduszek, które tworzą miękki krajobraz wieczornego odpoczynku. W rogu otwarta szafa, z której wystają rękawy koszul, a obok niej wieszak pełen kostiumów scenicznych gotowych na kolejny występ. Na ścianach wiszą rysunki, plakaty, obrazki – jedne przyklejone taśmą, inne w ramkach, wszystkie tworzą kolaż wspomnień i inspiracji. Między nimi rozwieszone są delikatne lampki, które wieczorami roztaczają ciepłe, złote światło. Na parapecie i biurku stoją świece zapachowe – niektóre wypalone do połowy, inne dopiero odpalone, niosące aromat drzewa sandałowego lub jaśminu.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kuchnia z jadalnią]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1068</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:56:51 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1068</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8e/8e/ca/8e8eca8632704c7fed4051bdef130fa8.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kuchnia z jadalnią</span></div>Przestrzeń, w której czas płynie wolniej, gdy wieczorna impreza przywiewa tu największych filozofów. Na pierwszy rzut oka wydaje się uboga i trochę zagracona - na blacie stoją szklanki nie do pary, kubki z odpryśniętymi uszkami, słoiki po dżemie pełniące rolę pojemników na przyprawy. Stara, mugolska kuchenka pamięta jeszcze inne czasy, a na zlewie piętrzą się talerze, które nikt nie śpieszy się zmyć. W rogu stoi stół, trochę chybotliwy, z obrusem w kwiaty i kilkoma krzesłami - każde z innego kompletu.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.pinimg.com/736x/8e/8e/ca/8e8eca8632704c7fed4051bdef130fa8.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Kuchnia z jadalnią</span></div>Przestrzeń, w której czas płynie wolniej, gdy wieczorna impreza przywiewa tu największych filozofów. Na pierwszy rzut oka wydaje się uboga i trochę zagracona - na blacie stoją szklanki nie do pary, kubki z odpryśniętymi uszkami, słoiki po dżemie pełniące rolę pojemników na przyprawy. Stara, mugolska kuchenka pamięta jeszcze inne czasy, a na zlewie piętrzą się talerze, które nikt nie śpieszy się zmyć. W rogu stoi stół, trochę chybotliwy, z obrusem w kwiaty i kilkoma krzesłami - każde z innego kompletu.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sypialnia Eddiego]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1067</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:56:16 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1067</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.postimg.cc/qM6skRjK/36b2a8902e7e3c954a3dc2fee88361b2.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sypialnia Eddiego</span></div>Wejść do sypialni Eddiego, to właściwie jakby wleźć mu do głowy. Pokój pogrążony w wiecznym chaosie, pełen pomysłów, nut, projektów strojów, losowych rysunków, skrawków materiałów, zagubionych butelek o różnym stopniu napełnienia. Gdzieś pod dużym oknem widnieją nieudolne próby hodowania roślin, które teraz wyglądają już bardziej jak suche badyle. Materac wiecznie nieposłany, ale pościel zawsze jest świeża. Zapach, to ten jeden element, który musi być w jego zakątku nieskazitelny. Dlatego mimo, że wizualnie to miejsce wygląda na ofiarę porządnej Bombardy, to nie znajdziesz tu resztek jedzenia i spleśniałych skarpet. Za to na parapecie będzie najpewniej tlił się pęczek jakichś ziół lub kadzidło.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.postimg.cc/qM6skRjK/36b2a8902e7e3c954a3dc2fee88361b2.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Sypialnia Eddiego</span></div>Wejść do sypialni Eddiego, to właściwie jakby wleźć mu do głowy. Pokój pogrążony w wiecznym chaosie, pełen pomysłów, nut, projektów strojów, losowych rysunków, skrawków materiałów, zagubionych butelek o różnym stopniu napełnienia. Gdzieś pod dużym oknem widnieją nieudolne próby hodowania roślin, które teraz wyglądają już bardziej jak suche badyle. Materac wiecznie nieposłany, ale pościel zawsze jest świeża. Zapach, to ten jeden element, który musi być w jego zakątku nieskazitelny. Dlatego mimo, że wizualnie to miejsce wygląda na ofiarę porządnej Bombardy, to nie znajdziesz tu resztek jedzenia i spleśniałych skarpet. Za to na parapecie będzie najpewniej tlił się pęczek jakichś ziół lub kadzidło.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Balkon]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1066</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:54:47 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1066</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/1200x/23/b7/28/23b7289ae579c17579a57a2bca51536c.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Balkon</span></div>Na balkon wchodzi się prosto z kuchni przez przeszklone, stare drzwi, które skrzypią przy każdym otwarciu. To niewielka przestrzeń, obdrapana i pamiętająca lepsze czasy, z widokiem na wewnętrzne podwórko, gdzie kiedyś rosły kwiaty, a dziś stoją rzędy śmietników – w ich cieniu często przysiadają bezdomni, szukając chwili spokoju. Na balkonie stoją dwa drewniane stołki kuchenne, każdy z wypisanymi imionami ludzi, którzy tu kiedyś byli, śmiali się, palili papierosa, może zwierzali z trosk. Zamiast popielniczki — słoik z wodą i petami, który pełni swoją funkcję z cichym uporem rzeczy tymczasowych. Podobnie jak wysuszone rośliny i suszące się często ręczniki czy ścierki.  Całość ma w sobie coś surowego, ale i ciepłego, miejsce, które zna wiele historii i nie oczekuje niczego poza kolejnym wieczorem.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post"><img src="https://i.pinimg.com/1200x/23/b7/28/23b7289ae579c17579a57a2bca51536c.jpg"><br />
<div class="main-post-title"><span>Balkon</span></div>Na balkon wchodzi się prosto z kuchni przez przeszklone, stare drzwi, które skrzypią przy każdym otwarciu. To niewielka przestrzeń, obdrapana i pamiętająca lepsze czasy, z widokiem na wewnętrzne podwórko, gdzie kiedyś rosły kwiaty, a dziś stoją rzędy śmietników – w ich cieniu często przysiadają bezdomni, szukając chwili spokoju. Na balkonie stoją dwa drewniane stołki kuchenne, każdy z wypisanymi imionami ludzi, którzy tu kiedyś byli, śmiali się, palili papierosa, może zwierzali z trosk. Zamiast popielniczki — słoik z wodą i petami, który pełni swoją funkcję z cichym uporem rzeczy tymczasowych. Podobnie jak wysuszone rośliny i suszące się często ręczniki czy ścierki.  Całość ma w sobie coś surowego, ale i ciepłego, miejsce, które zna wiele historii i nie oczekuje niczego poza kolejnym wieczorem.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Salon]]></title>
			<link>https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1065</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:51:33 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://serpens.addhost.pl/member.php?action=profile&uid=16">Mistrz Gry</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://serpens.addhost.pl/showthread.php?tid=1065</guid>
			<description><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.postimg.cc/KzqJKWX1/raw.webp"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon</span></div>Salon przerobiony na muzyczną przystań, w jednej części stoją regały z płytami winylowymi, stara kanapa i gramofon, z którego często sączy się dźwięk nagrań. Druga strona to serce zespołu – rozstawione instrumenty, wzmacniacze, kable, kartki z tekstami i nutami porozrzucane na podłodze, gdzie również leżą dywany tłumiące dźwięki. Jest też stolik zastawiony licznymi butelkami po próbach, a na parapecie stoi dzielna paproć, która jeszcze nie uschła. Na ścianach wiszą plakaty, notatki i jeden niezwykły arras – zaczarowany, z tańczącymi w rytm wygrywanej muzyki szyszymorami – Kalliope, Urania, Erato i Terpsychora. Gdy milkną dźwięki, z arrasu dobiega ciche pojękiwanie, a stworzenia snują się smętnie po polanie utkanej z nici i magii. Dla jednych bałagan, dla innych – twórczy chaos i dom muzyki.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="main-post">
<img src="https://i.postimg.cc/KzqJKWX1/raw.webp"><br />
<div class="main-post-title"><span>Salon</span></div>Salon przerobiony na muzyczną przystań, w jednej części stoją regały z płytami winylowymi, stara kanapa i gramofon, z którego często sączy się dźwięk nagrań. Druga strona to serce zespołu – rozstawione instrumenty, wzmacniacze, kable, kartki z tekstami i nutami porozrzucane na podłodze, gdzie również leżą dywany tłumiące dźwięki. Jest też stolik zastawiony licznymi butelkami po próbach, a na parapecie stoi dzielna paproć, która jeszcze nie uschła. Na ścianach wiszą plakaty, notatki i jeden niezwykły arras – zaczarowany, z tańczącymi w rytm wygrywanej muzyki szyszymorami – Kalliope, Urania, Erato i Terpsychora. Gdy milkną dźwięki, z arrasu dobiega ciche pojękiwanie, a stworzenia snują się smętnie po polanie utkanej z nici i magii. Dla jednych bałagan, dla innych – twórczy chaos i dom muzyki.</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>